Say you love Satan...

... bo grunt to dobra zabawa
Grzegorz Drabik Grzegorz Drabik 01.04.2011, 11:41
Zboczenia duże i małe
652V

Zboczenia duże i małe

Każdy z nas ma jakieś zboczenia, jednak - jak podpowiada logika i zdrowy rozsądek - rzadko się z nimi afiszujemy. Biorąc jednak pod uwagę tematykę portalu i jego pierwsze urodziny, przyznam się Wam do jednej mojej słabostki...

Każdy z nas ma jakieś zboczenia, jednak - jak podpowiada logika i zdrowy rozsądek - rzadko się z nimi afiszujemy. Biorąc jednak pod uwagę tematykę portalu i jego pierwsze urodziny, przyznam się Wam do jednej mojej słabostki...xxxxx

 

To nic wielkiego, ale wczorajszy dzień kazał mi się chwilę zastanowić nad owym fenomenem. Co to jest? Otóż przeważnie po ukończeniu każdej gry wideo (singlowej kampanii rzecz jasna), raczeni jesteśmy przez jej twórców "listą płac" zwaną w branży creditsami. Większość z Was zapewne momentalnie wychodzi do menu, wciska "skip", "pomiń", "fuck it" czy jakie tam jeszcze klawisze dają nam do wyboru. A ja? A ja nie - w takim momencie (i tylko w takim) oglądam CAŁE creditsy od deski do deski, do ostatniej litery i automatycznego wyjścia gry do menu.

 

Trwa to u mnie już wiele lat, nawet nie pamiętam kiedy się zaczęło, ale wiem dlaczego to robię - z szacunku dla twórców. Pomijając oczywistą (jak dla kogo) oczywistość w postaci posiadania oryginału gry, to w sumie jedyna forma, mój prywatny sposób, w jaki chcę "podziękować" wszystkim osobom zaangażowanym w proces twórczy danej produkcji. I nieważne, że nikt o tym nie wie, nieważne czy nagrodą będzie osiągnięcie/trofeum, czy "zmarnowane" kilkanaście minut. To dla mnie swoista wisienka na torcie, zwieńczenie przygody z danym tytułem - po prostu "tak już mam", i już.

 

Wczorajszy dzień był pod tym względem wyjątkowy - bo doczekałem się najdłuższych creditsów mojego życia. Wszystko za sprawą Crysis 2 - jeżeli porwiecie się na oglądanie "listy płac" w najnowszej produkcji Crytek, przygotujcie się na ok. 20 minut wyrwanych z życiorysu. Serio. Wszystko okraszone oczywiście piękną muzyką Hansa Zimmera, jednak słuchanie 3 razy tego samego utworu pod rząd też potrafi zmęczyć - zwłaszcza, gdy zegarek wskazuje godz. 1.00 w nocy. Mimo wszystko dotrwałem do końca, dowiadując się dzięki temu m.in. ile oddziałów Crytek na świecie maczało paluchy w tej świetnej grze, ile firm zewnętrznych, ile dzieci urodziło się podczas kilku lat dewelopingu, poznałem personalne podziękowania prezesa Cevata Yerli, a nawet zauważyłem na liście znajome osoby z EA Polska. Co mi to dało? - możecie zapytać. Nic, poza jak zwykle osobistą satysfakcją - jak wiecie, zboczenia rządza się swoimi prawami...

 

[Obiekt musi mieć rozszerzenie SWF. Kod zablokowany]

 

A Wy macie jakieś swoje "growe tajemnice"? Uwielbiacie szelest folii przy otwieraniu nowej gry? Zapach farby drukarskiej manuala? Dumne prezentowanie grzbietów gier na półce? Jeżeli czujecie się na siłach, jest okazja do spowiedzi...

 

PS

Crysis 2 zawiera jeden z najlepszych soundtracków, jakie w życiu słyszałem w grze wideo.

 

PS2

Jeśli mnie słuch nie zmylił (a może zbytnio pochłonęły akcja i wydarzenia na ekranie), w grze na próżno szukać genialnego kawałka, który przygrywał nam w becie multiplayera na X360. Ten kąsek twórcy zostawili sobie... do creditsów właśnie. Dokładnie chodzi o mistrzowski moment poniżej - od czasu 1:15...

 

[Obiekt musi mieć rozszerzenie SWF. Kod zablokowany]

Tagi:

Oceń notkę
+ 0 -

Oceń profil
+ +12 -
Grzegorz Drabik
Ranking: 3168 Poziom: 27
PD: 3248
REPUTACJA: 576