Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 09.04.2019 08:28
Brian Schoeneman EVE Online
1288V

EVE Online boryka się z ciekawymi problemami. Amerykański lobbysta otrzymał dożywotniego bana za korupcję

Największe sieciowe produkcje posiadają wyjątkowe społeczności, w których tworzą się grupy, sojusze, a nawet dochodzi do wojen przynoszących wielkie straty w prawdziwej walucie. Właśnie z tego powodu ostatnia sytuacja z EVE Online jest w pewien sposób wyjątkowa.

EVE Online – wirtualne konflikty z prawdziwymi ludźmi

EVE Online to jedna z produkcji, której społeczność dosłownie żyje rozgrywką. Gracze zakładają sojusze, uczestniczą w wielkich bitwach, a jednocześnie nad działaniami fanów gry czuwa specjalna komisja EVE Online's Council of Stellar Management. To właśnie członkowie CSM współpracują z różnymi frakcjami, aby dostarczyć deweloperom odpowiednie informacje – twórcy mogą wpływać na rozgrywkę lub nawet przygotowywać nowe funkcje.

Nie każdy może zostać członkiem CMS. Twórcy przygotowują wybory, a sami zainteresowani organizują coś na wzór kampanii wyborczych, by zdobyć przychylność graczy i móc następnie reprezentować tę podobno wyjątkową funkcję.

Zwrot „kampania wyborcza” nie pada tutaj bez przyczyny, ponieważ w maju 2018 roku starania o głosy rozpoczął Brian Schoeneman, który był kandydatem republikańskim z 2011 roku do Dystryktu 37 Izby Delegatów w Wirginii. Mężczyzna podczas politycznej kariery był między innymi lobbystą ukierunkowanym na transport oraz dyrektorem wykonawczym Amerykańskiego Kongresu Morskiego. Jednym słowem: facet to prawdziwy lobbysta, który zamierzał wykorzystać swoje umiejętności w EVE Online.

Brian Schoeneman przygotował nawet profesjonalny spot, w którym zachęcał do głosowania i w sumie bez najmniejszego problemu został przedstawicielem EVE Online's Council of Stellar Management... W zasadzie do wczoraj, ponieważ deweloperzy usunęli go z funkcji i wlepili na jego konto dożywotniego bana.

Poznajcie historię gatunku battle royale

EVE Online – prawdziwa polityka w wirtualnym świecie

Sytuacja jest dla Briana Schoenemana kłopotliwa, ponieważ mężczyzna nie ukrywał, że pracuje dla rządu i nawet w kampanii podkreślał swoje umiejętności, które miały pomóc w rozwoju EVE Online:

„Myślę, że największą pojedynczą rzeczą, jaką mogę wnieść do CSM, jest to, że wszystkie te funkcje, które są niezbędne do pracy w CSM, ja wykonywałem je podczas całej mojej kariery politycznej. Nieustannie wychodzę i lobbuję rząd i staram się edukować ich na temat tego, co moi członkowie uważają za ważne i jak to, co rząd robi, wpływa na moją branżę, jednocześnie upewniając się, że to, co robimy, jest dobre dla kraju."

Brzmi dumnie? Okazuje się, że według deweloperów EVE Online, Schoeneman otrzymał dożywotniego bana i jednocześnie został wyrzucony z CSM za: "dzielenie się poufnymi informacjami z członkiem jego sojuszu, które zostały później wykorzystane przez innego członka sojuszu do przeprowadzania nielegalnych transakcji w grze".

CCP Games (twórcy gry) wydali oświadczenie, w którym podkreślili, że to samo CSM chciało wyeliminować zagrożenie:

„To wykroczenie zostało nam przedstawione przez samych CSM jako bezpośrednie zagrożenie dla integralności CSM jako instytucji. Stanowisko CCP w tej sprawie jest jasne: niezależnie od rodzaju wymienianych informacji, działa to wbrew wszystkiemu, za czym opowiada się Rada Gwiezdnego Kierownictwa i nie będzie tolerowane w żadnych okolicznościach.”

Z EVE Online zostało wyrzuconych jeszcze dwóch graczy Dark Shines i Pandoralica – cała sytuacja wywołała ogromne poruszenie, ponieważ są to ważni przedstawiciele renomowanego sojuszu The Initiative, który posiada ponad 5000 członków i został założony w 2008 roku.

EVE Online – wysoki sądzie: jestem niewinny!

Bez zaskoczenia: Brian Schoeneman uważa, że jest niewinny. Wydał nawet wielkie oświadczenie, w którym podkreśla, że deweloperzy nie chcą mu udzielić konkretnych informacji:

„Jako licencjonowany prawnik od prawie dekady, nigdy nie złożono przeciwko mnie skargi. Służyłem na stanowiskach publicznego zaufania w rządzie Stanów Zjednoczonych i nigdy nie złożono przeciwko mnie skargi. Twierdzenia, że zaryzykowałbym swoją reputację, przekazując informacje zastrzeżone lub w inny sposób poufne członkom mojego sojuszu w celu osiągnięcia osobistych korzyści, są nieprawdziwe. Nie ma powodu, dla którego miałbym narazić to wszystko, naruszając moje imię, narażając na szwank moją reputację i ryzykując to wszystko, aby zapewnić innym graczom nieuczciwą przewagę w grze. Będę walczył z tymi fałszywymi zarzutami, przywrócę swoją reputację i będę szukał wszelkich dostępnych mi sposobów odwołania się do tych lekkomyślnych działań".

Cała sytuacja będzie pewnie jeszcze szeroko komentowana. Zdaję sobie sprawę, że wśród naszych czytelników pewnie tylko nieliczni grają w EVE Online, ale postanowiłem przybliżyć tę sprawę z jednego powodu: pokazuje to jakie wyjątkowe relacje potrafią tworzyć się w naszej branży i kto w nich czasami uczestniczy.

Źródło: https://www.pcgamer.com/a-real-life-lobbyist-was-just-permanently-banned-in-eve-online-for-corruption

Tagi: ccp games EvE Online polityka

Nie przegap