Paweł Musiolik Paweł Musiolik 03.08.2015 10:09
Konami - japoński potwór
1094V

Konami - japoński potwór

Telenowela na temat Konami ciągnie się już kilka miesięcy. Do tej pory wszelakie informacje krążył wokół Hideo Kojimy, którego problemy z pracodawcą zwróciły uwagę mediów na jej stan. Dzisiaj serwis Nikkei przygotował artykuł w którym przedstawia przerażające warunki panujące w Konami.

Jeśli chodzi o Hideo Kojimę, to spadł z piedestału i stracił parasol ochronny po tym, jak przesunął premierę Metal Gear Solid V: The Phantom Pain (PS4) by dopracować grę jak najbardziej się tylko da. Przy budżecie 80 milionów dolarów Konami było bardzo niezadowolone z tego ruchu. Postanowiono wstrząsnąć ekipą i była już KojiPro w swoich oddziale nie ma dostępu do sieci i pracownicy mogą kontaktować się jedynie między sobą.

Sytuacja zmieniła się w Konami w 2010 roku gdy sukces odniosła mobilna produkcja - Dragon Collection. Wtedy szefostwo uznało, że nie ma co szarpać się z grami na konsole, skoro niskim nakładem kosztów można zrobić hit na mobilne urządzenia. Rozpoczęły się wtedy masowe szykany pracowników, którym się nie podobał ten stan rzeczy.

W biurach Konami zamontowano wszędzie kamery, które mają śledzić każdy krok pracownika. Jeśli ktoś spędzi na lunchu za dużo czasu, jego nazwisko podawane jest publicznie by go ośmieszyć. A gdy pracownik w jakikolwiek sposób podpadnie lub chce się go pozbyć - przenosi się go bez uprzedzenia do prac związanych z monitoringiem, sprzątaniem klubów fitness czy prace w fabryce automatów pachinko. Niezależnie od tego, jaka była wcześniej jego rola w firmie i jak długo w niej pracował.

W jednej sytuacji, gdy pracownik Konami pochwalił się na Facebooku o zmianie pracy, jego koledzy, którzy polubili ten wpis zostali zidentyfikowani przez szefostwo i przeniesieni bez słowa na inne, gorsze stanowiska pracy.

Zachowania te spowodowały exodus pracowników, którzy masowo zaczęli opuszczać firmę. Doprowadziło to do wstrzymania i zamrożenia wielu projektów, z których najpoważniejszym był chyba nowy Suikoden.

Jak widać - Konami traktuje pracowników gorzej niż zwierzęta i artykuł Nikkei potwierdza doniesienia z wcześniejszych lat.

Źródło: Nikkei; tłumaczenie: https://twitter.com/iiotenki

Tagi: japonia Konami