Historia lubi się powtarzać. 80% graczy nie wierzy w datę premiery GTA 6
Czy można ufać Rockstar Games w kwestii dat? Społeczność graczy wydała werdykt i jest on brutalny.
Według najnowszych ankiet, aż 80% osób oczekujących na Grand Theft Auto 6 jest przekonanych, że gra zaliczy „trzecie opóźnienie”. Cynizm ten nie bierze się znikąd - to mechanizm obronny wypracowany przez lata bolesnych doświadczeń z tą kultową marką.
Entuzjazm związany z każdym nowym zwiastunem szybko ustępuje miejsca chłodnej kalkulacji. Gracze doskonale pamiętają cykle wydawnicze GTA V czy Red Dead Redemption 2. W obu przypadkach pierwotne terminy były jedynie mglistymi sugestiami, które wielokrotnie przesuwano w imię „dopracowania produktu”. Dlatego obecna data premiery, wyznaczona na końcówkę 2026 roku, dla większości fanów jest jedynie propozycja, a nie obietnicą.
Sceptycyzm ten ma też drugie dno. W dobie niedopracowanych premier pokroju Cyberpunk 2077, gracze paradoksalnie wolą pesymistyczny scenariusz. Oczekiwanie opóźnienia stało się formą akceptacji faktu, że jakość wymaga czasu. 80% ankietowanych woli poczekać do 2027 roku na arcydzieło, niż dostać grę w terminie, ale pełną błędów technicznych.
Nastroje te widać doskonale w mediach społecznościowych. Zamiast odliczać dni w kalendarzu, fora zalewane są memami o „wnukach, które zagrają w GTA 6”. Rockstar stał się ofiarą własnego perfekcjonizmu - zbudował markę, której wybacza się wszystko, pod warunkiem, że efekt końcowy zwali z nóg. Cena tego zaufania? Całkowity brak wiary w jakikolwiek harmonogram.