Blog użytkownika Krutki52

Krutki52 Krutki52 18.05.2020, 00:03
Cykl GND #6: Shadow Tactics: Blades of the Shogun
154V

Cykl GND #6: Shadow Tactics: Blades of the Shogun

W dzisiejszym wpisie z cyklu Gra Na Dziś przedstawię grę Shadow Tactics: Blades of the Shogun, którą miałem okazję ukończyć dzięki, a jakże by inaczej, usłudze Game Pass. Pewno gdyby nie dostępność tego tytułu w ramach tej usługi, to ominęła by mnie, jako fana gatunku, pozycja obowiązkowa do ogrania i nie zdradzę dużo, pisząc na wstępie, że miałbym czego żałować...

   Wydana w grudniu 2016 roku na platformę PC, a końcem lipca 2017 roku na PS4 i Xbox One gra studia Mimimi Games to taktyczna strategia czasu rzeczywistego wzorowana na grach takich jak Commandos, Desperados, czy Robin Hood. Shadow Tactics: Blades of the Shogun osadzone jest w 1615 roku w erze feudalnej Japonii, okresie wczesnej Epoki Edo (inna nazwa to Tokugawa), w czasie której w historii tego kraju rzeczywistą władzę sprawowali sioguni z rodu Tokugawa. Nowy Szogun kraju ustabilizował sytuację w państwie, ale temu pokojowi zagraża mroczny władca o imieniu Kage-sama. Japończycy odnoszą się nawet do swoich wrogów w formalny i pełny szacunku sposób - "sama" jest zarezerwowana dla osób cieszących się wysokim szacunkiem. Czterej wykwalifikowani zabójcy, dowodzeni przez samuraja Mugena, rekrutują się by pokrzyżować cele zbuntowanego wodza, ale to jest feudalna Japonia - nic nie jest takie proste, jak się wydaje na początku.

   ROZGRYWKA polega na wykonaniu 13 misji. Każda z nich oczywiście posiada unikatowe cele i drogi do ich wypełnienia, bo gra daję duże pole do popisu w ramach kreatywnego wymyślania strategii, poczynając od eliminowaniu dużej ilości wrogów, do prawie bezszelestnego przenikania przez szyki wrogów. Pięcioosobowa grupa, na czele której staje gracz to szpieg, snajper, złodziej, ninja i samuraj. Jednak tylko taka mieszanka, choć oczywiście w zależności od misji skład drużyny ulega zmianie, może sprostać niełatwemu zadaniu. Każdy z członków załogi specjalizuję się oczywiście w czymś innym, a równowaga między nimi oraz sposób wykorzystania ich specjalnych umiejętności stanowi podstawę do sukcesu.  Aiko może nosić przebranie gejszy lub kapłanki, skupiając uwagę wrogów na sobie, lub oślepiać ich używających specjalnego proszku. Yuki, kunoichi (żeńska ninja) to w sumie dziecko, ale potrafi używać gwizdka dla ptaków, aby odwrócić uwagę wrogów, a rozkładając swoją pułapkę jest w stanie zabić każdego, oprócz samurajów. Hayato, ninja, może rozpraszać wrogów kamykami, eliminować shurikenem, jak również skradać się i przeskakiwać na dachy za pomocą swojego haka. Takuma, to stary snajper, ma również granaty i zwierzaka „tanuki”, które swoim wyciem przyciąga wrogów (przypominające szopa stworzenie o imieniu Kuma, jest swoją drogą niejako ukłonem w stronę japońskiej kultury). Jednak z racji wieku i faktu posiadania drewnianej nogi, nie jest w stanie bezpośrednio atakować wrogów ani przenosić ich ciał. Przewodzi im Mugen, samuraj, który może użyć swojej zdolności, aby zabić grupę wrogów wokół siebie jednym uderzeniem, podnosić ciężkie przedmioty i nosić dwa ciała, jednocześnie ciągle biegając, jak również zwabiać wrogów butelką sake. Mugen jest jedynym z pięciu, który potrafi pokonać samuraja w bezpośrednim starciu. Bardzo przydatnym i potężnym narzędziem jest Tryb Cienia, który pozwala graczowi na planowanie z wyprzedzeniem zsynchronizowanego ruchu kilku postaci. Ponadto znajdziemy w tej pozycji wszystkie klasyczne rozwiązania jak możliwość sprawdzenia pola widzenia wroga, przenoszenia ciał itp. 

   Z TECHNICZNEGO punktu gra prezentuje się bardzo solidnie jak na produkcję tego typu, świat jest w pełni 3D, a kamera obraca się o pełne 360 ​​stopni i posiada opcję przybliżania i oddalania. Mapy są pełne detali, a każdy poziom jest dopieszczony pod kątem designu i pozwalają się wczuć w klimat tamtych czasów. Każde zadnie odbywa się w innej, różniącej się od siebie scenerii, co jest na pewno atutem pozycji. Oprawa dźwiękowa, choć nie jest porywająca to również buduje klimat, podobnie jak japoński dubbing (polecam grać w tym właśnie języku, z polskimi napisami), choć poza przerywnikami filmowymi nasi bohaterowie nie mówiąc zbyt dużo i często, ale nie ma też takiej potrzeby, ze względów charakteru rozgrywki.

   PODSUMOWUJĄC Shadow Tactics: Blades of the Shogunto gra, która jest wykonania solidnie z dbałością o szczegóły i pozwalającą się wczuć w klimat tamtej epoki. Fabuła nie jest tylko tłem i potrafi zaskoczyć, co w tego typu produkcji jest na pewno kolejnym plusem. Choć gameplay nie jest w żadnym stopniu rewolucyjny i czerpie pełnymi garściami z dorobku wyznaczających trendy gatunku klasykom, to pokazuje, że czasami solidne wykonanie może przynieść sukces i zamiast bawić się w "wydziwianie" na siłę wystarczy zrobić coś co się sprawdziło, przenieść to w ciekawy świat i powoduje to, że nie tylko fani gatunku jak ja, będą oczarowani. Polecam ten tytuł każdemu z całego serca, a 3 poziomy trudności gwarantują, że każdy podoła temu wyzwaniu. Zobaczymy czy nadchodzący Desperados 3 dorówna poziomowi tej gry, bo poprzeczka została wysoko postawiona, ale nie ma co czekać do czerwca tylko grać w Shadow Tactics: Blades of the Shogun, bo to gra na 5 z plusem !

   Zachęcam do komentowania i dzielenia się Waszymi spostrzeżeniami na temat tego tytułu.

Tagi: GND recenzja Shadow Tactics: Blades of the Shogun XboxGamePass

Werdykt
Cykl GND #6: Shadow Tactics: Blades of the Shogun
Grałem na: XONE
  • + Klimat i fabuła
  • + "Nieograniczone" możliwości osiągnięcia celów misji
  • + Wymagająca myślenia i planowania, jednocześnie nie pozwala się nudzić przy planowaniu, gdyż jest dynamiczna
  • - Brak innowacyjnych rozwiązań ( dlatego nie 10/10 )
9.0
Krutki52
Krutki52 Polecam każdemu kto lubi pomyśleć i kombinować, zarazem nie mając wrażenia, że jego pomysłu twórcy gry nie przewidzieli i tym sposobem się nie da. Nie tylko dla fanów gatunku i klimatów Japonii, bo dla nich to pozycja OBOWIĄZKOWA!
Oceń notkę
+ +7 -

Oceń profil
+ +16 -
Krutki52
Ranking: 3974 Poziom: 26
PD: 2920
REPUTACJA: 1064