Czeka nas powrót absurdalnych cen? Pierwsze sklepy ograniczają sprzedaż kart graficznych
Galopada cen pamięci RAM i NAND flash niestety nie zwalnia, a to pewnie już za moment przełoży się na ceny innych komponentów, takich jak karty graficzne.
Alarmowaliśmy już kilka miesięcy temu, że ceny kart graficznych mogą niedługo wystrzelić. W ostatnich dniach pojawiły się dodatkowo plotki, że NVIDIA oraz AMD mają znacząco podnieść ceny swoich GPU. I to do poziomów wręcz absurdalnie wysokich, bo przykładowo RTX 5090 ma kosztować ok. 5000 dolarów.
Miejmy nadzieję, że to tylko plotki bez pokrycia w rzeczywistości. Nawet jeśli producenci nie podniosą oficjalnie sugerowanych cen detalicznych, trzeba się liczyć ze spowolnioną produkcją kart graficznych, w związku z niedoborami pamięci VRAM. Możliwa jest w związku z tym powtórka z poprzednich lat, gdy ceny GPU oszalały przez "kryptogórnictwo".
Redakcja Tom's Hardware donosi, że Tsukumo eX., jeden z najpopularniejszych sklepów z elektroniką w Tokio, zaczął ograniczać sprzedaż kart graficznych z 16 GB VRAM lub większą ilością pamięci VRAM (dotyczy to również tańszych modeli, takich jak RTX 5060 Ti). Klient może kupić tylko jedną kartę graficzną z tej kategorii.
"Karty wyposażone w więcej pamięci stają się trudno dostępne. Mamy jeszcze w tej chwili zapasy towaru, ale nie wiemy, kiedy pojawią się kolejne dostawy (a nawet czy w ogóle się pojawią)" - wyjaśnia pracownik sklepu.
Przed świętami Bożego Narodzenia pojawiły się też w serwisie Tom's Hardware informacje, że trzy japońskie sklepy (Tsukumo, Sycom i Mouse Computers) już ostrzegają, że daty realizacji zamówień nie mogą być sprecyzowane w 2026 roku. Część japońskich firm przestała przyjmować zamówienia na nowe zestawy gamingowych pecetów dla klientów. Wszystko w związku z niedoborami pamięci RAM.