Radek Karmowski Radek Karmowski 24.05.2012 19:56
Pitchford: Licencje to nic złego
459V

Pitchford: Licencje to nic złego

Randy Pitchford z Gearbox Software radzi innym deweloperom, aby nie uciekali przed pracą nad licencjonowanym tytułem, żadna w tym hańba, czy tez plama na honorze. Wg. niego może mieć to zbawienny wpływ na studio i ludzi w nim pracujących.

xxxxx

 

"Na świecie jest masa ciekawych tematów. Zazwyczaj na początku drogi artystycznej inspirujemy się pracami innych ludzi. W tym momencie moje studio pracuje nad Aliens: Colonial Marines..... a ja kradnę z Obcego przez całą moją karierę zawodową."

 

Jaka tak naprawdę jest wizja studia obrana przez ojców założycieli?

 

"Chcieliśmy stworzyć konkretny obraz firmy, godny najwyższego zaufania i z solidną porcją zdobytego doświadczenia. Tak żeby każdy w tej branży chciał z nami wspólne pracować nad ich wymarzonymi projektami, bez obaw o produkt końcowy."

 

Początki Gearbox Software sięgają do czasów pierwszej odsłony Half-Life i prac nad dodatkiem Opposing Force. Które nie tylko dały im tak potrzebne doświadczenie, ale tez pomogło Valve przekształcić tytuł w serię.

 

"Half-Life, które to ukazało się w 1998 roku, było grą przełomową, w wielu aspektach rewolucyjną, ale to wciąż była tylko jedna gra. Musiało minąć 5 czy 5 lat zanim Valve wydało kontynuację. Nasza zabawa w tak cudownym środowisku pozwoliła pociągnąć temat z innej strony i pomogła zapoczątkować serię. Musieliśmy wnieść coś swojego do tej pozycji, to nie była zwykła robota. To było coś naszego, specjalnego. Grający musiał czuć, że robili to ludzie, którym zależało. Musisz znaleźć sposób na naznaczenie gry sobą."

 

Według Pitchforda praca z licencjami może mieć pozytywny wpływ na studio. Zapobiega rutynie, gdy po opanowaniu technologii do perfekcji zatrzymujesz się w kreatywnej ślepej uliczce, z której bardzo często nie wychodzi się żywym.

Tagi: aliens: colonial marines Borderlands 2 Gearbox Software half-life randy pitchford