SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 15.10.2014 20:00
Relacja z Pog(R)adajmy: inteGRAtion Party Edition II
5645V

Relacja z Pog(R)adajmy: inteGRAtion Party Edition II

Wiem, ta relacja jest dość późna. Od Pog(R)adajmy: inteGRAtion Party Edition II minęło już sporo czasu. W międzyczasie przeprowadziłem dwa kolejne spotkania z cyklu Pog(R)adajmy – wrześniowe i październikowe. Powód tak późnego oddania relacji z wakacyjnego eventu jest dość prozaiczny - było tak hardkorowo, że po spotkaniu przez jakiś tydzień musiałem dochodzić do siebie. No i wiecie, no i wrzesień, no i październik... 

Relacja ta jest pisana z perspektywy organizatora. Nie musicie się jednak obawiać, oprócz swojego subiektywizmu postaram się także zachować trzeźwe oko obiektywizmu. Wytknę sobie kilka rzeczy, ale chyba nie ma takich minusów, z których nie powstają plusy i o tym też będzie w tej relacji. Zatem, zapnijcie pasy, usiądźcie wygodnie i zaczynamy. No tak... Miało być wygodnie... Chciałbym.

Budzik obudził mnie o 5 rano. Spałem 2 godziny. Na noc przed spotkaniem miał miejsce „dramat” związany z główną nagrodą na Pog(R)adajmy: inteGRAtion Party Edition II. Podzielę się z Wami tą „unikatową” wiadomością o której wiedzą tylko organizatorzy i nikt więcej. Nawet uczestnicy…

Konsola jaką kupiliśmy na Pog(R)adajmy: inteGRAtion Party Edition II w ramach pieniędzy z wpisowego okazała się… niesprawna. A przynajmniej na moim tv LCD. Zakup padł na Sega Master System II w zestawie z pistoletem, dodatkowym arcade stickiem oraz 4 grami. Całość w kartoniku prezentowała się wybornie! Tak się cieszyłem, że w tym roku zaskoczymy uczestników klasyką. Bo pamiętacie, rok temu do wygrania był GameBoy Color fioletowy, również z oryginalnym kartonikiem oraz grami (także w kartonach). Poprzeczka była wysoka, mimo to chciałem ją przeskoczyć. No i się wywaliłem. Kumpel – Grzegorz –  zaalarmowany o 22:30 dnia poprzedzającego spotkanie próbował ją w jakiś sposób reanimować. Później rozkminiliśmy, że konsola może w sumie nie jest wadliwa, a problem leży po stronie mojego TV. Nieco podbudowani stwierdziliśmy, że sprawdzimy ją na miejscu, w warszawskim Level Up – w nim znajdują się przecież starsze konsole, więc są telewizory CRT! No to wymyśliłem nagrodę, zaiście idealną na współczesne czasy… Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Chyba…

Ok. godziny 7:30 Kraków, peron główny. Spotykamy ekipę z krakowskiego Pog(R)adajmy oraz resztę znajomych. Przyjeżdża pociąg. Zawalony jak ta lala. Ledwo udaje się znaleźć wolne miejsca. Siedzę na półdupku, dzieląc siedzenie z koleżanką – jest „super” – plan przekimania w pociągu celem regeneracji sił (bo przecież jestem głównym prowadzącym spotkanie) właśnie legnie w gruzach. Ale co tam, pogadamy o grach przez całą podróż, damy radę. Po 2 godzinach jazdy zaczynam lekko odpływać, udaje się zamknąć oczy na 30 min – jest dobrze.

Warszawa wita nas radośnie – jest pogodny dzień. Ale Level Up po zmianie właściciela wita nas jednak jakoś tak… bez fajerwerków. Kilka zmian w środku, sprzęty te same (ok 30 sztuk stanowisk do grania), jednak klimat luzu gdzieś się ulotnił. Nie będę jednak narzekał, po upływie pewnego czasu pojawia się Martyna, która od samego początku współpracuje z Level Up. I już jest jakoś tak lepiej, milej, bardziej swojsko. Dopinamy ostatnie szczegóły i jesteśmy gotowi na przybycie Graczy.

Jednym z owych „szczegółów”, na które większość Graczy być może nie zwróciła uwagi, była przygrywająca w tle muzyka – dokładnie 83 utwory pochodzące z soundtracków, specjalnie wyselekcjonowane przeze mnie z mojej własnej kolekcji. I nie jest to standard Level Up, a coś, co udało mi się uzyskać na czas naszego spotkania. Mogliśmy napić się piwa przy rytmach pochodzących z gier z serii Tony Hawk, Rocketbird: Hardboiled Chicken czy Burnout.

Na wejściu uczestników witali Ania i Grzegorz – osoby które bezinteresownie zgodziły się pomóc podczas naszego wydarzenia, nie będące bezpośrednio którymś z organizatorów z poszczególnych miast. Każdy na wejściu otrzymywał pamiątkową smyczkę, identyfikator na który należało wpisać imię lub ksywę oraz miasto, które się reprezentowało, a także dwie różnokolorowe kuleczki - „głosy”, które każdy mógł oddać na najlepszą wiadomość przedstawioną podczas Pog(R)adajmy: inteGRAtion Party Edition II (w formie prezentacji) oraz najlepszy cosplay obecny na spotkaniu. Każdy z uczestników otrzymywał na wejściu również swój numer, który był później potrzebny podczas inteGRANIA.

O godz. 18:30 rozpocząłem od oficjalnego otwarcia wydarzenia, prosząc od razu wszystkich zgromadzonych o cyknięcie sobie pamiątkowej foci. Podczas przywitania nie zabrakło słów podziękowań dla wszystkich organizatorów z poszczególnych miast oraz osób, które mają swój udział w comiesięcznym pomaganiu aby nasze spotkania istniały, a wieść o nich się niosła – w tym m.in. wielkie podziękowania dla naszych patronów – PPE.pl i PSX Extreme.

O godz. 18:40 rozpoczęły się 20-minutowe wystąpienia - prezentacje. Pośród 9 zaplanowanych wystąpień nie zabrakło wielu różnych, tematycznych gałęzi, składających się na obraz rodzimego gamingu w Polsce. Od odzieży dla Graczy, po magazyn o grach wydawany cyfrowo, po prezentację programu dla programistów, na pierwszej publicznej prezentacji nowej polskiej gry kończąc. Pełna rozpiska wystąpień w podpunktach poniżej:

  • 1. Touch-The-Game.com - bez kasy, bez czasu, ale się uda!
  • 2. Magazyn Gamer - jedyny w Polsce profesjonalny, cyfrowy magazyn dla graczy
  • 3. Kwadrans o umieraniu i nieśmiertelności w wirtualnych światach
  • 4. S-Copter - duchowy spadkobierca UGHa (Noble Fox Games)
  • 5. Gry HTML5
  • 6. Teetbee - co w głowie, to na koszulce
  • 7. WhatNext? - nowa/stara koncepcja na portal "nie tylko dla graczy"
  • 8. Dissonance - pierwsza, publiczna prezentacja projektu gry nowego polskiego studia Pixel Melancholy
  • 9. CodeCraft - od pomysłu do realizacji [Zwycięzca statuetki "Najlepsza wiadomość na Pog(R)adajmy: inteGRAtion Party Edition II!"]

Po wystąpieniach przyszła pora na inteGRANIE. Pobiliśmy niesamowity rekord. Przynajmniej wśród naszego wydarzenia, ale nie wiem do końca, lecz zaryzykuję stwierdzeniem, że jest szansa iż również na płaszczyźnie eventów growych organizowanych w Polsce! Od sponsorów (w łącznej liczbie 26) otrzymaliśmy aż 692 nagrody! I nagrody różne, bo od gier (The Last of Us na PS3), koszulek (np. z Beyond: Dwie Dusze, Killone Shadow Fall), akcesoriów (np. kolekcjonerski portfel sygnowany logiem Gran Turismo, figurki m.in. z Tearaway, kolekcjonerski zestaw orgiami z Heavy Rain, słuchawki i klawiatury firmy Natec Genesis), po mniejsze gadżety (smyczki, długopisy czy czerwona głowa KingStone :) – swoją drogą ta ostatnia to charakterystyczny znak naszego wydarzenia ;) ), drinki, piwa i mógłbym tak wymieniać i wymieniać. A wśród wszystkich losów – nagroda specjalna – konsola.

Aby można było wziąć udział w losowaniu, należało dobrać się w parę z osobą posiadającą drugi taki sam numer jak nasz (wspomniany przypisany losowy numer przy rejestracji), następnie w utworzonej parze pograć w coś dostępnego w Level Up i zrobić selfie, na wzór tego z GTA V. Później wystarczyło ustawić się w kolejce aby wylosować swoją nagrodę. No i tego nie przewidzieliśmy…



Kolejka była tak duża, że przypominała kolejki do gier rozdawanych przez CD Projekt na zeszłorocznym PGA. Niektórzy uczestnicy nieco ten fakt krytykowali i chyba słusznie. Aczkolwiek nie zabrakło komentarzy, że „najlepsze znajomości zawiera się w kolejce” – i tej maksymy się trzymajmy ;) Ale… Już na następną edycję przewidujemy usprawnienie tego procesu. Otóż wszelkie „mniejsze nagrody” (których mnogości nie przewidzieliśmy przed tworzeniem planu spotkania) będą uczestnikom kolejki rozdawane. W losowaniu będą do wygrania tylko nagrody „duże”. Wspomnę jeszcze, że na każdego uczestnika, z racji mnogości nagród przypadały dwa losy. Każdy otrzymał również kod na betę gry The Witcher Adventure Game (PC).

Dodam jeszcze na koniec, że po losowaniu głównym i wręczeniu statuetek (na „Najlepszą wiadomość”, „Najlepszy cosplay” oraz „Najlepszy ubiór dla Graczy”) nastąpiła „runda honorowa” i możliwość ponownego wylosowania nagrody, a zwycięzcy statuetek mieli okazję zdobyć większą ich ilość. Nie pamiętam już jak rozkładały się proporcje, ale pamiętam, że jedna osoba wychodziła z workiem ośmiu nagród – to robiło wrażenie.

W międzyczasie, podczas nieustającego losowania nagród, swój koncert rozpoczął AceMan, domorosły muzyk, tworzący muzykę na Amiga 600 i Nintendo DS. Dla mnie, organizatora, było to niesłychanie niezapomniane przeżycie! I tylko żałuję, że nie przewidzieliśmy tak długiego rozdawania nagród. Na szczęście koncert odbywał się zaraz obok miejsca ich wydawania. Polecam tego artystę na każdy growy event i nie tylko!

Statuetki zostały wręczone, nagrody zostały rozdane przyszła pora na… wieńczącego spotkanie drinka. Jedynego tego wieczoru w moim przypadku. O godz. 2:00 w nocy… Nie powiem, byłem zmęczony. Ale jakże usatysfakcjonowany. Event w moim prywatnym odczuciu się udał. Przyjechało dwa razy więcej osób niż na edycję o numerze jeden. I cóż, pozostało planowanie trzeciej edycji - bo takowa się odbędzie. Rezerwujcie sobie ostatni tydzień wakacji szkolnych, tj. 29.08.2015 roku – to data następnej edycji Pog(R)adajmy: inteGRAtion Party Edition! W chwili obecnej nie możemy jednak zdradzić jeszcze w jakim mieście się ona odbędzie…

PSX. A co z konsolą? No tak… Pora przyznać się do błędu. Ekhm… Konsola została przetestowana na dwóch CRT dostępnych w Level Up i na obu TV nie łapały sygnału z konsoli. Nie mogliśmy przeznaczyć na nagrodę niepewny sprzęt. Decyzję podjąłem sam, nie mówiąc tego innym organizatorom, w ramach nagrody poświęciłem swoją konsolę – mojego GameCube’a, którego asekuracyjnie zabrałem ze sobą. Nie miałem wyjścia. Niestety, spośród wszystkich, 692 nagród … nikt nie wylosował konsoli!! Dla pewności, organizatorzy – już po zakończeniu spotkania – zostali poproszeni o wylosowanie pozostałych nagród by sprawdzić czy wszystko się zgadzało – wśród nich, Grzegorz w Wrocławia wylosował moją konsolę :) Szczęście tego wieczoru mimo wszystko było po mojej stronie.

PS2. Ale co dalej z konsolą? Bo przecież tak sprawy nie zostawiliśmy. Sega Master System II wróciła do swojego właściciela i otrzymaliśmy zwrot gotówki. Za uzyskaną kwotę zakupimy GameCube’a i będzie go można wygrać ponownie. W jaki sposób? Śledźcie naszą grupę otwartą na Facebook’u: Pog(R)adajmy – Spotkania Wszystkich Graczy – chociaż ja się postaram aby i info o konkursie pojawiło się również na PPE.pl :) Dzięki za czas poświęcony na przeczytanie relacji. Poniżej specjalnie dla Was, ekskluzywne zdjęcia. Natomiast na stronie mojego bloga na dniach pojawi się fotorelacja z podziałem na kategorie. Mam nadzieję, że do wakacyjnego Pog(R)adania za rok!

Michał „Schemat” Wierzbicki

(fot. Mariusz "noistromo" Siergiejew i Ariana Jeż)

Tagi: pogradajmy ppe relacja