Blog użytkownika Musiel

Musiel Musiel 24.02.2017, 16:33
Piątkowa GROmada #22
775V

Piątkowa GROmada #22

Witam cześć i czołem. Przed nami kolejny piątek, piąteczek, piątunio – zwał jak zwał. A więc pora na cotygodniową GROmadę.

Dzisiaj ja przejmuję stery nad tym cyklem, ale nie jestem sam. Ze mną są: REALista, Tomaszek88Dario123 oraz Daaku. Tak więc wspólnymi siłami będziemy opisywać o tym w co będziemy grać w ten jakże zacny dzień tygodnia. No to nie przedłużajmy i zaczynamy!

 

REALista

 

Plants vs Zombies [PS3, PopCap Games 2009]

Ostatnio Litka zapytała mnie się jak można kupić Plants vs Zombies na PS3. Ogólnie rzecz biorąc już nie można. Przez to, że nikt nie zainteresował się odnowieniem licencji rzeczona gra zwinęła się z PS Store i obecnie nie można tego kupić ani na konsole stacjonarną, ani na przenośną. Mi tę grę podarował PS Plus w czasach, w których trzeba było się domyśleć jaką grę dali w ramach abonamentu, a zakupione gry nawet jeśli same zwijają się ze cyfrowego sklepu Sony i tak zostają na liście ściągania i można je pobrać. Ostatni raz dawno temu w to grałem, ale jakoś szczególnie mnie nie zainteresowało. Mimo wszystko stwierdziłem, że spróbuje jeszcze raz i cholernie się cieszę, że podjąłem taka decyzje.

Fabuła tej gry to najgorszy koszmar osób mieszkających w kraju hamburgerami i colą płynącym. Chociaż w sumie oni tak się do tego przygotowują, że być może to nie koszmar, a ich marzenie. W każdym bądź razie jesteś obywatelem Świata, który stanął przed obliczem zombie apokalipsy i żeby ukryć się przed umarlakami, które chcą zjeść twój mózg schroniłeś się w swoim domu, który wcale nie jest zbyt bezpieczną kryjówką, na całe szczęście masz potężnych sprzymierzeńców: kwiatki, warzywa i grzyby z twojego ogródka. Tak dokładnie. One nie zgadzają się z obecnym stanem rzeczy i nie pozwolą dobrać się do twojego mózgu bez walki. I tak oto dostajemy do obrony wszelkie możliwe rośliny, które tylko czekają, aby wystawić je do walki. Aby móc sadzić kolejne rośliny potrzebujemy energii słonecznej, która spada z nieba. Aby przyspieszyć jej wzrost sadzimy… słoneczniki. Jak sama nazwa rośliny mówi wspomagają one jej przyrost, a więc dobrze jest posadzić ich kilka jak najdalej od linii frontu, bo oprócz wytwarzania słońca oraz cieszenia ryja nic innego nie potrafią. Tak w ogóle to mam wrażenie, że to jedyne rośliny, które tak naprawdę nie maja pojęcia co się dzieję. Zombie atakują chałupę jego właściciela, a ten cały czas cieszy michę, nawet w momencie, gdy jest zjadany przez zombiaka dalej jest szczęśliwy, zupełnie jakby na jakiś prochach jechał.

 

 

Słonecznik oraz jego rozwinięcie wytwarzające dwa razy więcej energii słonecznej

 

Gra dzieli się na akty (jeśli można tak to nazwać). W każdym akcie musimy obronić się dziesięć razy. Fajne jest to, że twórcy nie poszli na łatwiznę tylko po każdych pięciu misjach mamy misje bonusową w formie jakiejś mini gry typu rzucanie w zombie wybuchowymi orzechami, czy zbijanie ich młotkiem. Ostatnia misja dziesiąta też jest w formie takiej minigry. Po przejściu pierwszego aktu, który dzieje się w dzień musimy po raz kolejny obronić się dziesięć razy tym razem w nocy. Misje nocne są trudniejsze, ponieważ energia słoneczna nie spada z nieba, a słoneczniki wytwarzają jej znacznie mniej. Wtedy z pomocą przychodzą nam grzyby, które są specjalnie projektowane pod misje nocne, gdyż nawet nie da ich się używać w dzień (wytłumaczone jest to tym, że grzyby w dzień śpią). Moim zdaniem przedstawiciele plechowców są znacznie mocniejsi. Niektóre nie potrzebują w ogóle energii słonecznej, aby móc je zasadzić. Do tego mamy specjalny rodzaj, grzybów, który wytwarza energię słoneczną (na początku mniej, a później jak urośnie tyle co słonecznik w dzień).

Jeśli chodzi o zombiaki twórcy zadbali o dużo rodzajów. Jest taki, który idzie z tyczką i przeskakuje pierwszą napotkaną przeszkodę, mamy zombie rugbystów, którzy biegną na złamanie karku przed siebie, zombiaki z drzwiami, które służą im za tarczę, czy z wiadrem na głowie, która działa jak hełm, ale chyba najbardziej chory pomysł jaki widziałem to zombiak za sterami maszyny, która wytwarza lód. Zombie prowadzi tak zwaną rolbę i rozjeżdża rośliny do, których dojedzie. Myślałem, że to jedyna jego umiejętność, ale po rozwaleniu go niepokoił mnie pas lodu, który zostawił. Podejrzewałem, że umarlaki będą dzięki temu szybciej się poruszać, ale jednak nie. Twórcy poszli dalej: po lodowym pasie przejechał bobslej, dojechał do jego końca, a następnie wysiadła z niego czteroosobowa drużyna bobslejowa, oczywiście były to zombie. Po ujrzeniu tego byłem już pewien, że ta gra nie mogła być robiona na trzeźwo.

Pierwsze dwa akty to obrona wejścia domu od frontu w dzień i w nocy, a następne dwa bronimy wejścia od tyłu z tą różnicą, że w nocy mamy mgłę, która zakrywa połowę obszaru, z którego nadchodzą zombiaki. Z tyłu domu mamy basen, a co za tym idzie specjalne rodzaje wodnych roślin i specjalne rodzaje zgniłków. Chyba najbardziej powalony wodny zombiak to ten, który płynie na delfinie (ja naprawdę zastanawiam się co ćpali twórcy). Później przenosimy się na dach domu i tam prowadzimy dalszą obronę chałupy, a rośliny sadzimy w specjalnie przeznaczonych do tego doniczkach.

Przejdźmy do samych roślin: mamy całe multum, ich zastosowanie jest naprawdę różnorakie, mamy strzelające, mamy takie, które podpalają wystrzelone przez te poprzednie pociski, są takie, których jedynym zastosowaniem jest jak najdłużej powstrzymać zombie w jednym miejscu, czy chociażby wysadzające, miażdżące i zjadające przeciwników. Do wyboru do koloru. Każdy może wybrać sobie jakieś konkretne rośliny, z którymi będzie mu się grało najlepiej i najczęściej korzystać właśnie z nich. Wszystkie te rośliny wyprodukował koncern Bloom and Doom Seed Co.

Nie jesteśmy osamotnieni w walce z zombiakiami. Mamy pomocnika, którym jest nasz sąsiad Szalony Dave, który dla bezpieczeństwa nosi garnek na głowie(zamiast hełmu). Nasz kolega służy nam radą podczas różnych misji, ale za prawdziwą pomoc od niego trzeba zapłacić. Zombie dropią monety niestety nie za dużo, a nasz sąsiad to prawdziwy zdzierca i chcę naprawdę sporo kasy za każde ulepszenie jakie posiada, ale są one konieczne, a więc trzeba zbierać monety i płacić. Szalony Dave powiększy nam sloty na ilość rodzajów roślin jakie możemy zabrać ze sobą podczas obrony czy chociaż by sprzeda specjalną odmianę danego kwiatka (jak np. podwójny słonecznik)

W grze mamy 49 rodzajów roślin. Wymienianie każdej nie ma sensu, dlatego przedstawię tylko trzy moje ulubione z każdego rodzaju po jednym (zwykłe rośliny, grzyby i wodne rośliny).

 

Chomper

 

 

Roślina, której możemy używać zarówno w dzień jak i w nocy. W teorii ma przypominać muchołówkę. Szczęka na łodydze. Tylko najpotężniejsze rodzaje zombie są w stanie przeżyć spotkanie z nim. Gdy przeciwnik do niego podchodzi szczęka atakuje i jest po wszystkim. Jedyny minus jest taki, że po zjedzeniu zombiak musi być przez pewien czas przeżuwany przez Chompera. Dopiero, gdy go połknie może zaatakować ponownie. Roślina ta może atakować z drugiej linii czyli może stać przed nią inny kwiatek, ale jak zombie podejdzie za blisko to i tak zostanie zjedzony.

 

Doom–shroom

Ten grzyb robi dokładnie to co ma w nazwie: zagładę. Stawiasz go gdziekolwiek i około 2 sekundy po postawieniu wszyscy zombie będący na ekranie giną od eksplozji bliźniaczo przypominającą wybuch atomowy, a w miejscu, w którym był zasadzony zostaje krater na, którym przez pewien czas nie da się nic posadzić.

 

Tangle–Kelp

 

Tak szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy to na pewno jest roślina. Cholera wie co to w ogóle jest. Wygląda groźnie i jest jednorazowego użytku. Zgniłek, który podpłynie do tego ”czegoś” zostaje opleciony mackami i wciągnięty pod wodę, a co się z nim dzieję to zapewne wiedzą miłośnicy hentajów, w których główną role grają dziewczynki i ośmiornice. W każdym bądź razie jedno jest pewne: zombie ma przesrane (ej, nie we wszystkich hentajach są ośmiornice :P - dop. Musiel)

Ten screen przedstawia wszystkie rośliny dostępne w grze (widzicie tam koci łeb?)

Tyle ode mnie na dzisiaj. Muszę spieszyć się z ukończeniem Plants vs Zombies, bo już od środy będę grał w Horizon: Zero Dawn na, który mam pre-order na PS Store i to o nim planuje napisać w następnej GROmadzie.

Tagi: beyond good and evil command & conquer 4 tiberian twilight Daaku Dario123 GROmada musiel piąteczek piątek piątunio plants vs. zombies REALista Tom Clancy’s Ghost Recon: Wildlands tomaszek88

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +30 -

Objection!
Oceń profil
+ +70 -
Musiel
Ranking: 172 Poziom: 59
PD: 26893
REPUTACJA: 12440