Jaraliście się Nowym Jorkiem w The Division? Szykujcie się na The Division 3, które będzie "potworem"
Podczas najnowszej prezentacji New Game+ Showcase, Julian Gerighty, producent wykonawczy serii, podzielił się niezwykle obiecującymi wieściami na temat nadchodzącego The Division 3.
Choć o istnieniu projektu wiemy oficjalnie od 2023 roku, deweloperzy do tej pory oszczędnie dawkowali informacje. Tym razem Gerighty nie gryzł się w język, stwierdzając wprost, że nowa odsłona zapowiada się na prawdziwego potwora. Sugeruje to, że Massive Entertainment celuje w znacznie większą skalę i konkretniejszą zawartość niż ta, którą oferowały pierwsza i druga część cyklu.
Ambicje twórców wynikają z pełnego zaangażowania kluczowych postaci studia - sam Gerighty w 2024 roku porzucił pracę nad Star Wars Outlaws, aby całkowicie skupić się na rozwoju trzeciej odsłony. Choć na ten moment szczegóły techniczne pozostają tajemnicą, określenie gry mianem potwora daje jasny sygnał: studio chce stworzyć tytuł, który zdefiniuje na nowo standardy gatunku looter-shooterów, wyciągając wnioski z lat wspierania poprzednich gier.
Zanim jednak doczekamy się premiery trójki, uniwersum wzbogaci się o dwa istotne projekty. Pierwszym z nich jest The Division 2: Survivors - tryb inspirowany kultowym Survivalem z pierwszej części, nad którym czuwa sam Magnus Jansén. Ma on kompletnie odmienić Waszyngton, wprowadzając niszczycielską burzę śnieżną, która realnie wpłynie na mechanikę przetrwania. Fani grania mobilnego mogą natomiast wyczekiwać The Division Resurgence, które ma zadebiutować do 31 marca 2026 roku.
W materiale poniżej mogliśmy zobaczyć materiały z dodatku Survivors do dwójki oraz urywki gameplayu z mobilnego The Division.