Przegląd Eroge #49 Shizuku - pierwsza Visual Novel (nie do końca) [PC-98]

BLOG
38V
user-88981 main blog image
kajtji | Dzisiaj, 20:03
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Siemka, plus osiemnaście tekst poniżej!!!!!!!!!!

Tytuł: 雫
Producent: Leaf (Aquaplus)
Gdzie kupić: legalnie nigdzie
Patch tłumaczący grę na język angielski: tu link
Uwaga, gra wymaga emulatora, generalnie, to macie wszystko opisane w plikach zangielszczenia.

 Wstęp:

 Hej hej, miałem kiedyś taki blog o remaku gry ToHeart i tam pisałem coś podobnego, więc tu zrobię skrót: była sobie kiedyś taka gra o nazwie Otogirisō, była ona częścią serii nazwanej "Sound Novel", bo rozgrywka mocno opierała się na czytaniu, podejmowaniu wyborów i ważna była w niej muzyka, która nadawała grze atmosfery itd. Więc młode wtedy studio U-office (Leaf to ich pododdział od eroge, a teraz w ogóle to nazywają się Aquaplus) tym tytułem (który w Japonii był OGROMNYM hitem, sprzedał 400tys kopii w 1992) postanowiło się zainspirować tworząc serię gier określanych przez nich jako Visual Novel, i tak stworzyli historię, a dokładniej to przypadkowo udało im się wymyślić nową nazwę dla całęgo gatunku, ale... Wiedzieliście, że termin "Visual Novel" nie jest popularny w Japonii, a jedynie na zachodzie? U nich takie gry, to po prostu "przygodówki/adventure game".

  W każdym razie Shizuku było pierwszym większym sukcesem studia i sprzedała prawie 50% więcej kopii niż początkowo zakładali... Tak, sprzedali trochę ponad 7tys sztuk gry.

 O grze:

 Normalny dzień w klasie, Nagase Yuusuke (protagonista) rozmyśla o różnych bzdetach, jak koniec świata czy eksterminacja ludzi, aby tylko wyrwać się z codziennej nudy. Wtem słyszy czyjś śmiech, należał on do dziewczyny, która nazywała się Ohta Kanako. Co ją tak rozbawiło? Cała klasa się przejęła, aż będąca w centrum uwagi osoba wypowiedziała najzabawniejsze słowo znane ludzkości "SEKS", cała klasa się roześmiała, ale to jednak nie był koniec. "Seks, seks, dajcie mi ku**sa!" krzyczała dziewczyna. Coś było z nią nie tak, oszalała. Chwilę później dokonała samookaleczenia i trafiła do szpitala.

 Tak zaczyna się Shizuku. Od tajemnicy, a że jest to eroge, naturalnie dotyczy ona seksu. Szybko się okazuje, że to jakaś grubsza sprawa niż tylko jedna dziewczyna tracąca rozum, a na terenie szkoły dzieje się coś strasznego, tylko co? Mówi się o narkotykach, orgiach, a w tym nawet o gwałtach, ale co jest prawdą, a co tylko plotką lub domysłem?

 Wujek Yuusuke jest nauczycielem w tej placówce i to on wyznacza swojego bratanka, aby ten zbadał sprawę, bo szary uczeń nie będzie zbudzał takich podejrzeń, jak nauczyciele, których ruchy już mogą być obserwowane. Naturalnie dla tego gatunku, w grze spotkamy parę uroczych niewiast, o różnych od siebie charakterach...

 Cóż, to stara gra i produkt młodego wtedy studia. Sama fabuła w tej grze jest dosyć przeciętna, sam początek zapowiada coś ciekawego, dziwną tajemnicę, którą trudno będzie rozwiązać, ale całość dochodzi do sedna dosyć szybko, właściwie w jeden dzień. Nie ma tu podejrzanych, głównego zły ukazuje się nam niemal natychmiastowo, nie wiadomo jedynie, dlaczego to robi?



 Wiele nie mogę powiedzieć też o postaciach, są dosyć jednowymiarowe, potrafią być zabawne czy minimalnie interesujące, ale daleko im do lepszych przedstawicieli z Visual Novel. Sama gra nie jest zbyt długa, dostajemy krótki wstęp, gdzie podejmując parę wyborów druga część gry wyglądać będzie mocno inaczej i w może jakieś 4h przygoda się kończy (zależy który ending dostaniemy, ten "prawdziwy" jest dosyć dłuższy i daje nam wyjaśnienie historii, w każdym razie całość gry zajmie kilka razy tyle... głównie przez to, jak działa tu pomijanie tekstu).

 Najbardziej zachwyciła mnie sama grafika, wiedzieliście, że każdy screen ma tutaj tylko 16kolorów, bo tyle mógł wyświetlić naraz PC-98? Jest coś wyjątkowego w grach z tej epoki. Muzyka, choć prosta, nadal daje radę dodając wyjątkowej atmosfery do całości przygody.



 Warto też powiedzieć o scenach seksu w tej grze, zaskoczyło mnie to, ale jest ich tu naprawdę dużo, większość z nich oparta jest na temacie (lekki spoiler) hipnozy, oczywiście będzie też uroczy seksik dwójki zakochanych i ukochany przez was gwałt. Scen jest ogrom, są też różnej jakości, niektóre obrazki wydały mi się trochę... zabawne, przez to jak dziwnie zostały narysowane tam postaci, ale to można wybaczyć. Czego nie wybaczę, to wam, jak nie dacie mi plusa pod tym blogiem. Wiedzieliście, że ta gra ma taki fajny "ficzer"? Twórcy podczas tworzenia gry mieli zrobić tak, aby gracz mógł zobaczyć pierwszą scenę seksu w ciągu jakichś chyba 20minut czy nawet mniej i tak, jest to możliwe, jeżeli w pierwszym wyborze odmówimy udziału w tym całym zajściu. Dostajemy wtedy super scenę, gdy cała szkoła podczas zakończeniu roku szkolnego tzn. uczniowie, nauczyciele, a także rodzice wspólnie się kochają :) 

 W takich grach najważniejsze są postaci, tak więc mamy tu trzy główne heroiny (*tu wklej żart o narkotykach*). Powiedziałbym, że to trochę standardowy zestaw, ale mamy tutaj energiczną dziewczynę Shinjo Saori, spotkojną okularnicę Aiharę Mizuho i główną bohaterkę do której należy True Ending, czyli tajemncią, dziwną i nieco autystyczną Tsukishime Ruriko, która to podobno odbiera dziwne fale elektromagnetyczne. 

 W grze jest cała masa endingów, poradnik mówi, że jest ich 12, ale tylko trzy "szczęśliwe" (+true ending). I tu pojawia się problem, wiele endingów, podejmowanie wyborów, to standard dla Visual Novel. W obecnych czasach też standardem jest opcja wielu zapisów w każdym momencie gry i szybkiego przewijania tekstu... Tak więc tak gra ma trzy sloty zapisu, ale podczas rozgrywki zapisuje się tylko w jednym i NADPISUJE po ukończeniu gry, a pomijanie raz przeczytanych dialogów działa tak, że po prostu je przyspiesza, a by i tak musimy kliknąć przy tym enter i często obejrzeć jakąś animację. Tak, to stara gra, ale właśnie przez te dwa mankamenty nie chciało mi się poznać jej w całości. Nie chcę dosłownie tracić czasu, jak przez parę minut przewijam raz już widziane sceny... Chyba, że to ja coś źle robię i w grze da się to pomijać szybciej, to napiszcie.

 Shizuku, to ogólnie tytuł ciekawy nie przez swoją samą zawartość, bo ta już mocno się postarzała i nie jest historią najlepszych lotów, a bardziej to, co sama gra wniosła do całego gatunku, to tytuł niby niszowy, a jednak w pewnych małych kręgach kultowy i niezwykle wpływowy. No w końcu to od tego wzięła się cała nazwa gatunku (choć tylko na zachodzie), a później Leaf/U-office przecież przerodziło się w AquaPlus i dało nam serię Utawarerumono (26 maja będzie nowa i ostatnia część jak nie wiecie, po angielsku tylko na PC, w Japonii też na Switchu i PS5, pewnie znowu NISA wyda konsolową wersję po pół roku, dziwne to Shiravune).

 Powiem tak, choć nie uważam tej gry za wybitną, to bawiłem się przy niej nieźle i jeżeli chcecie poznać początki denpa visual novel, to polecam sprawdzić, przynajmniej poznać prawdziwe zakończenie, jeżeli nie chcecie widzieć wszystkiego co gra ma do zaoferowania... Mnie to wkurzyło, że jest True Ending i jeszcze jego lepsza wersja, gdzie musicie przejść CAŁĄ grę jeszcze raz, ale pod sam koniec macie JEDEN dodatkowy wybór.

 Warto dodać, że gra dostała też remake, który dodał choćby pełny voice acting... i całkowicie zepsuł styl artystyczny tej produkcji, wygląda okropnie. Obecne Aquaplus całkowicie odeszło od gier dla dorosłych, więc wątpię, aby kiedykolwiek ta gra ukazała się po angielsku oficjalnie. To jedno z tych eroge, gdzie seks jest kluczowy dla fabuły i nie da się go po prostu skasować.


 W ogóle, to gra wyszła na komputery domowe NEC PC-98 i to był ciekawy kawałek technologii (było wiele modeli o różnej mocy, ta linia miała premierę w 1983, wcześniej NEC tworzył serię PC-88). Generalnie, to nie były maszyny stworzone do gier wideo, tak jak konsole, więc nie miały różnych technologii typowych dla tego typu programów, za to potrafiły wyświetlać niesłychanie szczegółową (jak na tamte czasy) grafikę, więc gry na te komputery potrafiły wyglądać niesamowicie pięknie (przypominam, wszystko to tylko z 16kolorami jednocześnie, a do tego były na wielu dyskietkach przez co nie miały tak małego limitu miejsca, jak Famicom (NES) i później Super Famicom (SNES). 

 Jednocześnie był to sprzęt nie tak prosty w obsłudze i jego główna baza użytkowników, to byli raczej ludzie dorośli, więc tak, PC-98 znany jest przede wszystkim z pięknego pixelartu i porno. Jak kogoś interesują takie stare produkcje, to polecam kanał Basement Brothers na YT, który ma ogrom filmów o grach z PC-88 i PC-98 (ale tylko parę było o eroge).

Oceń bloga:
3

Komentarze (4)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper