Odtwórca Joela z The Last of Us broni AI i prosi, abyśmy jej nie "demonizowali"

Gry
538V
The Last of Us Joel
Mateusz Wróbel | Wczoraj, 10:41
PS5 XSX|S NS2 PC PS4 XONE

Podczas gdy wielu czołowych aktorów głosowych w branży gier, takich jak Neil Newbon czy Ashly Burch, wyraża głębokie obawy i niechęć wobec generatywnej sztucznej inteligencji, Troy Baker prezentuje zupełnie inne spojrzenie na tę technologiczną rewolucję.

Odtwórca roli Joela w The Last of Us uważa, że nie ma potrzeby demonizowania czy umniejszania AI, mimo że technologia ta wywołuje obecnie sporą panikę wśród wielu profesjonalistów. Jego zdaniem rozwój algorytmów paradoksalnie może przynieść korzyści dla prawdziwej sztuki i autentycznych wykonań aktorskich.

Dalsza część tekstu pod wideo

Baker podkreśla fundamentalną zasadę, o której jego zdaniem wielu zapomina: tworzenie sztuki nierozerwalnie wymaga udziału artystów. Choć aktor przyznaje, że sztuczna inteligencja staje się coraz skuteczniejsza w generowaniu masowego contentu, twierdzi, że nigdy nie stworzy ona prawdziwie oryginalnego dzieła. Powodem jest brak ludzkiego doświadczenia, które jest niezbędne do tchnięcia życia w kreowaną postać czy opowieść. Dla Bakera AI to jedynie sprawne narzędzie, które jednak nie zastąpi emocjonalnej głębi płynącej z ludzkiego wnętrza.

Według gwiazdy The Last of Us obecny boom na technologię generatywną doprowadzi do swoistej rewolucji, w której znudzeni cyfrową masowością odbiorcy zaczną instynktownie lgnąć do tego, co prawdziwe. Aktor przewiduje, że zamiast konsumować przetworzoną treść płynącą z ekranów, ludzie z większym entuzjazmem będą wybierać teatr, tradycyjne książki czy koncerty na żywo, by doświadczyć bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem. 

W taki sposób Troy Baker opisuje AI - jako coś, co nie trzeba krytykować, a coś, co finalnie powinno przynieść sporo korzyści w kontekście przyszłych chęci na socjalizowanie się z innymi.

Źródło: TheGamer

Komentarze (20)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper