OGROMNY SKANDAL w świecie e-sportu. Piękna Tajka z błyskotliwą karierą to mistyfikacja
Światem e-sportu wstrząsnął jeden z najbardziej zuchwałych skandali w historii, którego finał nastąpił na początku 2026 roku.
Tajska zawodniczka Warasin Naraphat, znana szerzej pod pseudonimem Tokyogurl, przez lata budowała swoją pozycję jako czołowa postać gry Arena of Valor. Jak się jednak okazało (i o czym wspominał choćby CyberSport pod koniec grudnia), jej błyskotliwa kariera była całkowitą mistyfikacją - kobieta w rzeczywistości nigdy nie grała w e-sportowe tytuły, a jej sukcesy były wynikiem oszustwa, w którym kluczową rolę odegrał mężczyzna sterujący jej postacią z ukrycia.
Prawda wyszła na jaw w grudniu 2025 roku podczas prestiżowego turnieju Southeast Asian Games, gdy reprezentacja Tajlandii mierzyła się z Wietnamem. Uważni sędziowie zauważyli, że ruchy dłoni zawodniczki siedzącej przed kamerą kompletnie nie pokrywają się z tym, co działo się na ekranie monitora. Dochodzenie wykazało, że Tokyogurl korzystała z platformy Discord do udostępniania ekranu osobie trzeciej, która zdalnie przejmowała kontrolę nad rozgrywką. Zawodniczka na miejscu jedynie udawała, że dotyka urządzenia, starając się naśladować ruchy prawdziwego gracza.
Finał tej historii okazał się druzgocący dla całej tajskiej sceny e-sportowej. Na początku stycznia 2026 roku do oszustwa przyznał się chłopak zawodniczki, Cheerio, były profesjonalny gracz, który potwierdził, że to on stał za wszystkimi sukcesami swojej partnerki od początku jej kariery. W efekcie skandalu reprezentacja Tajlandii została wycofana z turnieju, a sama Tokyogurl otrzymała dożywotni zakaz startów od firmy Garena. Dodatkowo jej organizacja, Talon Esports, zerwała z nią kontrakt i zażądała zwrotu kosztów poniesionych na jej rzekome szkolenie przez ostatnie dziewięć miesięcy.
Prezes Tajskiego Stowarzyszenia E-sportu zapowiedział już podjęcie kroków prawnych przeciwko obojgu oszustom, a cała sprawa wywołała debatę na temat bezpieczeństwa i weryfikacji tożsamości podczas turniejów online. Skandal ten rzucił cień na wiarygodność kobiecej sceny e-sportowej w regionie, pozbawiając szans na sukces wiele uczciwych zawodniczek, które w kwalifikacjach przegrywały z duchem sterowanym przez byłego profesjonalistę.