To już poważny kryzys Battlefield 6? Pierwszy znaczący spadek graczy i coraz gorsze opinie
DICE ma poważny problem ze swoją najnowszą strzelanką. Po pierwszych, bardzo udanych miesiącach nadszedł czas na pierwszy kryzys.
Start Battlefield 6 był naprawdę imponujący. DICE i EA mogli mówić o jednym z najlepszych otwarć w historii serii - wysokie zainteresowanie, bardzo dobre statystyki na Steamie i entuzjazm społeczności sprawiały wrażenie, że marka wreszcie wróciła na właściwe tory. Przez pierwsze miesiące trudno było znaleźć powody do narzekań, a wielu graczy uwierzyło, że to właśnie ta odsłona przywróci Battlefieldowi dawną chwałę.
Niestety, po raz pierwszy od premiery sytuacja zaczęła się wyraźnie pogarszać. Liczba aktywnych graczy Battlefield 6 na Steamie spadła poniżej 100 tysięcy, co jest symbolicznym, ale bardzo wymownym momentem. Równocześnie główna gra zaliczyła zjazd ocen do poziomu „Mieszane”, a darmowy Battlefield REDSEC został oceniony jeszcze gorzej - jako „W większości negatywny”. To jasny sygnał, że społeczność zaczyna tracić cierpliwość.
For the first time since launch, Battlefield 6's Steam player count has dropped below 100K.
— Pirat_Nation 🔴 (@Pirat_Nation) January 7, 2026
Recent reviews for Battlefield 6 changed from "Mostly Positive" to "Mixed", while REDSEC's shifted from "Mixed" to "Mostly Negative". pic.twitter.com/qRF3ktNGpk
W ostatnich 24-godzinach na serwerach Battlefield 6 przez Steam połączyło się „zaledwie” 90 tysięcy osób. Jest to gigantyczny zjazd zainteresowania – gra w najlepszym momencie mogła pochwalić się liczbą ponad 747 tysięcy graczy (Steam).
Najczęściej powtarzany zarzut dotyczy braku zawartości. Gracze mówią wprost: w Battlefield 6 brakuje oczekiwanych elementów. Map jest za mało, arsenał broni szybko się nudzi, a pojazdy nie oferują wystarczającej różnorodności.
Coraz głośniej mówi się także o kryzysie tożsamości serii i do tego dochodzi powolna, momentami irytująca progresja, która zamiast motywować, skutecznie zniechęca do dalszej gry. Na koniec dochodzą jeszcze decyzje projektowe, które trudno obronić. Zamiast skupienia się na solidnym fundamencie rozgrywki, gracze dostają kosmetyki generowane przez AI, postrzegane jako zapychacze. W efekcie rośnie poczucie, że DICE rozprasza się na pobocznych elementach, zamiast naprawić to, co dla Battlefielda jest absolutnie kluczowe.
Battlefield 6 wciąż ma potencjał, ale pierwszy poważny kryzys stał się faktem. Jeśli twórcy szybko nie zmienią kursu i nie zaczną słuchać społeczności, świetny start może okazać się tylko krótkim epizodem, a nie początkiem długiego sukcesu.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Battlefield 6.