Fani Stranger Things przeciążyli serwery Netflixa, bo czekali na wymyślony odcinek
Nic śmieszniejszego dzisiaj nie przeczytacie. Netflix padł, bo fani „Stranger Things” czekali na wymyślony przez siebie odcinek.
Zakończenie „Stranger Things” nie okazało się satysfakcjonujące dla sporej części widzów. I to właśnie ta frustracja sprawiła, że tysiące fanów uwierzyły w teorię o… tajnym, dodatkowym odcinku przygotowanym przez Netflix. W oczekiwaniu na rzekome „prawdziwe zakończenie” zainteresowani masowo ruszyli na platformę... do tego stopnia, że serwery na chwilę po prostu padły.
Brzmi absurdalnie? A jednak to wydarzyło się naprawdę. W sieci od kilku dni krążyła teoria nazwana „Conformity Gate”, według której finałowy odcinek 5. sezonu był jedynie iluzją stworzoną przez Vecna, a właściwe zakończenie miało pojawić się 7 stycznia jako niespodzianka od Netflixa. Choć twórcy serialu wcześniej zdementowali podobne spekulacje, teoria stała się viralem i wiele osób potraktowało ją śmiertelnie poważnie.
Kiedy jednak Netflix opublikował zapowiadany materiał „What’s Next” bez jakiegokolwiek nawiązania do „Stranger Things”, okazało się, że dodatkowego odcinka... nie ma. Problem w tym, że tysiące fanów próbowało to sprawdzić dokładnie w tym samym momencie, co doprowadziło do chwilowego przeciążenia platformy. Internet szybko zareagował... jedni śmiali się z całej sytuacji, inni przyznawali, że po prostu bardzo chcieli lepszego, bardziej domkniętego finału.
Netflix just crashed after many fans expected a secret final episode of ‘STRANGER THINGS’ was releasing pic.twitter.com/UPCsbx3NPQ
— DiscussingFilm (@DiscussingFilm) January 8, 2026
Cała sytuacja przypomina zresztą historię z finałem „Sherlocka”, gdy część fandomu była przekonana, że istnieje sekretny odcinek wyjaśniający wszystkie wątki i teorie.
Zabawne? Bardzo. Ale fakt, że wymyślony odcinek był w stanie na chwilę wyłożyć serwery Netflixa, pokazuje jedno: „Stranger Things” nawet po finale wciąż potrafi wywołać ogromne emocje.