Bezpieczeństwo i wydajność. Otwarte oprogramowanie rzuca wyzwanie Google i OpenAI

Technologie
483V
DeepSeek R2
Łukasz Musialik | Wczoraj, 13:00

Rok 2026 przynosi przełom, na który czekali zwolennicy wolnego oprogramowania.

Najnowsze analizy rynkowe wskazują, że historyczna przepaść dzieląca zamknięte, komercyjne modele sztucznej inteligencji (tworzone przez gigantów Big Tech) od ich otwartoźródłowych odpowiedników (Open Source), skurczyła się do poziomu błędu statystycznego.

Dalsza część tekstu pod wideo

To, co jeszcze dwa lata temu wydawało się niemożliwe, stało się faktem - darmowe modele oferują dziś jakość, za którą nie trzeba płacić.

Eksperci podkreślają, że dynamika rozwoju społeczności Open Source przewyższyła najśmielsze oczekiwania. Dzięki współpracy tysięcy niezależnych deweloperów, otwarte modele nie tylko dorównują „zamkniętym puszkom” w testach rozumowania czy generowania kodu, ale często przewyższają je wydajnością i lekkością.

Dla biznesu oznacza to trzęsienie ziemi. Firmy nie muszą już uzależniać się od drogich API zewnętrznych dostawców, mogąc uruchamiać potężne AI na własnych serwerach, zachowując pełną kontrolę nad danymi.

Dziś bariera wejścia w świat zaawansowanego AI jest niższa niż kiedykolwiek, co napędza innowacje w sektorach, których wcześniej nie było stać na wdrożenie tych technologii - od małych startupów po instytucje naukowe.

Oczywiście, najpotężniejsze modele komercyjne wciąż dzierżą palmę pierwszeństwa w najbardziej skomplikowanych zadaniach, ale ich przewaga topnieje z miesiąca na miesiąc. Rok 2026 zapisze się w historii jako moment, w którym technologia przestała być towarem luksusowym, a stała się dobrem powszechnym.

Źródło: Interconnects

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper