Gran Turismo 7. Kazunori Yamauchi opowiada o wykorzystaniu mocy PlayStation 5 i możliwości DualSense

News
1520V
Gran Turismo 7. Kazunori Yamauchi opowiada o wykorzystaniu mocy PlayStation 5 i możliwości DualSense
Igor Chrzanowski | 16.12.2021, 19:00

Po wielkim sukcesie Forzy Horizon 5, Sony odczuwa jeszcze większą presję ze strony graczy, którzy to naprawdę domagają się otrzymania najlepszych możliwych wyścigów na PlayStation 5 - na deweloperach odpowiedzialnych za Gran Turismo 7 spoczywa się ogromna odpowiedzialność.

Jedno jest pewne, pod kątem dostępności dobrych tytułów wyścigowych Xbox póki co bije Sony na głowę i zmusza japoński koncern do wytężonego wysiłku. Już 4 marca 2022 roku na obu generacjach konsol PlayStation zadebiutuje wielce wyczekiwana "siódma" numerowana odsłona marki Gran Turismo, która to od lat napędzała sprzedaż konsol Japończyków.

Począwszy od pierwszego Gran Turismo aż po GT Sport, miłośnicy dobrych i realistycznych ścigałek masowo sięgali po sprzęt Sony, aby zobaczyć co tam przygotowało dla nas Polyphony Digital. Tak samo ma być z Gran Turismo 7, którego to PlayStation 5 potrzebuje jak ryba wody.

Kazunori Yamauchi trzyma pieczę nad rozwojem kultowej marki od jej samego początku, dzięki czemu możemy być pewni, że GT7 naprawdę może narobić niemałego szumu w przyszłym roku i pokazać, że leciwe IP wciąż ma w sobie ogromny potencjał. Jednym z kluczowych elementów jakie twórcy muszą pokazać światu jest wykorzystanie mocy PS5 oraz możliwości jakie daje nam DualSense ze swoimi haptycznymi wibracjami i adaptacyjnymi triggerami.

Wspomniany deweloper wspomina na poniższym filmiku, że sporą rolę w grze odgrywać będzie ray-tracing, dzięki któremu pojazdy i otoczenie będą wyglądać jeszcze bardziej realistycznie - powiedziałbym wręcz nawet, że namacalnie. Podobnie będzie z hamowaniem pojazdami, bo każdy samochód będzie inaczej wykorzystywał adaptacyjny trigger nowego pada Sony. Jeśli na przykład pojazd ma hamulce efektywne tylko do jakiegoś momentu, po którym się blokują, trigger pod palcem przestanie stawiać nam wtedy opór. 

Cóż, całość zapowiada się naprawdę ciekawie, więc nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na 4 marca!

Źródło: własne

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych