Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 29.06.2010 02:00
"Kinect jest głęboki jak Super Mario Bros."
629V

"Kinect jest głęboki jak Super Mario Bros."

Microsoft zaczyna plątać się w zeznaniach, niczym zaprawiony w bojach schizofrenik (albo początkujący lowelas). Firma raz nazywa Kinecta urządzeniem idealnym dla casuali, następnie twierdzi, że detektor ruchu stworzono z myślą o hardkorowcach...xxxxx


Miotają się niczym piskorz w sieci, próbując przypodobać się hardkorowcom. Co z tego, że 15 gier rzuconych na launch Kinecta to głównie tytuły pokroju Wii Sports. Firma ma na to wytłumaczenie - to tylko złudzenie optyczne. Dyrektor kreatywny Kinecta Kudo Tsunoda twierdzi, że Microsoft przyjęło taktykę zainspirowaną Super Mario Bros:

"Jeśli pomyślisz o grze takiej jak Super Mario Bros., określisz ją jako tytuł hardkorowy czy dla graczy niedzielnych? Właśnie to samo robimy z produkcjami na Kinecta" - powiedział Tsunoda w wywiadzie udzielonym magazynowi Videogamer. "Mamy głębie rozgrywki, znaną z poważnych gier wideo, ale oferujemy też łatwość dostępu do tej głębi dla graczy niedzielnych - możesz w każdej chwili, bez przygotowania się w to zanurzyć. Na tym skupiamy naszą uwagę. Kiedy mówimy, że nasze gry są przyjazne graczom, nie mamy na myśli, że są płytkie (...) Gdybym przyszedł do Ciebie dzisiaj i powiedział: "hej przygotowujemy właśnie taką nową grę - mamy hydraulika, będziesz biegać przez system kanalizacyjny i skakać po żółwiach", wtedy zapytałbyś mnie dokładnie o to samo, co jest zarzucane Kinectowi".

Oby tak było, jak mówi dyrektor kreatywny dawnego "Projektu Natal". Oby spośród tych piętnastu gier z Kinecta znalazły się perełki, z głębią rozgrywki pozwalającą w nie szarpać dziesiątki godzin. Kudo Tsunoda pomija jednak w swoim rozumowaniu ważną kwestię: zestawianie dosyć wtórnych tytułów, wykorzystujących Kinecta, z Super Mario Bros. - grą, która była w swoim czasie rewolucją - jest trochę nie na miejscu.
 

Tagi: kinect Microsoft