"Pierwsze Mirror's Edge nigdy się nie wydarzyło". Catalyst to całkowity reboot!
Obecna moda na restartowanie i przywracanie wszystkiego co możliwe do życia sprawiła, że doczekaliśmy się co najmniej zapowiedzi nadejścia wielu nowych epizodów seriali, filmów, czy też odmienionych growych światów.
O tym, że druga odsłona przygód Faith odbywa się przed wydarzeniami z "jedynki", autorzy mówili już kilkukrotnie. Na dodatek twierdzili, że Catalyst jest swego rodzaju nową wizją na tę wyjątkową markę.
Lecz, aby tego było mało, okazuje się, że zgodnie z tym co powiedział Dyrektor Artystyczny Erik Oeldahl, "dwójka" to całkowity reboot serii.
Wzięliśmy wszystko to, co podobało nam się w oryginalnej grze. Faith, pierwszoosobowy styl rozgrywki oraz estetykę, którą wykreowaliśmy. Jednakże, to reboot. Opowiadamy pierwotną historię Faith, więc wydarzenia, które miały miejsce w pierwszej grze, tak naprawdę nigdy nie istniały.
Zaskoczeni takim obrotem spraw? W sumie, to trochę dziwnie jest restartować serię złożoną z jednego epizodu, lecz to zwiastuje, że panowie z DICE mają nową wizję tego, jak przedstawić nam uniwersum Mirror's Edge.