Mohist Dengling Hill byłoby mieszanką Ghost of Tsushimy z Sekiro?! Oto 15-minutowe demo
W sieci zadebiutowały pierwsze materiały z gry Mohist: Dengling Hill, które od razu przyciągnęły uwagę fanów wymagających gier akcji. Produkcja studia Yunuo Interactive na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie intrygującej mieszanki - łączy w sobie precyzyjny, surowy system walki przypominający Sekiro: Shadows Die Twice z historycznym rozmachem i estetyką znaną z Ghost of Tsushima.
Gracze mają tu wcielić się w ucznia szkoły mohistycznej, który w schyłkowym okresie dynastii Qin próbuje odnaleźć własną drogę w świecie targanym chaosem.
Twórcy podkreślają, że ich ambicją było stworzenie około 20-godzinnej przygody typu ARPG, będącej urzeczywistnieniem ich wizji idealnego świata wuxia. Choć zaprezentowane demo jest jeszcze surowe i wymaga sporo dopracowania, widać w nim ogromny nakład pracy małego, debiutującego zespołu. Materiał ten, będący owocem rocznych wysiłków, miał pokazać unikalną perspektywę na chińską historię oraz ducha walki, oferując realistyczne i bezkompromisowe podejście do gatunku.
Niestety, mimo bardzo obiecujących fragmentów rozgrywki, deweloperzy podzielili się z fanami gorzką refleksją. Szczerze przyznali, że jako startujące, niewielkie studio nie dysponują obecnie środkami ani możliwościami, by dokończyć tak ambitny projekt na odpowiednim poziomie.
W związku z tym podjęto trudną decyzję o tymczasowym zawieszeniu prac nad "The Mohist". Zespół nie chce jednak znikać z rynku - zamiast tego zamierza skupić całą swoją energię na nowym, mniejszym tytule, który jest w stanie w pełni ukończyć przy obecnych zasobach.
To smutna wiadomość dla osób, które dostrzegły potencjał w tej "chińskiej odpowiedzi na hity od FromSoftware", ale jednocześnie godna podziwu szczerość ze strony twórców. Zamiast wydawać niedopracowany produkt, wolą nabrać doświadczenia przy mniejszym projekcie, zostawiając sobie otwartą furtkę do powrotu do świata dynastii Qin w przyszłości.