Netflix z przebojem weekendu? Oczekiwana nowość debiutuje, a to dopiero początek
Netflix może zachwycić szeroką publikę, ponieważ platforma zrealizowała adaptację znanej powieści… a tak naprawdę to dopiero start oferty.
Widzowie Netflix w tym tygodniu naprawdę nie mogli narzekać na nudę. Na platformie pojawiło się kilka głośnych nowości, a co najważniejsze - to wcale nie koniec atrakcji. Gigant streamingu wyraźnie rozkręca ofertę na kolejne dni, celując w bardzo różne gusta odbiorców.
Od dzisiaj widzowie Netflixa mogą zobaczyć film „Ludzie, których spotykamy na wakacjach”. To amerykańska komedia romantyczna w reżyserii Brett Haley, oparta na bestsellerowej powieści Ludzie, których spotykamy na wakacjach autorstwa Emily Henry. Netflix sięga więc po sprawdzony literacki materiał, który od lat cieszy się ogromną popularnością wśród czytelników.
Historia skupia się na dwójce zupełnie różnych bohaterów. Niepokorna Poppy i kochający rutynę Alex przyjaźnią się od dekady - mieszkają w innych miastach, ale każdego roku spędzają razem letnie wakacje. Ich relacja działa idealnie do momentu, w którym zaczynają zadawać sobie pytanie, przed którym wszyscy inni już dawno uciekli: czy to możliwe, że są dla siebie stworzeni? To klasyczna, ale bardzo lubiana opowieść o przyjaźni, uczuciach i wyborach, które mogą wszystko zmienić.
To jednak nie jedyna atrakcja na dziś. W ofercie Netflixa pojawiły się również trzy części serii „Jak wytresować smoka”, co jest świetną wiadomością zarówno dla młodszych widzów, jak i dorosłych, którzy chcą wrócić do jednej z najbardziej uwielbianych animowanych historii ostatnich lat.
Dodatkowo platforma udostępniła także głośny film „It Ends With Us”. Produkcja była mocno krytykowana przez dziennikarzy (55% poleceń), ale jednocześnie zachwyciła widzów, którzy ocenili ją znacznie wyżej (aż 87% pozytywnych opinii). To jeden z najgłośniejszych tytułów 2024 roku - nie tylko ze względu na samą historię, ale również przez publiczny spór między Blake Lively a Justin Baldoni. Aktorka oskarżyła Baldoniego o molestowanie seksualne i stworzenie wrogiego środowiska pracy, on z kolei odpowiedział pozwem o zniesławienie, zarzucając jej próbę kontroli nad produkcją i kampanię oszczerstw. Sprawa szybko przeniosła się do mediów, zamieniając się w głośną, publiczną batalię prawną.
Jak widać, Netflix wyraźnie celuje w mocny weekend - od romantycznych historii, przez rodzinne animacje, aż po kontrowersyjne, szeroko komentowane dramaty. Jeśli tak wygląda początek, kolejne dni zapowiadają się naprawdę interesująco.