Koniec pudełek, koniec epoki - analiza na chłodno decyzji Sony, czyli o tym co nas czeka.

BLOG
39V
user-78701 main blog image
yakaart | Dzisiaj, 09:50
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Zastanawiałem się czy w ogóle pisać tego bloga, wszak od wczoraj pojawiły się już trzy w tej tematyce. Koniec końców stwierdziłem, że warto. Dwa z tych blogów pisane były pod wpływem emocji. Nie twierdzę, że są złe (choć jeden z nich cięzko nazwać blogiem z racji raptem kilku zdań), po prostu za stary już jestem, aby reagować na otaczający na świat pod wpływem emocji. Nic tutaj odkryczego nie napisze, jednak zdecydowanie bardziej wolę na spokojnie przeanalizować dany temat, a następnie na chłodno wyciągnąć wnioski. Trzeci z tych blogów to tekst bardzo dobry, aczkolwiek w dużej mierze z perspektywy sprzedawcy gier. Ja zaś chciałbym się skupić na tym, co ta zmiana przyniesie nam graczom jak i gamingowi ogólnie.

Na wstepię zaznacznę, że o ile rozumiem tę decyzję z perspektywy "chciwego korpo" (a takim niewątpliwie jest Sony, jak i każde inne korpo), o tyle nie mam zamiaru jej bronić jako gracz. Z naszej perspektywy czyli osób, które uwielbiają to hobby bronić tej decyzji się nie da i całkowicie rozumiem oburzenie wszystkich tych, którzy w pierwszej chwili zareagowali na zasadzie - %#$@% Sony! Sam zareagowałem podobnie akurat ogrywając z kupki wstydu Stellar Blade i przez chwilę odechciało mi się kompletnie grać. Po kilku chwila jednak, tak jak wspomniałem wcześniej zacząłem analizować to wszystko i uważam, że nie będzie to wyglądać dla większości graczy tak źle, jak niektórym sie wydaje. Oczywiście dla osób takich jak ja, które lubiły mieć pudełko na półce, a jeszcze bardziej dla zagorzałych kolekcjonerów pudełek pewna era niestety się kończy. Zatem do rzeczy...

Czy Sony zmieni decyzję pod naciskiem części graczy?

Nie chcę mówić, że szanse na to są zerowe, bo nigdy nie można być niczego pewnym na 100%, dlatego napiszę że są niestety bardzo małe. Czasami pojawiają się komentarze, jakoby Sony podjęło taką decyzję na wskutek decyzji Rockstar odnośnie sprzedaży GTA VI tylko i wyłącznie w formie cyfrowej. Tak duża firma jak Sony nie podejmuje takich decyzji na podstawie jednej gry, nawet tak dużej jak GTA VI. Brak wersji na płycie produkcji od R* może być co najwyżej niezłym argumentem dla usprawiedliwienia swojej decyzji, natomiast takowych nie podejmuje się z dnia na dzień, czy nawet z tygodnia na tydzień. Coraz mniejsze znaczenie pudełek, to proces, który rozpoczął się już dawno temu. Pierwsze myśli na temat dnia, w którym będą one wycofane pojawiły się zapewne wiele lat temu, a teraz po prostu według Sony nadszedł odpowiedni moment, aby to ogłosić.

Sony to firma, która prawie zawsze konsekwentnie pozostaje przy swoich postanowieniach. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale w decyzji o odejściu od pudełek nie upatrywałbym takiego wyjątku. Tutaj mamy sytuację, kiedy firma ta doskonale zdaje sobie sprawę, że osoby preferujące fizyczne wydania gier są w zdecydowanej mniejszości. Według różnych szacunków sprzedaż gier w wersjach cyfrowych, w zależności od gry i regionu to nawet 90% całej sprzedaży. Sony nie wycofa się ze swojej decyzji po wpływem krytyki ze strony tych kilkunastu procent osób.
Być może okres ten zostanie wydłużony o np. 2 lata, być może niektóre gry AAA nadal będa wychodzić na płycie, natomiast szanse na to są nadal bardzo małe. Niestety ale koniec wersji fizycznych gier stał się faktem. 

Co z Xboxem i Nintendo?

Zarówno Xbox jak i Nintedo podejmą podobne decyzje (zapewne już podjęły). O ile w przypadku Nintendo sprawa wygląda trochę inaczej, bo jest to specyficzny rynek, na którym udział sprzedaży gier w formie cyfrowej nie jest tak duży jak w przypadku pozostałych platform, to oczywistym jest, że przyjdzie moment, w którym również oni odejdą od dystrybucji gier w formie fizycznej. Jeżeli chodzi zaś o Xboxa, tutaj nie mam wątpliwości, że odejście od płyt nastąpi najpóźniej w tym samym momencie co u Sony. Przypominam, że to Xbox jako pierwszy już kilkanaście lat temu próbował forsować ten pomysł. W ich interesie jest, aby teraz postąpić podobnie jak Sony.
Pojawiają się głosy, że teraz wystarczy aby Xbox ogłosił, że nie rezygnuje z płyt i następna generacja wygrana. Nie, to tak nie wygląda. Pomijając fakt, że obecna kondycja finansowa Xboxa nie stawia ich w dobrej pozycji do podejmowania takich decyzji, to pójście w kierunku tych kilkunastu procent osób kupujących pudełka, nie jest przepisem na sukces. Od wczoraj przytaczany jest spot z bodajże 2013 roku, na którym dwóch Panów z Sony pokazuje, jak na ich konsoli będzie wyglądać wymiana gier w pudełku. Spot był świetny, ale miał sens kilkanaście lat temu, kiedy ilość sprzedawanych gier na płytach względem wersji cyfrowych była dokładnie odwrotna w stosunku do tego, co mamy teraz.

Brak pudełek, ale co w zamian?

Pojawiają się głosy, że po likwidacji pudełek ceny gier w PS Store za podstawowe wersje będą sięgać 500 zł. Jestem przekonany, że nie będzie miało to miejsca, a pod pewnymi względami będzie zdecydowanie lepiej. Wszystko ma swoje granice, również kwota, jaką są w stanie zapłacić gracze za gry video i pojawia się tu duże ryzyko odpływu graczy np na PC. Sony zdaje sobie z tego, jak wyglądają ceny gier cyfrowych na PC. Zdaje sobie też sprawę, że jedną z głównych zalet konsol względem PC były właśnie wydania fizyczne gier. Takie, które gracze mogą odsprzedać, wymienić czy pożyczyć. W tej sytuacji musi być to w jakiś sposób zrekompensowane.

Dobrze opisał to w swoim tekście Graczdari. Niestety, ale likwidacja pudełek - na których Sony czy Xbox zarabiają niewiele albo nic - jest warunkiem koniecznym, aby móc rywalizowac cenowo z tymi na PC. Jako dobry przykład podał właśnie GTA VI, gdzie klucze do gry można już kupić za 55$ zamiast 80. Oczywiście to nie jest tak, że bardzo wolno spadające ceny gier w PS Store czy coraz rzadsze promocje, to efekt tylko i wyłącznie obecności pudełek. Sony jak każde inne korpo wykorzystuje swoją pozycję, chce zarabiać jak najwięcej i jak to wiele osób twierdzi (słusznie zresztą) jest chciwe. Nie będzie też tak, że nagle zacznie oferować gry w swoim sklepie za pół ceny na premierę. Można się natomiast spodziewać, że ceny gier będą spadać nieporównywalnie szybciej, czasami w kilka dni po premierze, a promocje będa pojawiać się zdecydowanie częściej i będą o wiele bardziej konkretne.

Migracja części graczy z konsol na PC ma miejsce już od jakiegoś czasu, Sony doskonale o tym wie i musi się do tego dostosować. Zwłaszcza, kiedy za chwilę może się okazać, że sklepy z grami funkcjonujące na PC mogą być za chwilę obecne na konsoli ich najwiekszego rywala czyli na Xboxie.

Jakie są jeszcze możliwe opcje wynagrodzenia braku pudełek? Nie jest wykluczone, że pojawi się w PS Store możliwość odsprzedaży gier cyfrowych. Nie nastawiałbym się na to, natomiast uważam, że jak najbardziej istnieje taka możliwość i byłby to prawdziwy gamechanger.

Stawiam też, i tutaj prawdopodobieństwo jest o wiele większe - większa ilość gier ekskluzywnych. Sony może je chętniej produkować bo po pierwsze - będzie na nich więcej zarabiać na wskutek zniknięcia odpsrzedaży gier przez graczy, co przy olbrzymich kosztach ich produkcji, te kilka procent czasami decyduje o rentowności gry bądź jej braku. A po drugie, zabierając pudełka musi dać coś, co mocno zachęci graczy do wyboru PlayStation ponad PC/Xbox.

Czy PS6 będzie posiadało napęd i co ze wstęczną kompatybilnością?

O ile jestem przekonany na 99%, że konsola domyslnie nie będzie posiadał napędu, o tyle tak samo mam przekonanie, że będzie możliwość jego dokupienia. Co prawda Sony nie podało oficjalnego komunikatu na temat wstecznej kompatybilności - takie info pojawi się zapewne przy prezentacji konsoli - natomiast absolutnie wszystko wskazuje na to, że będzie można uruchamiać gry z PS4/PS5. Nie ma żadnego powodu, aby było inaczej.

Upadek Sony?

Choć Sony przydałby się mocny wstrzą, to niestety, ale nie spodziewam się, aby coś takiego miało miejsce. Między innymi dlatego, że niestety, ale czy tego chcemy czy nie, wersje fizyczne gier znikną z każdej większej platformy do gier.

Część z graczy oczywiście oburzyła się, część się po prostu zawiodła (ja należę do tej drugiej grupy). Jedni deklarują zmianę platformy do gier, inni powrót do starszych gier, a jeszcze inna grupa głosi rezygnację z grania w ogóle. Prawda jest jednak taka, że niewiele się zmieni w tej kwestii. Oczywiście, część osób zrobi tak jak zadeklarowała w pierwszej chwili, nie sądze jednak niestety lub stety, że takich osób będzie dużo.

Ja sam nie składam deklaracji o odejściu od Sony a już tym bardziej o zakupie PS6. Jak zwykle po prostu czekam, wszak przez dwa lata może się jeszcze bardzo dużo wydarzyć. Podejmowanie decyzji w emocjach rzadko jest czymś dobrym. Jakiś czas temu napisałem tutaj bloga o powodach zmiany (nie mylić z rezygnacją w ogóle) głównej platformy do gier single z PC na konsolę. Tekst patrząc na komentarze został bardzo dobrze przyjęty. Kiedy przypominam sobie o powodach tej zmiany, cięzko mi myśleć o powrocie do PC. Was oczywiście do tego nie zniechęcam, a w samym tekście wielokrotnie napisałem, że pod pewnymi względami uważam PC za świetną platformę do gier. Wszystko zależy od osobistych preferencji. Każdy powinien na spokojnie usiąść i przemyśleć, na czym chce grać. Najwazniejsze, aby mieć z tego po prostu frajdę.

Oceń bloga:
4

Komentarze (7)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper