Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 05.04.2019 17:02
Komisja europejska vs. Steam
4215V

Komisja Europejska rusza do walki ze Steam i innymi wydawcami. Gry będą droższe

Komisja Europejska wydała oficjalny komunikat dotyczący gier dostępnych w cyfrowej dystrybucji. Europarlamentarzyści nie zamierzają dłużej patrzeć na „praktyki monopolistyczne” i przesłali oświadczenie dotyczące zastrzeżeń do Valve oraz pięciu innych wydawców.

Komisja Europejska vs. tanie klucze? O co chodzi

Tytułem wstępu na pewno warto wyjaśnić całą sytuację. W ubiegłym roku Parlament Europejski zajął się tematem „geoblokowania” i w grudniu uchwalono rozporządzenie zabraniające takiej praktyki.

„Rozporządzenie zakazuje blokowania geograficznego i innych ograniczeń geograficznych, które osłabiają zakupy internetowe i sprzedaż transgraniczną, ograniczając konsumentom i przedsiębiorstwom możliwość czerpania korzyści z handlu internetowego.”

Teraz jak to wygląda na naszym rynku? Od czasu do czasu możecie nawet w dniu premiery natrafić na ciekawą ofertę w dystrybucji cyfrowej – przykładowo gra XXX jest tańsza o 50-100 zł, jednak z oferty mogą skorzystać wyłącznie Polacy. Czasami w takim wypadku otrzymujemy dostęp do ograniczonego wyboru wersji językowych, ale kupujemy produkcję w lepszej cenie.

Już w lutym 2017 roku Komisja Europejska rozpoczęła śledztwo, według którego Valve nawiązało współpracę z kilkoma wydawcami, by móc przygotowywać specjalne oferty skrojone dla potrzeb wybranych rynków. Ta sytuacja nie podoba się europarlamentarzystom, ponieważ w Europie każdy ma płacić taką samą kwotę.

ACTA 2 przegłosowane. Parlament Europejski poparł dyrektywę o prawach autorskich

Komisja Europejska oficjalnie ostrzega

Po kilku miesiącach pracy specjalnej grupy zajmującej się geoblokowaniem, Komisja Europejska wydała oficjalne oświadczenie i wysłała zastrzeżenia do firm, które mają stosować „praktyki monopolistyczne”:

„Komisja Europejska poinformowała Valve, właściciela platformy dystrybucji gier wideo "Steam" oraz pięciu wydawców gier wideo, o swoim wstępnym stanowisku, zgodnie z którym przedsiębiorstwa uniemożliwiły konsumentom zakup gier wideo za granicą w innych państwach członkowskich, co stanowi naruszenie unijnych zasad konkurencji.”

Sytuację postanowił wyjaśnić Komisarz Margrethe Vestager, odpowiedzialna za politykę konkurencji:

"Na prawdziwie jednolitym rynku cyfrowym konsumenci europejscy powinni mieć prawo do kupowania i grania w wybrane przez siebie gry wideo, niezależnie od miejsca zamieszkania w UE. Konsumentom nie należy zabraniać dokonywania zakupów między państwami członkowskimi w celu znalezienia najlepszej dostępnej oferty. Valve i pięciu wydawców gier wideo na komputery PC ma teraz szansę zareagować na nasze obawy".

Kto ma problem i jakie będą tego konsekwencje?

Komisja skierowała pisemne zastrzeżenia do Valve oraz pięciu wydawców: Bandai Namco, Capcom, Focus Home, Koch Media i ZeniMax. Zdaniem Komisji, firmy dogadały się, by wspólnie nałożyć „geoblokadę”:

„Według wstępnego stanowiska Komisji Valve i pięciu wydawców gier wideo na komputery PC zawarło umowy dwustronne w celu uniemożliwienia konsumentom zakupu i korzystania z gier wideo na komputery PC nabytych w kraju innym niż ich kraj zamieszkania (tzw. "geoblokada"). Jest to sprzeczne z przepisami antymonopolowymi UE.”

Sytuacja jest raczej prosta do przewidzenia. Jeśli Valve będzie musiało zareagować i zmienić swoją politykę, to nie znajdziemy w Steam tańszych kluczy. Firma nie będzie mogła przykładowo zaproponować rodakom specjalnej oferty z okazji 101-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę... A jak wiadomo w ubiegłym roku taka oferta na „100 lat” pojawiła się w sklepie.

Trudno nie odnieść wrażenia, że tak naprawdę na reakcji Komisji Europejskiej ucierpią głównie gracze, którzy nie natrafią teraz na ciekawe oferty.

Aktualizacja:

Źródło: http://europa.eu/rapid/press-release_IP-19-2010_en.htm

Tagi: parlament europejski Steam Valve

Nie przegap