Blog użytkownika vorimenn

vorimenn vorimenn 11.11.2018, 21:10
X0 wróciło…
1445V

X0 wróciło…

Ale czy z przytupem? Ciężko to jednoznacznie stwierdzić, ale postaram się to przedstawić z mojej perspektywy.

Perspektywy, która i tak tutaj – wśród wielu osób, które regularnie coś wrzucają i mają jakieś znaczenie na portalu – pewnie będzie mało istotna. Ale wolę zrobić to w takiej postaci, niż wdawać się bezcelowe dyskusje. Przepychanek wybranych osób, jak Xmachine i Wypierz v hubertuss03 i Dominik Hyży, po prostu nie da się czytać. Zero merytorycznej rozmowy. Co nie jest zresztą nic nowego. Weźcie się umówcie na jakieś Fame MMA. Ostatnio jest to coś całkiem popularne.

Przejdźmy do początku. Ale nie samego wydarzenia, a nieco wcześniej. X0, lub też X, było corocznym wydarzeniem i świętem dla Xboksa. Zaczęło się jeszcze przed premierą pierwszej konsoli Microsoftu, czyli w październiku 2001 r. To właśnie w Cannes przedstawiono pierwsze gry, przede wszystkim te dostępne na wyłączność od ówczesnego Microsoft Game Studios, które pojawią się na nowej platformie, m.in. Halo: Combat Evlolved, Fable (jeszcze jako Project Ego), Brute Force, Project Gotham Racing, Fuzion Frenzy, Azurik: Rise of Perathia, Oddworld: Munch's Oddysee.

W następnym roku było jeszcze lepiej. W Sewilli we wrześniu 2002 r. ogłoszono przejęcie Rare za $375 milionów, co wiązało się nie tylko z wykupem całego studia, ale także udziałów Nintendo w spółce. Do dzisiaj jest to z jednych głośniejszych, ważnych i znaczących transakcji w przemyśle gier. Przy okazji zapowiedziano 4 nowe gry od angielskiego studia - Kameo: Elements of Power (Xbox 360), Grabbed by the Ghoulies (Xbox), Conker: Live & Reloaded (Xbox 360) będącym remake’iem gry z Nintendo 64 oraz Perfect Dark Zero (Xbox. Blisko rok po premierze zapowiedziano także Halo 2, które według wielu fanów jest najlepszą odsłoną serii. Obok tego wszystko pojawił się Xbox LIVE, który był czymś przełomowym jak na tamte czasy.

Kolejny rok i kolejne X0, na którym skupiono na kontynuacjach oraz wcześniej zapowiedzianych grach. Ale także przeprowadzono turniej w Tom Clancy's Ghost Recon: Island Thunder dzięki Xbox LIVE. Taki wczesny e-sport. 2004 r. było odpoczynkiem, co w sumie nie dziwiło patrząc na to z perspektywy czasu. Microsoft pracował już nad następcą, który został ogłoszony w maju 2005 r. Natomiast podczas X05 w Amsterdamie przedstawiono wiele gier, które pojawiły się na Xboksie 360.

Ostatnie takie duże wydarzenie miało miejsce w 2006 r. w Barcelonie. Podczas X06 pokazano Fable II, Halo 3, Crackdown, Shadowrun, PGR4 czy Gears of War. Po raz kolejny wspomniano o GTAIV i dwóch fabularnych rozszerzeniach zmierzających na Xbox 360 z czasową wyłącznością (za którą Microsoft miał zapłacić $50 milionów). Obok tego pojawiły się jeszcze Banjo-Kazooie: Nuts & Bolts, Halo Wars, BioShock czy Splinter Cell Conviction z wyłącznością, a także odtwarzacz HD DVD.

Nie wiem jak wyglądało większość z tych imprez, ale X06 było w stylu tradycyjnej konferencji prasowej. Tylko z tej edycji możemy obejrzeć zapis całej relacji. Dlatego też do tego przede wszystkim będę się odnosić w dalszej części tych wypocin.

 

Ostatnie lata dla Microsoftu były dość przewrotne. Nieudana kontynuacja Windowsa XP w postaci Windows Vista. Nieudana/przespana walka na rynku urządzeń mobilnych z własnym systemem operacyjnym. Nieudane wejście z Games for Windows. Przejęcie znacznej części aktywów Nokii, które było wtopieniem ok. $7 miliardów. Wiele pomysłów były dobrych czy bardzo dobrych, ale ich wykonanie i realizacje już różne. Tak samo w gamingu. Jak Xbox 360 było czymś bardzo udanym, oczywiście z potknięciami (ale to jest nieuniknione), tak Xbox One oraz źle obrana wizja Microsoftu na różne pomysły były na początku jednym wielkim potknięciem. Nic dziwnego, że w międzyczasie rozważano także sprzedaż całego oddziału Xbox. Tak się nie stało i nie stanie się przez wiele najbliższych lat.

Po ogromnym falstarcie wiele wskazywało, że wchodzą na dobrą drogę. Oddzielenie Xboksa od wszelakiej rozrywki (muzyka, filmy, itd.) i Windowsa, mianowanie Phila Spencera (dla pewnej grupy osóbek kłamcy) jako Head of. Do tego nowe gry, nowe IP (Scalebound, Sunset Overdrive, Ryse: Son of Rome), inwestycje w first-party – przejęcie IP do Gears of War, Rise of Nations, przejęcie Mojang za $2,5 miliarda (chociaż Phil namawiał zarząd do tego już znacznie wcześniej, w 2012 r.), studia Team Dakota, Press Play czy powroty do marek (Killer Instinct, Phantom Dust). Aż ponownie zaczęło się sypać. Najpierw w 2016 r. poprzez zamknięcie aż 8 studiów (w tym Lionhead Studios), a w styczniu 2017 r. nastąpiło anulowanie Scalebound. Nie zapomnijmy o zbyt wczesnych zapowiedziach, w tym słynny Crackdown 3 czy Sea of Thieves.

Powoli dochodzimy do punktu kulminacyjnego. We wrześniu 2017 r., po 29 latach pracy w Microsofcie, awansowano Phila na dość ważne i znaczące stanowisko w hierarchii korporacji, czyli Executive Vice President raportując bezpośrednio do samego CEO. Satya Nadella zasiada na tym stanowisku od 2014 r. i przez ten czas wiele zmieniło się w całym Microsofcie, w tym gruntowna restrukturyzacja firmy. To pozwoliło na to, aby Phil mógł osobiście dotrzeć do Satyi, a nie prosić się jeszcze kogoś po drodze, np. o finansowanie. W listopadzie tego samego roku zadebiutowała najmocniejsza konsola na rynku, która pod względem hardware'u jest pięknym kawałkiem technologii. Pięknym, bo nie dość, że bardzo mała, to wykorzystuje wiele różnych rozwiązań i możliwości. Przy okazji też Phil był gościem Bloomberga, gdzie zapowiedziano duże inwestycje w gaming. Co wtedy było wielkim znakiem zapytania i wiele osób mogło to potraktować też jako zwykłe lanie wody. Ale nie… Następnie nadszedł nowy rok i kolejne nakręcanie atmosfery dzięki zapowiedzi E3 w swoich jakże tradycyjnych marketingowych wielkich słowach oraz pierwsze pogłoski o rzekomych rozmowach Microsoftu z deweloperami nad ich przejęciami (plotkowało się o EA, VALVE czy PURB Corp., gdzie tylko ten ostatni wydawał się w miarę realny, ale też nie do końca). Przy okazji też w marcu pojawił się pierwszy epizod nowego comiesięcznego programu poświęconego różnym nowościom i aktualnościom, czyli Inside Xbox.

Nadszedł czerwiec, na który (prawie) wszyscy czekali. Nie zamierzam tutaj rozkładać na czynniki pierwsze całych targów E3. Jednak warto w skrócie powiedzieć, że całą swoją prezentację wraz z jej otoczką mieli po prostu świetną. Doszło do jednego z ważniejszych ogłoszeń, czyli ponowne wejście na odpowiedni tor w postaci faktycznych inwestycji w swój line-up first-party. To pokazuje, że kolejna generacja oraz rywalizacja pomiędzy Sony (hardware, first-party, większość usług) oraz Google’em (xCloud v Project Stream) będzie bardzo ciekawa, jeszcze bardziej konkurencyjna i dodająca na ten moment wiele znaków zapytania z dozą optymistycznych emocji w stronę „zielonej” marki. Oczywiście niektórzy liczyli na to, że jak zapowiedzą przejęcie paru ekip (niektóre z nich w tamtym czasie jeszcze nie były formalnie sfinalizowane), to pokażą też nowe gry pod banderą Microsoft Studios. Co jest przecież nierealne. Na to trzeba cierpliwie, bardzo cierpliwie poczekać. Chociaż tego powinniśmy się też nauczyć od konkurencji, która nie raz dawała nam takie akcje. Po E3 Phil dodał, że to nie jest koniec inwestycji i przez parę miesięcy toczyło się wiele spekulacji co jeszcze przejmą. W sierpniu pojawiły się pierwsze plotki o Obsidian Entertainment.

 

Wrzesień 2018 r. kolejny odcinek Inside Xbox, na którym zapowiedziano powrót imprezy X0, która odbywa się teraz właśnie w Meksyku. Dlaczego tam? Jeden z najważniejszych rynków w Ameryce Północnej i łacińskiej społeczności. Od 4 lat odbywa się tam Xbox FanFest, czyli impreza dla fanów całej marki, która ma miejsce też w innych miejscach na świecie (np. Sydney, Los Angeles podczas E3, Paryż podczas tegorocznych targów PGW czy po raz pierwszy w Milanie). Lecz także z logistycznego punktu widzenia.

Już wtedy pojawił się pewien hype. Po bardzo dobrym E3 aż zachciało się więcej. Xbox również zasługuje na swój własny i duży event, na skalę rewelacyjnych PlayStation Experience w poprzednich latach. Każdy, z którymi byłem w miarę na bieżąco, miał swoje scenariusze i oczekiwania co do tego wydarzenia. Wiele osób zastanawiało się jak to przede wszystkim miałoby wyglądać. Szczególnie, że obok zapowiedzi X018 pojawiło się Inside Xbox. Jak wiadomo, poprzednie epizody Inside Xbox nie były jakieś rewelacyjne i wiele pozostawiało do poprawy. Czy to będzie konferencja, czy to może będzie typowe Inside Xbox, a może też coś na wzór konferencji w luźniejszej formule. Na kilka dni przed imprezą Xbox zaczął nas teasować różnymi rzeczami i osobami, które się pojawią. Już wtedy miałem pewne mieszane odczucia co do tego wszystkiego…

Tagi: Xbox xbox 360 xbox game pass xbox live xbox one

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +67 -

#3 | When everybody plays, we all win!
Oceń profil
+ +72 -
vorimenn
Ranking: 74 Poziom: 68
PD: 39916
REPUTACJA: 36001