Maciej Klimaszewski Maciej Klimaszewski 09.05.2012 13:50
Black Ops 2 - kto mieczem wojuje...
885V

Black Ops 2 - kto mieczem wojuje...

Popchnięcie Call of Duty: Black Ops 2 w kierunku konfliktu osadzonego w bliskiej przyszłości nie było żadnym szokerem - plotki i domysły mówiły o tym od dłuższego czasu. Posunięcie te może jednak skutkować dużo większymi problemami, niż rzucający się do gardła fani, anty-fani i reszta ludzi lubiących wytrzeć sobie przysłowiową mordę ultra-popularną serią FPS-ów.

xxxxx

 

Dokumenty, do których dotarł Game Informer, regulują zakres realiów, które wykorzystać w swoich grach mogą Infinity Ward i Treyarch. Papierzyska wskazują na to, iż umowa pomiędzy Activision a IW dotyczy ekskluzywności czasów współczesnych (po Wietnamie), bliskiej i odległej przyszłości w grach z serii Call of Duty sygnowanych logiem opuszczonego przez Bowlinga, Zampellę i Westa studia. Black Ops 2 spod dłuta Treyarch otwarcie występuje przeciwko tej klauzuli (miejsce akcji Black Ops 2 - rok 2025).

 

Eric Chad - prawnik specjalizujący się w sprawach własności intelektualnej w firmie Merchant & Gould - powiedział, że mający nastąpić w tym miesiącu wynik ciągnącego się już masę czasu sporu pomiędzy Activision a Frankiem Westem i Vincem Zampellą (obecnie Respawn Entertainment pod egidą EA), może mieć poważne komplikacje związane ze wspomnianą wyżej sytuacją z Black Ops 2. Dla przypomnienia: byli szefowie IW rozstali się z Acti w atmosferze skandalu - na ich nakaz wypłacenia zaległych należności, wydawca odpowiedział oskarżeniem o niesubordynację i knucie z konkurencyjnym Electronic Arts.

 

Tutaj swoją szansę na zemstę widzą West i Zampella - w ekstremalnym przypadku licząc na zakaz sprzedaży gry, która gwałci wcześniejsze porozumienie. Małe są jednak szanse na to, że do tego dojdzie. Acti prawdopodobnie musiało będzie uiścić stosowne opłaty, tzw. royalties. Oko za oko, ząb za ząb.

Tagi: Activision frank west Infinity Ward Treyarch vince zampella