Blog użytkownika sprinter311

sprinter311 sprinter311 27.09.2018, 20:39
MOJE GRANIE CHILD OF LIGHT THE END
174V

MOJE GRANIE CHILD OF LIGHT THE END

Tak tak proszę Państwa stało, uratowałem baśniową Lemurię i moja przygoda z Aurorą dobiegła końca. Jak było? Tego dowiecie się za chwilę. Będzie jeszcze przypomnienie o konkursie, bo słabo nam idzie, ale mam nadzieję że tak bardzo pracujecie nad swoimi poematami, iż wszystkie wypłynął pod koniec terminu. Choć wyniki ankiety przeczą temu (20 do 1).
A na koniec powiem czy zajmę się po Child of light.

Witamy w mroźnym etapie numer dziesięć po raz drugi. Po ubiciu jednego bossa cofnąłem się do samego początku etapu. W pierwszej swojej eskapadzie pędziłem na oślep bez sensu. Teraz spokojnie idę od początku zwiedzając każdy zakątek. Jak pójdzie do samego końca w pierwszej lokacji spotkacie kumpla Igniculusa i da wam zadanie poboczne, aby znaleźć zaginionych towarzyszy. Będzie tu trochę biegania, ponieważ trzeba zwiedzić poza obecną jeszcze 5 lokacji gdzie musimy podejść do kamienia. W galerii wrzuciłem wam te miejscówki, ale bez dokładnego opisu, aby nie była za łatwo.

Pokonałem drugiego małego bossa, takiego ładnego byczka, jest prosty jak barszcz. Następnie pospacerowałem dalej i dotarłem do ciekawych drzwi, a oto i one:

Aby je otworzyć, musimy pobawić się cieniami. Posągi przedstawiają u podstawy 4 fazy księżyca. Wlatujemy naszym świecącym kumplem w posągi i ustawiamy cienie w odpowiednim miejscu w bramie i gotowe. Po przejściu przez bramy napotykamy nowego wroga kamiennego gryfa. Jest piekielni szybki i zadaje sporo obrażeń na szczęście nie ma za dużo zdrowia, więc radzę od niego zaczynać. Pojawiają się również stuningowane głazy, z taką właściwością że czym później ja zlikwidujemy tym mocniejszy mają pancerz i trudniej je ubić, więc spieszcie się. U mnie na przykład początkowe obrażenia były na poziomie 170, a pod koniec niecałe 60, więc różnica jest znaczna. Zwiedzając ostatnią lokację znajdziecie skrzynie, przepchnijcie ją tak daleko jak się da pod drzwi. Później wrócicie do niej z drugiej strony, nie idźcie do samej góry bo tam jest boss i nie ma odwrotu.

No dobra runda numer jeden walki końcowej. UWAGA MEGA SPOJLER, nasza kochana siostrunia Nox okazała się dwulicową parówą i nas zdradziła. Pierwsza walka jest z nią. Schemat walki prosty, najpierw Aurora i Rubella ataki siłowe w macki, potem zmiana Aurory z Finem i walimy w czachę z piorunów. I tak oto za pierwszym razem wygrałem, lvl postaci koło 50-52.

Po tej walce dostajemy nowe wdzianko oraz nasza Aurora znowu wydoroślała. Teraz czas na szefową Umbre, walki są jedna po drugiej, więc odwagi. Schemat walki ten sam co z Nox, tyle że wymieniamy elektryczność na ogień. Uważajcie na te dwa czarne skrzaty, zadają sporo obrażeń, sama Umbra raczej jest prosta. No i udało się Lemuria uratowana.

Czas na małe podsumowanie:

-Grałem na poziomie hard około 12 godzin

-Postacie miały lvl około 50-52

-Zrobiłem wszystkie misje poboczne

Plusy:

-System walki

-Drzewko rozwoju czytelne i przejrzyste

-Ciekawy co-op

-Fajny baśniowy klimat

Minusy:

-BRAK POLONIZACJI

-Brak głosów postaci przez co opowieść traci według mnie na narracji.

Trzy słowa na koniec, polonizacja plus głosy idealna gra dla rodzica z dzieckiem w baśniowej krainie w której trzeba uratować świat. Tylko tyle aby ocena była w  wysokości 9,5. Grało się fajnie, genialny turowy system walki, to podobało mi się najbardziej.

Zapraszam ponownie do pisania wierszy plakat czeka !!!

Następną moją grą będzie Darksiders 2 ZAPRASZAM.

Tagi: child of light

Oceń notkę
+ +4 -

Oceń profil
+ +18 -
sprinter311
Ranking: 1285 Poziom: 40
PD: 8883
REPUTACJA: 1642