TSMC to już za mało. Meta, Qualcomm i AMD pukają do drzwi Samsunga, bo na Tajwanie zabrakło miejsca

Technologie
507V
TSMC
Maciej Zabłocki | Dzisiaj, 11:45

Monopol TSMC na dostarczanie najnowocześniejszych układów scalonych właśnie zderzył się ze ścianą rzeczywistości. Gigantyczna popularność AI sprawiła, że linie produkcyjne tajwańskiej firmy są "zatkane" do granic możliwości, co stawia mniejszych (choć wciąż ogromnych) graczy w podbramkowej sytuacji. W efekcie, firmy takie jak Meta, Qualcomm czy AMD przestały traktować Samsung Foundry jedynie jako plan awaryjny – koreański producent staje się realną i konieczną alternatywą, by w ogóle dowieźć produkty na rynek w 2026 roku.

Zasada jest prosta: kto pierwszy, ten lepszy. A w TSMC pierwsi w kolejce zawsze stoją Apple i NVIDIA, którzy niemal w całości zagarnęli moce przerobowe dla nowych procesów 3 nm i nadchodzącego 2 nm. Dla reszty świata oznacza to albo niebotyczne ceny (wafle 2 nm mają kosztować ponad 30000 dolarów), albo - co gorsza - brak gwarancji terminowych dostaw. W tej atmosferze niepewności Samsung wyrasta na jedynego gracza, który może przejąć nadmiarowe zamówienia.

Dalsza część tekstu pod wideo

Najciekawiej wyglądają doniesienia dotyczące Mety. Firma Marka Zuckerberga intensywnie rozwija własne akceleratory AI (MTIA) i według raportów z początku 2026 roku, poważnie rozważa wykorzystanie procesu SF2 (2 nm GAA) od Samsunga. Rezygnacja z wyłączności TSMC ma pozwolić Mecie na szybsze skalowanie własnej infrastruktury bez oglądania się na to, ile wafli krzemowych "zostawi" im NVIDIA.

Podobną drogą kroczy AMD. Lisa Su już wcześniej sugerowała strategię "dual-sourcingu", a najnowsze informacje branżowe mówią o zaawansowanych rozmowach dotyczących produkcji procesorów EPYC "Venice" oraz Instinct MI450 w zakładach Samsunga. Jeśli wyniki testowych wafli (MPW) zaplanowane na styczeń 2026 roku okażą się pomyślne, Samsung może podpisać kontrakt życia, który ostatecznie przywróci mu rentowność działu foundry.

Samsung nie jest jedynym drapieżnikiem na tym polowaniu. Intel Foundry również pręży muskuły, kusząc amerykańskie firmy swoimi procesami 18A i 14A. Atutem Intela jest lokalizacja fabryk w USA, co w dobie napięć geopolitycznych jest dla firm z Doliny Krzemowej na wagę złota. Jednak to Samsung ma obecnie przewagę doświadczenia w architekturze GAA, którą stosuje już od generacji 3 nm, podczas gdy TSMC i Intel dopiero ją wdrażają.

Co przemawia za Samsungiem?

  • Cena: szacuje się, że wafle 2 nm u Samsunga mogą być nawet o 33% tańsze niż u TSMC
  • Moce przerobowe: fabryka w Taylor w Teksasie rusza z pełną parą, celując w 50000 wafli miesięcznie już w 2026 roku
  • Kompleksowość: Samsung oferuje produkcję czipa, pamięci HBM4 oraz zaawansowaną integrację w jednym miejscu

Dla dużych graczy, takich jak Qualcomm (rozważający przejście na Samsunga dla topowego Snapdragona 8 Gen 5) to sytuacja idealna. Koniec monopolu TSMC oznacza większą siłę przetargową i szansę na uniknięcie drastycznych podwyżek cen, które ostatecznie uderzyłyby nas wszystkich po kieszeni przy zakupie nowego smartfona czy laptopa. 2026 rok będzie rokiem wielkiej dywersyfikacji – albo, jak mówią złośliwi, rokiem wielkiej ucieczki z Tajwanu.

Źródło: WCCFTech

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper