Blog użytkownika killert

Traconis

killert killert 14.09.2014, 19:33
O wszystkim i o niczym #2
363V

O wszystkim i o niczym #2

Dom, syn i drzewo. Wbrew pozorom to w środku przychodzi najtrudniej. Bo jak tu się dobrać do takiej co by chciała i żeby z tego chcenia coś wyszło? No a jak wyjdzie to jeszcze, żeby włożyć... /////[email protected]?21?# (...)
- To nie to! Miało być o czymś innym.
- A sorry - więc bedzie o ..... TADAAAAA niespodzianka o DESTINY....

Destiny

Destiny,destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, destiny, ..... (w tym miejscu autorowi najwyżej zbugowało się ctrl+c i całe szczęśćie, że ten syf nie poszedł do druku - gdyż trzeba by wyciąć kilkanaście pięknych amazońskich drzew, a z tego powodu mogły by ucierpieć oficjalne stosunki Rzeczpospolitej Polskiej z plemieniem Carapana. nawiasem mówiąc stronę ppe też zbugował gdyż jego najmłodszy syn powiedział - Tato dlaczego napisałeś 43 razy destiny? a wy zobaczycie o wiele mnie ale one tam są -znaczy tam po prawej stronie tak na wysokości "ostatnich osiągnięć"- przyp. tłumacza)1

Ok bez głupot( oo na to nie liczcie, przyp. tłumacza) tłumacz się będzie wcinał ale nic na to nie poradzę. Kilkanaście godzin spędzone - trochę mało zważywszy na chęci, ale cóż niby trzeba liczyć chęci na zamiary czy coś takiego2

Powiem tak (napiszę, ale kto by się tym przejmował, przyp. tłumacza), jest dobrze. Nie jest idealnie, ale myślę że dorosłość polega między innymi na tym, że człowiek zaczyna rozumieć, że w życiu nie ma rzeczy idealnych (ho ho jak to przeczyta żona autora to będzie dym, przyp. wydawcy). Zwykliśmy mawiać - idealna bryka, zajebistalaska, odjechany koncert czy doskonała gandzia (to przejdzie? przyp. cenzora) ale tak naprawdę wszystkie te rzeczy, postaci czy wydarzenia jeżeli wywarły na nas niezapomniane wrażenie były tylko - albo aż bardzo dobre. Patrząc krytycznie dopatrzylibyśmy się jakichś mankamentów.

Tak też jest z Destiny. Jest bardzo dobrze ale do ideału brakuje i wiem że w moim życiu nigdy nie zagram w idealnego fps-a! Przykre ale bez mazgajów!! (no właśnie do kogo on to pisze - do Was czytelników czy do siebie jak mu łzy w oczach stanęły gdy wkręcił się w kampanię okraszoną neisamowitą muzyką i z miejsca przypomniały mu się pierwsze chwile wieki temu na xklocku i Halo - przyp. tłumacza)

Nie podoba mnie się wiele rzeczy w Destiny - ale te wady nie deskrydetują w moich oczach tej gry. Nadal uważam, że to silna 9/10. Wiem pisane z pozycji fanboja Bungie ale jednak starając się być obiektywnym. Nie podoba mnie się brak otwartego świata - fakt nie liczyłem na sandboxa z GTA V i w sumie tempo akcji i mimo wszystko mnogość zakamarków do których można wsciubić nosa jest w porządku, to jednak oczekiwałem czegoś na wzóra mini Skyrima w klimatach SF (i co ten tłuk wie o Skyrimie - pograł może z kilkadziesiąt godzin i to tylko dlatego, że za £12.99 wyhaczył digital edition na X360 - leszcze jeden- przyp. tłumacza)4.

Jest tunelowo - coś ala Bordelands czy Tera Online. Choć nie tak nachalnie - szczególnie Trea pod tym względem jest mega zrypana! Tutaj tunele pomiędzy lokacjami  często oferują jakieś zakamarki z high-levelowymi mobami -skrzynkami, martwymi ghostami, albo po prostu dają okazję pośmigania na wróblu (o proszę angielskiego nie zna - google tłumacz jakiegoś kwiatka mu zapodał a ten cioł zrobił copy/paste- przyp. tłumacza)

Nie podoba mnie się brak cyferek. Jestem fanem MMO, Rpg-ów, Diablo 35 i matematyki. Cyfry z ktorych tworzymy liczby są... zajebiste! A enginy gier potrafiące te liczby przerobić na tekstury czy np. mega-boso-jebnięcie sprawiają, że micha mnie sie cieszy a oko raduje. No więc w Destiny tych cyferek jest za mało :( Ok mam kilka wspólcznynników - ale co mnie z tego, że wiem że mam 700 defensa skoro nie wiem jak ta obrona sprawdzi sie z mobkiem na 22 levelu? Co z tego ze znalazlem broń z 208 ataku skoro nie wiem ile życia ma boss? Może przesadzam ale petycje poszły i może Bungie dołoży coś niecoś od siebie.

Żeby nie przeciągać, (taaa pewnie ze dwa ekrany wall of texta walnął - przyp. tłumacza) ostatnia rzecz, która mnie się BAAAAAAAAAAAARDZo nie podoba to brak wsparcia klanów w grze. No co do ....!?!#$#%@# Dostaję grę MMO/nie MMO w każdym razie nastawioną na kooperację6 z innymi graczami i nie mogę nawet sprawdzić kto z klanu jest online? Brak czatu zrozumiem przez wzglad na tempo gry- ale fakt, że aby pograć z klanowiczami muszę ich najpierw zaprosić jako przyjaciół to już absurd. Bez urazy ale to nie moi przyjaciele - znajomi, z którymi chcę pograć jak zasłużę ja albo oni to dodamu się do friendsów! ale nie tak od razu na pierwsze randce! (no to Wam pojechał Eastern Guardians - proponuje zbiorowy ban niech se ćwok gra sam skoro jesteście jego niby friendsami - przyp. tłumacza)

Znalazło by się jeszcze wiecej rzeczy na nie, ale co z tego!? Nic nie zaćmi faktu ze ja "niby" poważny mąż i ojciec i wogóle głowa rodziny - 5 dzień z rzędu zarywam nockę! (dzisiaj będzie 6, żona sie nieźle wkur...zy)! Że jak głupi obczajam zakamarki, z nadzieją na nową skrzynkę czy ghosta (ah jak ja nienawidze Youtuba jak mój najmłodszy ślęczy ogladjąc minecrafta - tak bez problemu wczoraj o 3 w nocy szukałem poradnika jak znaleźć brakujące ghosty w Old Russia)7!

Jaram się pvp - tak jak niejarałem się od czasów Halo 3 (sorry Hiv - ale COD kompletnie do mnie trafia) - szczam po nogach kiedy wpadaja jakieś dziwne medale za potrójne kille z rakietnicy czy fusion rifle! (o tu nieźle pojechał - rakietnicę widziałem ale z fusion rifle to nieźle odpier... już z 20 meczy próbuje zrobić bounty na podwójnego killa z jednego strzała fusion riflem i co ? i GÓW.. znaczy KUPA!!! - przyp. tłumacza).

Destiny mnie pożarło - w kolejności chronolgicznej tak dobrze bawiłem się ostatnio z The Last of Us, wcześniej przy premierze Diablo 3 a jeszcze wcześniej przy premierze Cataclysmu do Wowa gdzie wbiłem Realm Firsta!! (a wcześniej to nie pamięta - bo jak sobie zaczyna przypominać to żona mu przerywa i mówi - kochanie gdyby nie ja to nadal byś w Tibię grał! - przyp tłumacza)8

Czerpię przyjemność z kampanii - niby sztampowa i w kółko to samo - ale jak podane! Design lokacji i muzyka naprawdę robią na mnie wrażenie - dużo widziałem (chwali się! - przyp. tłumacza), na technikaliach się nie znam choć tekstury potrafię odrózniać i nie będe kłamał że Destiny ma idealne (patrz początek tekstu). Z racji zboczeń wszelakich (wściubanie patrz gdzieś powyżej) często ze snajperką z ulepszonym zoomem "skanuje" jakieś daleko położone obiekty i potem ryje na voice czacie, że ta antena tam daleko to tak naprawde jednokolorowa czarna bitmapa złożona z kilkudziesięciu pikseli. Ale wiecie co - to jest właśnie ekstra - że gra daje mi tyle możliwości na zaglądanie tam gdzie by autorzy nie chcieli a jednocześnie nie uświadczając przy tym bugów/glitchów/zwiech. Nie wiem czy to była tylko zagrywka marketingowa (i w rzeczywistości graliśmy w późny build beta ) ale wersja alpha prawie niczym nie rożniła sie od tego co ogrywam od kilku dni!

Myślę, że ta kompleksowość trzyma mnie przy Destiny. Jest co robić! Poziomy trudności kopią zad! Specjalne eventy pozwalają z optymizmem patrzeć w przyszłość! Season passa łykam - preordera miałem i nie żałuję - z racji cynizmu i braku czasu nie wydaję dużo kasy na gry - gdyż i tak bym ich wszystkich nie ograł a poza tym zawsze się do czegoś przyczepię! Zakupu Destiny nie żałuję ani trochę!

Ogram jak tylko mogę i mam nadzieję, że za rok o tej samej porze nadal będe tak nakręcony jak dotychczas - choć od razu dziękuje Bungie za to że dało mi grę na którą podświadomie czekałem tyle lat! Na Wowa człowiek nie ma czasu a Destiny da okazję pograć na wysokim poziomie z ludźmi podzielającymi moją pasję - RAIDy na to czekam! (i znowu kupa - kilkanaście godzin grania dopiero 20 wbił - jak tak będzie zwiedzał planety a nie farmił gearu to rajdy dopiero za rok zobaczy :) - przyp. tłumacza)


1Ty to masz nieźle nasrane w tym mózgu o ile cokolwiek tam masz. Plemię Carapana nie utrzymuje oficjalnych stosunków z Polską. Po tym jak upadł pomysł wymiany obwarzanków krakowskich na świeże liście koki, Indianie się obrazili, szaman rzucił klątwę i POtem już, no właśnie tylko po... (przyp. autora)

2Autor jak już to pokazał nie raz ma problem z przysłowiami, metaforami etc. jest zbyt leniwy, żeby poszukać źródeł stąd też masa kolokwializmów, neologizmów zwykłych wtop czy po prostu błędów ortograficznych i gramatycznych itp, itd etc. (przyp. tłumacza)

3Zdziwiłem się niepomiernie gdy kilak lat temu przeczytałem, że wg dr Jolanty Piwowar przymiotnik zajebisty stracił swoje wulgarne znaczenie i teraz często jest używany jako komplement! No zajebiście! Jak ja bym mojemu ojcu powiedział, że się zajebiście cieszę iż mama ugotawała taki mega zajebisty obiad - to bym chyba dostał zajebisty wpierd... No ale skoro tak naukowcy mówią ... (przyp. autora)

4Ja (o będzie przekleństwo - przyp. tumacza)... chciałem powiedzieć pierd... ale co tam nie będę mu dawał satysfakcji - Skyrima nie ograłem na tyle ile chciałem, gdyż mimo iż wiedziałem, że potrzebuje z roku na granie to i tak mnie przerosło syndrom a zagladnę tutaj i tam i to wszystko na poziomie legendary - zaowocowało zwiedzeniem połowy dostępnego obszaru - niezliczoną ilością zgonów i raptem 30-którymś levelem ogólnym. A potem przyszło Diablo 3 i Hearthstone i bitcoiny... temat rzeka (przyp. autora)

5Diablo 3 wg mnie to Diablo 3 - ani rpg, ani hack'n'slash - Blizzard stworzył nowy gatunek gier do którego wielu coś dorzuciło od siebie - raz lepiej raz gorzej - znowu temat na inną okazję - (przyp. autora)

6lub brak kooperacji jeżeli trzeba komuś łomot spuścić (przyp. autora)

7To się nazywa hipokryzja (przyp. tłumacza)

8Nieprawda Tibia była i jest bardzo dobrym mmo - po prostu człowiek po latach stracił tę unikatową radość z grania w grę, gdzie po żmudnym skillowaniu jedno dc sprawia że tracisz miesiąc gry. Diablo 3 hardcore to co innego - zgrana ekipa, hardcore pełną gębą i za glebę można mieć pretensje tylko do siebie

Tagi: Destiny recenzja

Oceń notkę
+ +11 -

Oceń profil
+ -3 -
killert
Ranking: 1734 Poziom: 41
PD: 9785
REPUTACJA: 625