Próby napisania czegoś

M-Kun M-Kun 09.06.2016, 00:59
Nowe gry są słabe?
1505V

Nowe gry są słabe?

Nowa generacja miała być nową jakością, nowymi wrażeniami. Coś się chyba popsuło, bo jest wtórnie, nudno i w nieciekawym otwartym świecie, że aż nie chce się w nic grać. Czy może tylko ja mam takie odczucie? 

Na samym wstępie, jako, że to mój pierwszy wpis, chciałbym się przywitać i wyrazić nadzieję, że nie będzie się tego krótkiego tekstu źle czytało. Tak więc, cześć wszystkim i do rzeczy. . .

Nie jestem graczem z tak dużym stażem, jak niektórzy tu. Moją pierwszą konsolą była PlayStation 2 (którą uważam za najlepszą konsolę ever), później oczywiście PS3, czasem pecet, no a teraz czwarta stacjonarna konsola od Sony. Na „czarnulce” grałem głównie w chińskobajkowe bijatyki razem z kumplami, czy choćby moje ukochane Devil May Cry. Na ilość dobrych gier na trójce też nie narzekałem. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu czekałem na naprawdę sporą ilość tytułów i ulegałem hype’owi. W ciągu roku wychodziło tyle dobrych gier, że aż ciężko było wybrać, jaką kupić najpierw. Wystarczy wspomnieć, że premierę w tamtym czasie miały m.in. Deus Ex: Human Revolution, seria Uncharted, GTA V, Heavy Rain i moje ulubione Soulsy. W końcu nastał czas obecnej generacji.

Jesteśmy już dobre kilka lat od premiery nowych konsol. I co? No właśnie nic. Na palcach jednej ręki mogę policzyć tytuły, które dorównują grom z PS2 czy PS3. Nie napiszę nic odkrywczego, że jesteśmy wręcz zalewani remasterami (jeszcze odświeżone wersje gier z końca generacji PS3, to nic złego, szczególnie gry ekskluzywne, ale tytuły, które mają już swoje lata- tego nie pojmuję, i jeszcze te plotki o Skyrimie na PS4, ugh). Co druga gra ma wielki, otwarty świat, tysiące nudnych znajdziek, miałką fabułę i jest nieudaną kopią GTA. Wystarczy zobaczyć, co robią z Mafią 3. Z serii, która stawiała na klimat i ciekawą historię, miast na nudną otwartość, i dzięki temu wyróżniała się, powstaje kolejna gra, która wygląda jak kopia ostatniej gry Rockstara. Chciałbym bardzo się mylić, ale to chyba tylko nic nieznaczące życzenie.

Ostatnie wiadomości o sequelu Watch Dogs, tylko utwierdzają w przekonaniu, że wszystkie nowe gry są takie same (oraz to, że Ubi nie potrafi, imo, robić gier). Pierwsza część nie była wybita, ba, nie była nawet dobra. Ciekawy pomysł został kompletnie skopany i tu nie chodzi o ten słynny downgrade, bo grafika nie ma znaczenia. WD było po prostu nudne i prezentowało wtórny asasynowy schemat rozgrywki, który się nie zmienia. Druga cześć zapowiada się na więcej tego samego z pseudo-luzackim klimatem nastolatków hakujących miasto robiących przy tym selfie. Nie, dziękuję.

Na pewno ktoś z Was miał okres, w którym nie czerpał takiej przyjemności z grania, jak kiedyś. Taki „kryzys gracza”. Może było to spowodowane tym, że grając długi czas nic nie było w stanie was zaskoczyć, w moim przypadku chyba tak nie jest. Ja twierdzę, że najzwyczajniej nowe gry są słabe, wtórne i nie prezentują niczego ciekawego. Tak, jak kiedyś potrafiłem czekać na kilka-kilkanaście gier w roku, tak teraz jedyne zainteresowanie wzbudza we mnie chyba tylko Persona 5 i The Last Guardian (Ico i SotC to genialne tytuły!). Czy Wy także uważacie, że gry są coraz gorsze i czerpiecie z tego mniejszą radość, czy może przeciwnie? Podzielcie się! 

Tagi:

Oceń notkę
+ +32 -

Oceń profil
+ 0 -
M-Kun
Ranking: 9599 Poziom: 18
PD: 1112
REPUTACJA: 2