Sony może mieć przeogromne problemy z PS5. Wyciekły ważne dane
Bezpieczeństwo konsoli PlayStation 5 zostało wystawione na najcięższą próbę od momentu jej debiutu rynkowego. Do sieci rzekomo wyciekły klucze ROM - unikalne ciągi kodów zapisane bezpośrednio w procesorze APU, które służą do weryfikacji oprogramowania startowego (bootloadera).
Jest to problem o tyle krytyczny, że ma charakter sprzętowy, a nie programowy. Oznacza to, że Sony nie może naprawić tej luki za pomocą zwykłej aktualizacji systemowej, ponieważ klucze są na stałe wypalone w krzemie milionów urządzeń, które już trafiły do rąk graczy - o czym informuje Tom's Hardware.
Dostęp do tych danych pozwala hakerom na deszyfrację i drobiazgową analizę procesu uruchamiania konsoli. Dzięki temu specjaliści od łamania zabezpieczeń mogą teraz znacznie łatwiej szukać luk na poziomie jądra systemu (kernel). Choć sam wyciek nie oznacza, że PS5 można od tak przerabiać, to usuwa on jedną z najważniejszych barier chroniących urządzenie przed instalacją nieoficjalnych aplikacji, emulatorów czy systemów operacyjnych.
Sytuacja ta budzi wspomnienia o głośnych porażkach z przeszłości, takich jak błąd kryptograficzny w PlayStation 3 czy wada fabryczna procesorów Tegra w Nintendo Switch, które doprowadziły do masowego piractwa i modyfikowania konsol. Sony znalazło się w wyjątkowo trudnym położeniu - jedynym sposobem na całkowite wyeliminowanie problemu jest zmiana układów APU w nowo produkowanych egzemplarzach. Dla koncernu oznacza to konieczność cichego wprowadzenia nowej rewizji sprzętu, podczas gdy starsze modele mogą na zawsze pozostać podatne na działania hakerów.
Na ten moment japoński gigant nie skomentował oficjalnie tych doniesień, jednak konsekwencje dla ekosystemu PlayStation mogą być długofalowe. Jeśli hakerom uda się ostatecznie złamać zabezpieczenia, Sony będzie musiało mierzyć się nie tylko z ryzykiem piractwa, ale także z potencjalną plagą oszustw w grach wieloosobowych. Scenariusz akcji serwisowej polegającej na wymianie płyt głównych w sprzedanych już konsolach jest praktycznie wykluczony ze względu na astronomiczne koszty, co stawia przyszłość zabezpieczeń obecnej generacji pod wielkim znakiem zapytania.