Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 28.06.2010 07:45
Microsoft: CoD: Black Ops niegodne Kinecta
851V

Microsoft: CoD: Black Ops niegodne Kinecta

Microsoft od dawna podkreślało, że premiera Kinecta będzie wielkim wydarzeniem nie tylko dla casuali, ale przede wszystkim dla graczy hardkorowych. Później firma zaczęła się powoli wycofywać z tego stanowiska. Teraz to już prawdziwa rejterada...

xxxxx

Kierownik marketingu Kinecta, niejaki Albert Penello, powiedział w ostatnio udzielonym wywiadzie, że Microsoft nie chce śmieciowych konwersji ("shovelware") dla gier, wykorzystujących Kinecta. To całkiem zrozumiałe. Ale co jeśli takim mianem określa się Call of Duty: Black Ops? Zacytuję najświeższą jego wypowiedź:

"Dalej twierdzimy, że joypad - tradycyjny kontroler - daje najlepsze doświadczenie w grach wymagających zwykłego kontrolera. Kiedy ludzie pytają: "Dlaczego nie macie Halo na Kinecta?" odpowiadamy: nie chcemy Halo na Kinecta. Chcemy Halo współpracujące ze zwykłym kontrolerem. Kolejne pytanie, które dostajemy: czy nie byłoby interesujące zobaczyć, jaką grę zrobiłoby Bungie z myślą o Kinekcie? Tak, chciałbym zobaczyć co ci chłopcy potrafiliby zrobić na tym polu, albo co mogłaby wykrzesać ekipa od Call of Duty. Ale nie chcę grać w Call of Duty 4. Ja wolę grać w Call of Duty: Black Ops na tradycyjnym joypadzie. Więc jestem naprawdę zadowolony z rzeczy, które robią teraz wydawcy i deweloperzy. (...) Nie chcemy śmieciowych konwersji, nie chcemy rzeczy z dodaną na siłę funkcją detekcji ruchu."

Dosyć kontrowersyjne słowa, prawda? Krytyka jest zapewne wymierzona w Sony, które dołącza funkcję kontroli poprzez PS Move np. w Resident Evil 5, Heavy Rain czy SOCOM. Czy czasem jednak właśnie taka strategia nie przyniesie im większych profitów? Microsoft podejmuje ryzykowną grę, odwracając się właśnie w krytycznym momencie startu Kinecta od "śmieciowych konwersji". Szczególnie to bolesne w sytuacji, gdy nie został na start nowego sprzętu przewidziany żaden tytuł, który naprawdę mógłby zainteresować graczy, śledzących branżę od wielu lat (a więc mających za sobą np. doświadczenie EyeToya). Co sądzicie o całej sytuacji?

Tagi: