Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 03.10.2013 09:29
Kinect i aplikacje systemowe absorbują 10% mocy graficznych Xbox One
921V

Kinect i aplikacje systemowe absorbują 10% mocy graficznych Xbox One

Wiemy już, że Microsoft kładzie bardzo mocny nacisk na nową wersję Kinecta, sprzężoną z Xbox One. Nie chodzi nam tylko o fakt, że nie będziemy mogli zakupić next-genowej konsoli bez detektora ruchu. Okazuje się, że gigant z Redmond zarezerwował aż 10% graficznych mocy obliczeniowych nowej konsoli tylko na Kinecta i aplikacje systemowe.

Dowiedzieliśmy się, że deweloperzy piszący gry na Xbox One nie mają aktualnie dostępu do 10% mocy zasobów graficznych next-gena. Takie rewelacje odsłonił Andrew Goossen, inżynier pracujący w Microsofcie, w trakcie rozmowy z Eurogamerem. Wspomniane 10% mocy zarezerwowane jest na przerabianie informacji płynących z Kinecta oraz na operacje systemowe, takie jak podtrzymywanie trybu snap.

Okazuje się, że Microsoft planuje w przyszłości uwolnić część z tych zasobów dla deweloperów. Rzecz jest w tej chwili tak ustawiona, że pozwala na bezproblemowe pisanie gier, bez troszczenia się o konflikty w zakresie systemowych zasobów. Microsoft twierdzi jednak, że w przyszłośc, kiedy autorzy gier oswoją się już z nowym środowiskiem, nie będzie potrzebna tak silna izolacja zasobów. Wtedy moc jednostki GPU zostanie poszerzona przynajmniej o kilka procent.

Tagi: Microsoft next-gen Xbox One