Netflix w tańszym abonamencie z reklamami bez niektórych produkcji. Przedstawiciele SVOD tłumaczą

Filmy i seriale
3089V
Netflix logo
Iza Łęcka | 22.07, 12:16

Streamingowy gigant coraz prężniej szykuje się do uruchomienia pakietu uwzględniającego reklamy. Okazuje się, że początkowo widzowie nie będą mogli liczyć na kompletną bibliotekę filmów, seriali, animacji czy dokumentów.

Ostatni raport finansowy Netflixa przyniósł szereg nowych informacji na temat działalności platformy. Wiemy, że serwis w ciągu minionego kwartału stracił 970 tysięcy subskrybentów – rezultat ten jednak znacząco odbiega od wstępnych prognoz, które zakładały zmniejszenie liczby użytkowników o 2 mln. Kolejne miesiące przyniosą szereg zmian, bowiem nadal trwa walka z dzieleniem kont – na które rozwiązaniem może być opcja płatnego dodania „dodatkowego domu” - oraz pomysł na wprowadzenie tańszego planu abonamentowego.

Netflix planuje udostępnić pakiet z reklamami na początku 2023 roku. W trakcie konferencji z inwestorami Ted Sarandos, prezes przedsiębiorstwa, przyznał, że tańszy abonament z reklamami nie będzie zawierał wszystkich produkcji dostępnych w innych wariantach.

„Zdecydowaną większość tego, co ludzie oglądają na Netflixie, możemy dziś włączyć do planu wspieranego reklamami. W sprawie niektórych rzeczy prowadzimy rozmowy ze studiami. Usuniemy niektóre dodatkowe treści. Nie wszystkie”.

Jak możemy się domyślić, problematyczna kwestia dotyczy pewnych licencji i współprac. Sarandos potwierdził, że włodarze platformy będą musieli przystąpić do ponownych negocjacji dotyczących warunków niektórych umów, bowiem szereg wytwórni czy zespołów może nie zaakceptować udziału w modelu uwzględniającym reklamy.

Gigant SVOD nie wskazał jeszcze żadnych konkretnych przykładów filmów, seriali czy programów, lecz jedno jest pewne: widzowie, którzy planują skorzystać z nowego pomysłu, na pewno będą mogli oglądać oryginalne produkcje serwisu.

Źródło: Wirtualne Media

Komentarze (89)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper