(Bez)Imienne rozmyślania

Przy myszce i padzie

BZImienny BZImienny 17.04.2020, 00:28
Piątkowa GROmada #185 - Darksiders 3 Review Edition
376V

Piątkowa GROmada #185 - Darksiders 3 Review Edition

Z bajkowych rejonów działań Ori przenosimy na zniszczoną Ziemę, gdzie to w dawnym czasie nastała apokalipsa. I gdy ludzkość jakoś starała się wrócić do normy, spadła na nią nową klątwa w postaci Siedmiu Grzechów. Szczęśliwie, nie tylko oni zauważają ten problem, co także pozaziemski byt, który to wysyła jednego z Jeźdźców, jakim jest korzystająca z bicza Furia, Pora więc na jej opowieść, czyli Darksiders III.

Witam was w ramach drugiej recenzjoGROmady, gdzie tym razem postaram się przedstawić trzecią odsłonę serii Darksiders - tytuł ukazał się 27 listopada 2018 roku na Windowsa, PlayStation 4 oraz Xbox One, a dodatki do niego 26 lutego 2019 roku (The Crucible) oraz 16 lipca 2019 roku (Keepers of the Void). Jest to trzecia odsłona serii zapoczątkowanej w 2010 roku przez teksańskie studio VIgil Games (choć sama firma powstała 5 lat wcześniej, a rok później została przejęta przez THQ, Inc.), gdzie twórcy zdecydowali się na przedstawienie własnej wizji apokalipsy, a za głównych bohaterów obrali Czterech Jeźdźców - w ramach pierwszej odsłony (oraz Darksiders: Genesis) była Wojna, Darksiders II to historia Śmierci, a Waśń jako bohater pojawia się w Darkisders: Genesis. Trzecia odsłona, czyli omawiany tu Darksiders III, to korzystająca z bicza Furia i jej wyprawa na Ziemię - produkcja spotkała się z dość chłodnym, jak na markę, odbiorem. Sprawdźmy więc, czy był to jak przy Rome II: Total War efekt przedwczesnego wydania gry, czy coś faktycznie jest z tą grą nie tak. Zapraszam do lektury.

Tytuł ogrywałem w angielskiej wersji językowej, co też jest dobrym momentem do pierwszej pochwały, jaką jest duża swoboda w wyborze wersji językowej. I choć nie jest to dostępność na poziomie Metro (Exodus, Last Light, gdzie można osobno modyfikować napisy i warstwę audio), tak względem takiego DOOM'a z 2016 roku to i tak lepiej (gdzie musiałem zmienić język Steam, by pozbyć się fatalnej polonizacji). A gdy mam do wyboru pełną polonizację czy pełną wersję oryginalną (angielska), wolę to drugie. I tak było w przypadku tej gry, tak więc w tekście nie będzie nic o polskiej wersji językowej.

Okładka pochodzi ze strony polskiego dystrybutora (w tym miesiącu ma on ważną okrągłą rocznicę, swoją drogą), a zrzuty ekranu pochodzą ze strony mobygames (są to grafiki promocyjne).

Na poziomie Apokaliptycznym tytuł zajął mi 20 godzin, bez trybu "Nightmare" (tutaj w polskiej wersji jako Koszmar"), czyli śmierć skutkuje skasowaniem stanu zapisu gry - już sam opis powinien być odpowiedzią, dlaczego. Pierwszego dodatku nie ukończyłem (podejrzewam, że na tym poziomie trudności mógłby spokojnie zająć 5 godzin) i jakoś się do niego szczególnie nie palę, a drugi to 5 godzin (na tym samym poziomie trudności). 

Darksiders III w wydaniu na Windowsa. Źródło

W dawnym czasie doszło do Apokalipsy, co dla Jeźdźców było początkiem problemów z jakimi najpierw musiała radzić sobie Wojna, a potem Śmierć - teraz przyszła pora na Furię, która to zostaje na polecenie pewnego bytu wysłana celem tego, by jakoś przekonać osadzone na Ziemi Grzechy, by te powróciły. Niedługo po dotarciu na miejsce i pokonaniu pierwszego z nich wyrusza w dalszą podróż celem znalezienia oraz poskromienia pozostałych wad z finałowym przeciwnikiem, jakiego się w 100 procentach nie spodziewałem

Fabularnie twórcom udało się uzyskać coś na poziomie zbliżonym do pierwszej odsłony cyklu Darksiders, czyli mamy przygodę, gdzie główna bohaterka wraz ze strażnikiem podróżuje przez tereny zniszczonej Ziemi, szuka przeciwników do obicia, sekretów do odkrycia czy łupów. I to właśnie wspomniane interakcje są poniekąd rdzeniem przygody kreowanej na twardą Furii, co ważniejsze w sposób na tyle wiarygodny, że polubiłem ją jako Jeźdźca równie mocno, co Śmierć (Wojnę najwidoczniej najmniej, ale nie jakoś szczególnie). Innym kluczowym elementem są wspomniane grzechy główne - już ich nazwa dała twórcom pole do popisu zarówno w opracowaniu interakcji jak i wyglądzie, ale o nim więcej w sekcji audiowizualnej.

Jeśli jakiś element wypadł źle, to rozmowy w formie nieinterkatywnych scen, głównie rozmów Furii z Vulgrimem. I jak sceny przed walkami oglądam z nieskrywaną przyjemnością, tak te rozmowy zostały wykonane tak na odwal się, że aż zaniemówiłem, gdy zobaczyłem jedną z nich po raz pierwszy - ot chociażby synchronizacja ust z wypowiadanymi zdaniami jest tam zrobiona tak źle, że musieli się chyba starać. Szczęśliwie nie ma ich za dużo i aż tak nie wpływają na odbiór całości, choć niesmak pozostał. 

Nota: Tytuł ogrywałem w stylu rozgrywki, jaki był z produkcją od początku, bo reszta elementów gry była projektowana raczej z myślą o tym schemacie. Tego bliższego Darksiders II/Darksiders I nie odpalałem.

Darksiders 3 to przedstawiciel gier akcji z rozbudowaną mechaniką walki bronią białą oraz minimalnym, jeśli chodzi o broń dystansową (ta przydaje się głównie przy zagadkach logicznych) - wyposażenie podlega rozwoju, który oparty jest albo o dusze z poległych wrogów w przypadku rozwoju bohatera (pojawiają się też kamienie, które po rozbiciu dają automatycznie jeden punkt) lub znajdowane w trakcie gry materiały. Wspomniany rozwój opiera się o przyporządkowanie punktu do statystyki związanej ze zdrowiem, obrażeniami zwykłymi lub czymś, co można określić obrażeniami krytycznymi. a materiały pozwalają na ulepszenie broni głównej, dystansowej czy związanej z daną Esencją. Sama walka ma dość zręcznościowy charakter i generalnie opiera się na odpowiednim mieszaniu walki i uników z możliwością zadania krytycznych obrażeń, choć pierwotnie na takie nie wyglądają. 

Schemat rozgrywki poniekąd przypominający mieszankę tego, co widziałem w pierwszym Darksiders wraz z pewnymi elementami i innych serii, gdzie broń biała jest w centrum (jednym ze skojarzeń była u mnie Bayonetta), a także dość widoczne wyzwanie (Dark Souls się kłania). I taki system przyjąłem z otwartymi ramionami, bo dość mocno stawiał na zręczność i refleks, a dodatkowo jest on dość łatwy do nauczenia - jeśli ktoś mógłby znaleźć tu pole do poprawy, to element krytycznych trafień. Często miałem bowiem wrażenie, że początkowo w przypadku starć z bossami nagroda za nie jest dość śmieszna w stosunku do zagrożenia, jakie wynika z tego, że unik ten się nie uda (ot chociażby finałowy boss dodatku Keepers of the Void, który ma jeden z ciosów będący przy około 25-30 poziomie zdrowia uderzeniem śmiertelnym niezależnie od poziomu zdrowia). I tutaj mogę nadmienić, że w przypadku głównego wątku jeden Grzech dość mocno daje się w kość. Dobrze chociaż, że tylko jeden wypada źle - reszta jest pod tym względem bardzo dobra, przy czym nie mogłem się delektować ostatnimi dwiema walkami przez to, że miałem chyba za wysoki poziom postaci. Choć w tego typu grach ciężko mówić o za wysokim poziomie, bo i tak musiałem starcia powtarzać z kilka razy - szczęśliwie rozmieszczenie "ognisk" jest dość szczodre, czasem mam wrażenie, że aż nazbyt szczodre, i nie trzeba maszerować przez kilka minut, by paść w kilka sekund.

Poza walką twórcy zapewnili także elementy logiczne (rodem z pierwszego Darksiders), czyli przestaw coś, by potem zrobić coś innego i usłyszeć charakterystyczny (i poniekąd radosny) sygnał "Udało się". Choć tym zagadkom daleko do jakiś szczególnie skomplikowanych, tak wprost idealnie służą do rozluźnienia atmosfery.

Produkcja ukazała się w 2018 roku i jak na tamten okres nie sposób odmówić jej uroku - wizja postapokaliptycznej rzeczywistości, gdzie natura zaczyna zdobywać dominującą rolę została zrealizowana w sposób jaki może się podobać. Ale nie tylko lokacje zostały opracowane w sposób, że chce się je zwiedzać w poszukiwaniu różnych znajdziek, a trzeba pamiętać, że część miejsc jest blokowana przez to, że Furia nie ma odpowiedniego elementu wyposażenia. Dodatkowo są one w ramach swych sekcji dość różnorodne.

Innym elementem są starcia z przeciwnikami, gdzie o ile zwyczajne jednostki są standardem połączonym z odświeżaniem tego, co było.już wcześniej, tak projekt głównych bossów wypada, jeśli o wygląd, wprost wybornie. Szkoda, że nie można na nich popatrzeć, jak i wsłuchać się w lecącą w trakcie walki z nimi muzykę (też dobrą), a trzeba ich klepać i potem dość brutalnie spacyfikować. Tak jak w starym dobrym Darksiders - brutalność ta jest widoczna nie tylko w mowie twardej Furii, co także w jej czynach i efektach tych czynów. No i główna bohaterka, zwłaszcza w wersji ognistej, wygląda zjawiskowo, choć jak się wkurzy, to lepiej uciekać. :)

Pierwszym rozszerzeniem - wydany w lutym 2019 roku - jest The Crucible, gdzie to zarządca tego przybytku zaprasza Furię do rywalizowania na pewnej Arenie, do której dostęp jest poszerzany wraz z postępem w fabule. Jest tam 101 fal wrogów, co 25 poziom trudności jest boss, a jeśli gracz przejdzie 100 fal bez wytchnienia, zmierzy się ze znanym w serii dziwnym panem przypominającym Brytyjczyka po apokalipsie i wizycie u demona z Darksiders III Jak ktoś miał styczność z tym elementem w Darksiders II, ma dość dokładną wizję tego, jak element ten wygląda tu wraz z wszystkimi jego wadami i zaletami. 

Mamy więc 100 fal w przypadku chęci uzyskania wszystkich osiągnięć bez wytchnienia, co sprawia, że jest to element na tle którego podstawka wydaje się wyraźnie prostsza. Choć na dobrą sprawę nawet bez tego obwarowania, a jedynie przy punktach przestojowych (25, 50, 75 fala) i jak dla kogoś podstawka stanowiła wyzwanie, powinien poważnie rozważyć, czy warto zabierać się za ten dodatek.

Drugim większym rozszerzeniem był wydany w połowie 2019 roku Keepers of the Voidd - jest on udostępniony dość wcześnie, choć by ukończyć go od A do Z bez przerwy to dopiero bardziej zaawansowane etapy gry. W jego ramach Vulgrim prosi Furię o to, by oczyściła drogę transportową z nieproszonych gości. Cała podróż trwa około pięć godzin na Apokaliptycznym poziomie trudności, każdy etap kończy się walką z większym przeciwnikiem, a kończy się starciem z większym przeciwnikiem - u mnie skończyło się tak szybko, bo podczas ostatniej próby pokonania finałowego bossa ten się nie ruszał. I zastanawiam się, czy jest to efekt zdobytego wcześniej osiągnięcia za uratowanie 20 ludzi czy błąd. Niezależnie od przyczyny poniekąd ciesze się, że to miało miejsce, bo nagroda za to była zbyt kusząca, by ją odpuścić.

Na tle wersji podstawowej dodatek ten wypada w najlepszym razie tak sobie, bo o ile udało się zachować największe zalety tytuły, tak niestety w jego ramach wrzucono coś, co sprawia wrażenie tworzonego w jakimś generatorze lokacji, a wrogowie mają - między sekcjami - jedynie drobne różnice. To samo tyczy się bossów, którzy nie tyle nie sprawiają na tle podstawki większego wyzwania (ich jedyną mocą są dość przesadzone ataki i wysoki pułap zdrowia), tak dodatkowo widząc pierwszego widziałeś z grubsza wszystkich. Przy tym sposobie tworzenia zawartości jej długości poniekąd cieszę się z takiej, a nie innej długości.

Uwaga - Ocena na końcu jest całościowa za podstawkę i dwa dodatki. Oceny cząstkowe prezentują się następująco

  • Darksiders 3- 9,5
  • Darksiders 3: The Crucible - 8
  • Darksiders 3: Keepers of the Void - 7

Ankieta

Reguły pozostają bez zmian, czyli następny tekst jest o zwycięzcy (który to wypada następnie z bazy) -  w przypadku remisu na najwyższym miejscu decyduję, który to ze zwycięzców wygrywa (i tylko wtedy głosuje). Ogłoszenie wyników będzie miało miejsce cztery dni po opublikowaniu GROmady. Mając w tyle głowy na ile poprzednik

  • Piątkowa GROmada - BattleBlock Theater Edition

Wrażenia z ogrywania BattleBlock Theater, sympatycznej platformówki stworzonej przez duet The Behemoth i Big Timber Studio.

  • Piątkowa GROmada - Blood II: The Blood Group Edition

Czyli o drugiej odsłonie serii Blood - Blood II: The Chosen wraz z dodatkiem The Nightmare Levels. Bo przyzwoitego strzelania i znowu żyjącego Caleba nigdy za wiele.

  • Piątkowa GROmada - DOOM: Eternal Edition

Miał być nowy DOOM, to się pojawi. Kolejna odsłona w serii, gdzie grupa demonów miała nieszczęście znaleźć się w okolicy potężnego zabójcy z dwururką w rękach. Słuchając przy tym pewnego Micka i jego anielskiego chóru.

  • Piątkowa GROmada - Quake: The Offering + DOPA Edition

Czyli legendarny tytuł, któremu zagrozić mogły jedynie gry pokroju pierwszego Half-Life. A mowa o Quake w wydaniu kompletnym, czyli Quake: The Offering (Quake + Mission Pack No.1, + Mission Pack No. 2) w bonusie z dodatkiem od pracownika MachineGames (ZeniMax Sweden), DOPA (Dimensions Of the PAst.

  • Piątkowa GROmada - Serious Sam II Edition

Wrażenia z ogrywania Serious Sam II, kontynuacji Serious Sam z Xbox i gry akcji chorwackiego studia Croteam - przez wielu uznawanej za najgorszą odsłonę marki od tego uznanego w swoim kraju dewelopera.

  • Piątkowa GROmada - Tribes: Zemsta Edition

Czyli parę słów o odsłonie serii Tribes od twórców BioShocka, czyli Tribes: Vengeance, który to w Polsce ukazał się jako Tribes: Zemsta. Bo latania w powietrzu, ślizgania i pięknych widoczków nigdy za wiele - tylko plemion za dużo.

Tagi: akcja brutalność Darksiders III Piątkowa GROmada recenzjoGROmada slasher

Werdykt
Piątkowa GROmada #185 - Darksiders 3 Review Edition
Grałem na: PC
  • + Mechanika rozgrywki
  • + Ogólnie "soulsowe zaleciałości", choć tych za dużo nie ma
  • + Warstwa audiowizualna, która cieszy oko
  • + (Darksiders 3) Projekt postaci, przeciwników i lokacji - zwłaszcza Furii, Vulgrima i bossów
  • + Główna historia, nie tyle ze względu na jakość, co długość
  • + Możliwość swobodnej zmiany wersji językowej, choć nie jest ona rozdzielna jak w przypadku serii Metro - pole do naprawy na przyszłość
  • + (The Crucible) Powrót starego schematu rozgrywki, ze wszystkimi jego wadami i zaletami
  • + (The Crucible/Keepers of the Void) Długość
  • - Starcia z pobocznymi bossami potraktowano po macoszemu (recykling)
  • - Rozmowy nie w formie scen przerywnikowych wyglądają źle
  • - (Keepers of the Void) Powtarzalność lokacji i wynikająca z tego monotonia
  • - (The Crucible) Poziom trudności znacznie wyższy od tego z wersji podstawowej
9.0
BZImienny
BZImienny Darksiders 3 to kolejna udana odsłona marki zapoczątkowanej przez Vigil Games. O ile tytuł ten miał dość trudny początek, tak obecnie jest to odsłona z jaką zdecydowanie warto się zapoznać, choć ze względów fabularnych zalecałbym ją - na ten moment - jako ostatnią.
Oceń notkę
+ +30 -

DOOM is Eternal
Oceń profil
+ +182 -
BZImienny
Ranking: 42 Poziom: 75
PD: 52845
REPUTACJA: 17499