Czy Beyond Good & Evil broni się po latach?
Mianem gry niedocenionej zwykło się określać tytuły, które zostały dobrze ocenione przez krytyków oraz zaskarbiły sobie sympatię graczy, lecz nie osiągnęły sukcesu komercyjnego, który byłby pretekstem do stworzenia pełnoprawnej kontynuacji. Znakomitym przykładem takiej gry jest „Beyond Good & Evil”, która to została popełniona przez Ubisoft. Stanowi ona również doskonałe potwierdzenie tezy, iż Francuzi, jeśli tylko chcą, potrafią tworzyć wciągające gry wideo. Szefem projektu i głównym scenarzystą był Michel Ancel, który graczom kojarzy się bardziej jako ojciec kultowej w pewnych kręgach serii dwuwymiarowych platformówek.
Kolorowa opowieść o manipulacji i strachu
Historia została osadzona w alternatywnej rzeczywistości. Rzecz dzieje się na planecie Hillys, której powierzchnia jest w większości pokryta wodą. W odróżnieniu jednak od Ziemi, miejscowa cywilizacja jest nieco bardziej zaawansowana technologicznie. Zamieszkujący ją Hillyanie mogą poszczycić się niezwykle rozbudowaną bezprzewodową siecią internetową, za pomocą której można się ze sobą komunikować z dowolnego miejsca na planecie. Cechą, która najbardziej odróżnia Hillys od Ziemi nie jest jednak rozwój technologiczny, lecz fakt, iż mieszkańcy są przedstawicielami wielu różnych gatunków. Ludzie nie są jedynymi inteligentnymi istotami, gdyż również zwierzęta mogą poszczycić się rozwiniętym umysłem i możliwością komunikacji werbalnej.
Fabuła rozpoczyna się wycinkiem z serwisu informacyjnego Hillyan Television, z którego to możemy dowiedzieć się o trwającej wojnie. Planeta została najechana przez niezwykle agresywną obcą cywilizację DomZ, która za cel postawiła sobie przejęcie kontroli na Hillyanami. Oddziały Alpha Sections powołane przez rząd nie potrafią opanować sytuacji, skutkiem czego tracą poparcie mieszkańców Hillys. Część z nich uznaje nawet, że oficjalne stanowisko rządu nie jest prawdziwe, dodatkowo posądzając Alpha Sections o zawiązanie spisku z DomZ. W taki oto sposób powstała tajna bojówka partyzancka legitymująca się jako IRIS, a jej członkowie za wszelką cenę chcą poznać prawdę skrywaną przez siły rządowe.

W trakcie filmiku wprowadzającego poznajemy główną bohaterkę, dziewczynę lubującą się w zielonym kolorze, Jade. Sytuacja, w której widzimy ją pierwszy raz wydaje się być niewinna - wraz z jednym ze swoich przyjaciół ćwiczy jogę w pobliżu pełniącej funkcje mieszkalne latarni. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie, gdy dochodzi do kolejnego ataku jednostek DomZ. W taki sposób przejmujemy kontrolę nad protagonistką i staczamy pierwszą walkę z siłami nieprzyjaciela, w której wspiera nas sympatyczny świniak imieniem Pey'J, przybrany wujek Jade. Wypadałoby nadmienić, iż fabuła w „Beyond Good & Evil” nie pozwala jej zaszufladkować jako gry dla dzieci, choć można odnieść takie błędne wrażenie kierując się oprawą wizualną i kreacją świata przedstawionego. Historia obfituje w sceny oddziałujące na emocjach gracza. Znajdą się w niej przerywniki filmowe przepełnione patetycznymi okrzykami, po których widać jasno, że bohaterom zależy na poznaniu prawdy, a także takie, które swoim przekazem nas rozbawią lub doprowadzą do wzruszenia.
Po wstąpieniu w szeregi IRIS i przybraniu pseudonimu Shauni, Jade będzie wielokrotnie wysyłana do miejsc kontrolowanych przez oddziały Alpha Sections. Głównym celem jej działalności będzie zdobycie informacji, które udowodnią spisek i zbrodniczą działalność rządu. Jako że nie ma lepszego dowodu od fotografii, wielokrotnie nasze zadania będą opierały się na zrobieniu dobrego zdjęcia wykorzystując posiadany przez bohaterkę aparat. Nie będzie to jednak jedyne zastosowanie tego przedmiotu. Dzięki kontaktom z instytutem naukowym, będziemy otrzymywali gotówkę za każdego sfotografowanego zwierzaka. Okazów do udokumentowania nie brakuje, albowiem fauna Hillys jest bogata w różnorodne gatunki czekające tylko na sesję zdjęciową.
Mieszkańcy Hillys specjalizują się górnictwie, dlatego też jest to główny sektor napędzający gospodarkę. Wiodącą walutą jest tutaj tzw. kryształ materii, który jest odpowiednikiem pięciu łatwych jednostek (ang. Easy Units). Za wspomniane jednostki dokonujemy rozmaitych transakcji w punktach handlowych. Wszystko to z wykorzystaniem karty kredytowej i specjalnego czytnika Optima, który weryfikuje posiadacza i jego stan konta. Zostało to wdrożone wraz z wybuchem wojny i powołaniem oddziałów Alpha Sections. Jest to również jedyna legalna forma zakupów w świecie gry. Oczywiście są miejsca, w których sprzedawcy nie przejmują się wprowadzonymi restrykcjami i można dokonywać zakupów za pośrednictwem starej waluty tj. pereł. Mowa oczywiście o czarnym rynku, którego przedstawiciele sprzeciwiają się reżimowi zaprowadzonemu przez Alpha Sections, dlatego też wspomagają konspiracyjną działalność IRIS.

Gameplay, który wspiera opowieść
Rozgrywkę w „Beyond Good & Evil” ciężko jest przyrównać do konkretnego tytułu. Co prawda pełno jest tutaj zapożyczeń z innych gatunków, aczkolwiek wszystko zostało ze sobą tak sprawnie połączone i wzbogacone innowacyjnymi rozwiązaniami, że nie sposób zarzucić tutaj jakiekolwiek kopiowanie cudzych schematów. U podstaw rozgrywki znajduje się wykonywanie zadań postawionych nam w trakcie wykonywanej misji. Po dotarciu na miejsce zaznaczone na mapie musimy najczęściej znaleźć sposób na kontynuowanie naszej wędrówki. Mam tutaj na myśli bardzo rozbudowane i pomysłowe zagadki logiczne, które stanowią esencję i jeden z czołowych atutów omawianej pozycji. Często prowadzą do odszukania właściwego przedmiotu np. bezpiecznika lub odkrycia innego sposobu na otworzenie zamkniętych drzwi. W swoich poczynaniach nie jesteśmy osamotnieni i w podróży towarzyszyć nam będzie jeszcze jedna osoba związana z IRIS. Oprócz aktywnego udziału w walce, wspomoże nas również podczas zagadek i innych aktywności. O postać kontrolowaną przez AI nie musimy się w zasadzie martwić, gdyż bardzo dobrze radzi sobie w czasie starć z wrogami.
Jak już wspomniałem we wcześniejszym akapicie, na rozwiązywanie łamigłówek logicznych przeznaczymy znaczną część czasu. Nie jest to jednak jedyny aspekt rozgrywki, na który twórcy położyli nacisk. Jak nie trudno się domyślić, Jade działa w konspiracji i jej działania raczej nie zyskają aprobaty Alpha Sections. Z tego też względu w większości przypadków będziemy skazani na działania niezwracające uwagi strażników. Aspekt skradankowy jest równie rozbudowany, co wcześniej opisane zagadki logiczne. Można odnieść wrażenie, że Jade brała lekcje od Sama Fishera lub Solid Snake'a. W czasie tych etapów będziemy musieli oczywiście unikać wzroku patrolujących strażników lub znaleźć inny sposób na ich zlikwidowanie, żeby nie doszło do włączenia alarmu. Oprócz nieprzyjaźnie nastawionych żołnierzy Alpha Sections, życie utrudniać nam będą również wszelkiej maści śmiercionośne pułapki w postaci czujników laserowych czy rażącego prądu. Podczas działania w ukrycia zwykle rozdzielamy się ze swoimi kamratami, co wynika z faktu, że bywają większej postury niż Jade i nie mogą zmieścić się w niewielkich przejściach lub drzwiach. Bywają oczywiście odstępstwa od tej reguły, kiedy wsparcie naszych kompanów okaże się niezbędne. Wszystko jest zależne od scenariusza.

Rozgrywka nie opiera się wyłącznie na zagadkach logicznych i skradaniu się za plecami niepatrzących w naszą stronę przeciwników. Spotkamy się też z etapami, w których wspierani przez naszego towarzysza i uzbrojeni w kij daï-jo stawimy opór kilku wrogom. Do tego celu wykorzystamy jeden przycisk kontrolera, a kilka dostępnych kombinacji ataków wykonamy poprzez odmienne sposoby wciskania lub przytrzymywania go. W walce pomocny okaże się też unik, który użyty w odpowiednim momencie umożliwia zaatakowanie zdezorientowanego przeciwnika. Możemy też wykorzystać wspomnianego towarzysza i jego specjalny atak. Niezależnie od możliwości trzeba zaznaczyć, że walka jest tylko drobnym, ciekawym urozmaiceniem, a nie głównym punktem programu.
Nie da się ukryć, że „Beyond Good & Evil” to pozycja niezwykle interaktywna i posiadająca masę rozwiązań wpływających na klimat. Jednym z takich aspektów jest chociażby to, że zapisu gry dokonujemy w przeznaczonych do tego punktach za pomocą M-Disku, czyli specjalnego nośniku danych. Jest on wykorzystywany do przekazywania informacji, wiadomości prywatnych lub służbowych. Często na takich nośnikach zapisane są przecieki od IRIS dotyczące działalności Alpha Sections i DomZ. Jest to zatem kolejna forma zagłębiania się w klimat i fabułę, która pełni jednocześnie funkcję znajdźki.
Hillys - świat, który reaguje na wydarzenia
Gra zawiera także inne aspekty charakterystyczne dla innych gatunków. Przede wszystkim należy nadmienić, iż jest to gra typu Free-Roaming, czyli oferująca otwarty świat do eksploracji. Prócz wynikającej z tego faktu możliwości swobodnego przemieszania się po Hillys, możemy spędzić czas na mini-gierkach, interakcji z postaciami w grze, szukaniu pereł, robieniu fotek zwierzakom, czy po prostu wydając zarobioną walutę w licznych sklepikach. Jak wspomniałem na początku, Hillys jest planetą pokrytą w większości wodami, dlatego też po świecie gry poruszamy się poduszkowcem, a poszczególne lokacje znajdują się na oddalonych od siebie wyspach. Nasz pojazd wraz z biegiem czasu podlega różnorakim modyfikacjom, aczkolwiek wynikają one z fabuły i kupujemy po prostu to, czego wymaga od nas scenariusz. Nie ma miejsca na własne widzimisię. Mimo wszystko stanowi to fajny dodatek, który buduje wrażenie progresu, a jest to jeden z elementów gier wideo najbardziej pożądanych przez graczy. Innym takim elementem jest chociażby to, że wraz z rozwojem fabuły na ulicach pobliskiego miasteczka pojawia się coraz więcej demonstrantów przeciwnych polityce prowadzonej przez rząd i domagających się usunięcia Alpha Sections. Takie scenki budują wrażenie, że nasze działania mają realny wpływ na otaczającą nas rzeczywistość.
Świat w „Beyond Good & Evil” żyje własnym życiem. Każda miejscówka posiada unikalny motyw muzyczny i design, dzięki czemu aż chce się zaglądać w każdy kącik, żeby natrafić na coś ciekawego lub wartego uwagi. Oprawa wizualna to pokaz umiejętności i zmysłu artystycznego twórców. Stylizowana na film animowany, pełna kolorów, potrafi zachwycić po tylu latach od premiery. Piorunujące wrażenie robi woda i cienie, które są naszym sojusznikiem w etapach skradankowych. Równie istotnym aspektem jest muzyka, za którą odpowiedzialny jest Christophe Héral. Ścieżka dźwiękowa jest pełna przepięknych, melancholijnych melodii, które bardzo często współgrają z widocznymi na ekranie wydarzeniami. Bardzo często słyszymy inny motyw muzyczny w zależności od odwiedzanej miejscówki. Świetnie spisali się też aktorzy, a zwłaszcza David Gasman (graczom znany z „Fahrenheita”), który wcielił się w wuja Jade, Pey'J'a. Nieco gorzej ma się sprawa z technicznym aspektem dźwięku, gdyż czasami w wersji na PlayStatyion 2 dochodzi do tego, że się zapętla. W zasadzie jest to jedyna wada, do której trzeba się przyczepić.

„Beyond Good & Evil” nie jest grą trudną i nie uświadczymy tutaj cięższych pojedynków. Walki z bossami są schematyczne i będziecie je kończyć w najgorszym przypadku za drugim razem. Nie uznaję jednak tego za wadę, gdyż w moim odczuciu zagadki są elementem, przy którym można pogłówkować. Niektórym nie spodobają się bardzo uproszczone elementy platformowe, w czasie których nie można zginąć, gdyż spadnięcie w przepaść jest po prostu niemożliwe. Tak czy inaczej jest to tytuł pozbawiony większych wad, a posiadający jedynie małe niedogodności, które nie psują odbioru całości.
Dzieło Michela Ancela to wyjątkowy i wyśmienity kawałek zabawy na niezwykle wysokim poziomie, który może cieszyć także po latach. Jest to idealny przykład na to, że gry wideo potrafią być medium narracyjnym, zdolnym przekazywać ambitną opowieść. „Beyond Good & Evil” jest klasycznym tytułem, do którego warto wrócić. Ciężko jest zrozumieć, dlaczego ta pozycja nie doczekała się sukcesu komercyjnego. W odróżnieniu do innych niedocenionych tytułów, tutaj mamy bardzo przystępny gameplay, a fabuła przedstawiona jest w sposób fenomenalny. Można odnieść wrażenie, że historia jest swoistym manifestem przeciwko indoktrynacji społeczeństwa za pomocą mass mediów i inwigilacji ze strony rządu, a także wyrazem pogardy wobec totalitarnej dyktatury.
Co sądzicie na temat „Beyond Good & Evil”? Czy tytuł ten powinien doczekać się kontynuacji?