Pełna obaw Jenna Ortega mówi o szkodliwym wpływie AI na kinematografię
Podczas konferencji prasowej na Marrakech Film Festival Jenna Ortega podzieliła się swoimi obawami dotyczącymi rosnącej roli sztucznej inteligencji w filmie.
Ortega, znana z roli Wednesday Addams, przypomniała, że ludzkość ma tendencję do przesadzania z nowymi wynalazkami.
Zawsze przesuwamy granice za daleko i bardzo łatwo się przestraszyć — wiem, że ja się boję tej głębokiej niepewności
— powiedziała, dodając, że w kontekście AI „czuję się, jakbyśmy otworzyli puszkę Pandory”.
Mimo to stara się zachować ostrożny optymizm, wierząc, że trudne czasy prowokują artystów do większej odwagi i twórczej aktywności.
Mam nadzieję, że to będzie moment przebudzenia i ochrony sztuki.
— zaznaczyła.
Aktorka podkreśliła również, że technologia nigdy nie zastąpi ludzkiej niedoskonałości.
Są rzeczy, których AI nie potrafi odtworzyć. W trudzie jest piękno, w błędach jest piękno, a komputer tego nie ma. Komputer nie ma duszy.
— mówiła.
Dodała też, że życzyłaby sobie, by widzowie z czasem „przesycili się” sztucznością:
Chciałabym, żeby AI stało się takim mentalnym fast foodem, po którym czujemy się niedobrze, ale nie wiemy czemu. Czasem ludzie muszą zaznać braku, żeby znów docenić prawdziwą sztukę.
Dyskusja o AI nabiera tempa w całej branży — od kontrowersyjnej prezentacji cyfrowej aktorki Tilly Norwood, po ostrzeżenia Morgana Freemana czy ostrożny sceptycyzm Jamesa Camerona.