Blog użytkownika Musiel

Musiel Musiel 19.09.2016, 23:06
Dobre bijatyki: Soul Edge/Blade (PSX)
2244V

Dobre bijatyki: Soul Edge/Blade (PSX)

Soul Edge/Soul Blade jest uważane za jedną z najlepszych bijatyk na PSX-a i nie ma się czemu dziwić, bo jest to fantastyczna produkcja i doskonały tytuł do opisania akurat na rocznicę. Zapytacie pewnie o jaką rocznicę mi chodzi. A o tym i o samej grze dowiecie się w dalszej części tekstu. Zapraszam.

Najpierw o wspomnianej wyżej „rocznicy”. Otóż, właśnie mija rok od kiedy zacząłem publikować bloga na ppe, a także minął rok od kiedy założyłem konto na tej stronie. Co ciekawe ppe.pl śledzę już od ponad 5 lat, ale wcześniej nie miałem tutaj konta. Sam się zastanawiam dlaczego byłem taki głupi i go nie założyłem :P Ok, wracając do tematu, to dużo się zmieniło przez ten rok. Poznałem na ppe wiele ciekawych osób, napisałem sporo różnorakich blogów, brałem gościnny udział w blogach innych, a także poprowadziłem jeden odcinek mojego pierwszego ulubionego cyklu (Kącik Otaku) za co serdecznie dziękuję Kwadratowi, który po publikacji miał pretensje, ponieważ nie pamiętał by mi powierzył KO na ten jeden raz. Na szczęście mam pamięć do takich rzeczy. Jak widać sporo się wydarzyło w moim życiu przez ten rok :)

Ok, koniec wspominek pora przejść do opisu Soul Edge/Blade.

Zanim przejdziemy do gry, to podrzucę wam utwór, który doskonale umili wam czas podczas czytania tekstu.

 

 

                 „Transcending history and the world, a tale of soul and                                                                   swords eternally retold”

Soul Edge jest bijatyką zrobioną przez studio Project Soul i wydaną przez Namco w 1995 roku na automaty (w 1996 roku trafiła ulepszona wersja nazwana Version II) i w 1997 na konsolę PSX. Co ciekawe produkcja ta jest eksperymentem. Namco chciało zobaczyć jak przyjmie się bijatyka w której główną rozgrywką jest walka bronią białą. W pierwotnej wersji na automaty poziom trudności był mocno wyśrubowany, a końcowy boss praktycznie niemożliwy do ubicia. Po kilku miesiącach Namco ulepszyło Soul Edge do wersji II. Dodano kilka nowości jak zmienione move listy dla postaci, powietrzne combosy czy też nowe plansze do walki. I to właśnie w tej wersji gra trafiła także na PSX, ale pod zmienioną nazwą. Na zachodzie gra nazywała się Soul Blade, ponieważ chcieli uniknąć sporów z amerykańskim studiem Edge Games.

Apropo historii, to trzeba jeszcze wspomnieć o tytułowym Soul Edge. Jest to główny antagonista w całej serii, który zaczynał jako zwykły miecz. Niestety został przez posiadaczy splugawiony krwią i nienawiścią przez co zmienił się w demoniczny miecz, który posiada duszę grzesznika. Ten kto posiądzie ten oręż utraci kontrolę nad sobą i popadnie w szał. W historii serii Soul występuje w formie pojedynczego miecza z okiem blisko rękojeści. Wyjątkiem jest jednak Soul Edge/ Blade, w którym to występuje w formie dwóch mieczy. Przyczyną tego jest główny antagonista tej odsłony niejaki Inferno, który jest podobny do pirata Cervantesa de Leona, ale o nim jak i innych wojownikach przeczytacie w innej części tekstu.

Wracając do samego miecza, to jego historia jest bardzo długa. Usiądźcie więc wygodnie i posłuchajcie ciekawej historii, a jak nie chcecie słuchać, to przejdźcie do następnego akapitu.

Soul Edge został wykuty przez bezimiennego miecznika jako dwuręczny miecz, który później jak już wspomniałem został splugawiony krwią i nienawiścią. Pierwszym właścicielem był król Algol, którego silna wola sprawiła, że był w stanie panować nad mieczem. Algol użył go by zjednoczyć świat rozdarty przez wojnę. Jego syn – Arcturus nie miał tak silnej woli jak ojciec. Pod wpływem zazdrości o posiadaną moc przez ojca, porwał miecz i wpadł w jego sidła. Zdesperowany ojciec pokonał Soul Edge, ale kosztem życia swojego syna. Przysięgając zemstę przeklętego ostrza, który zniknął po spotkaniu, wraz z mędrcem postanowił oczyścić fragmenty Soul Edge i przekuć je do świętego miecza Soul Calibur, kosztem swojego życia.

Kolejnym znanym właścicielem Soul Edge'a jest Faraon sprzed XXX wieku przed naszą erą, który oddał się mieczowi i spowodował wielki kataklizm. Następnie oręż dzierżył wojownik imieniem Necrid, który został wciągnięty przez Chaos Astralny. Potem miał go jeszcze germański najemnik, jeszcze później w VI wieku Król Saksoni, który został pokonany przez Króla Artura. Co najciekawsze Artur dzierżył wtedy miecz Soul Calibur i jako tako można to uznać za pierwsze starcie obu oręży w walce. Czwartym i trzecim nazwanym właścicielem był Zasalamel (znany z Soul Calibur III). Chciał on przełamać klątwę swojej nieustającej reinkarnacji. Wpadł we władanie mieczem w VII wieku naszej ery, ale wtedy jego dusza została pożarta przez złą wolę miecza i zmienił się w gospodarza oręża, aż do końca swych dni.

Od tamtego czasu miecz nie wpadł w niczyje ręce, aż do XVI wieku. 

Oczywiście, cała wspomniana historia miecza jest fikcyjna i wymyślona na potrzeby serii.

 

                                         „We all need to shine on, to see...”

Fabuła w bijatykach zazwyczaj stanowi tylko tło do radosnego naparzania, jednak i tu ją znajdziemy. Akcja Soul Blade została umieszczona w 1584 roku i opowiada historie wojowników, którzy pragną zdobyć miecz Soul Edge znany także jako „Miecz Zbawienia”, „Miecz Bohaterów” oraz jako Miecz Ostateczny”. Jedni pragną mocy, inni szukają zemsty, a jeszcze inni znając prawdziwą naturę miecza, pragną go zniszczyć. 

 

                 „I got to get to Edge of Soul, to carry on what I believed in                                                                      from the very start„ 

Rozgrywka polega na pojedynkach na broń białą rozgrywanych na otwartych planszach. Pierwotnie postacie miały poruszać się swobodnie w ośmiu kierunkach, jednakże dopiero w dalszych częściach serii owy system został zaimplementowany. Nie wiadomo dlaczego w Soul Blade tego zabrakło. Za to postacie mogły robić odskoki na bok czyli tzw. sidestepy. Wystarczy szybko nacisnąć przyciski dół-dół lub dół-góra. Wojownicy mogą wykonywać trzy typy ataków – atak horyzontalny, wertykalny i kopniak. Do obrony służy osobny przycisk. Tak więc nie wystarczy tak jak w Tekkenie trzymać przycisk odpowiadający za cofanie się wojownika by ten się obronił, więc moje zdziwienie było gdy tak robiłem, a moja postać obrywała od przeciwnika. Na dodatek postacie potrafią bardzo wysoko skakać tak jak w przypadku pierwszych dwóch odsłon Tekkena, co mnie osobiście wkurzało w obu produkcjach. Ciekawą rzeczą jest możliwość wypadnięcia za arenę. Gdy coś takiego nam się przytrafi, z marszu przegrywamy rundę. Dlatego też czasami trzeba bardzo uważać. Prócz listy ciosów, każda postać posiada dwa nieblokowane ataki oraz combosy zwane Critical Edge. Jest to ciąg łączonych ataków, który kończy się mocnym ciosem. Żeby nie było, wojownicy mogą także stosować umiejętność nazwaną Guard Impact. Jak sugeruje nazwa umiejętność ta polega na odrzuceniu oponenta wykonującego ofensywny atak.

Bardzo ciekawym i jak dla mnie genialnym rozwiązaniem jest Weapon Gauge – pasek wytrzymałości broni. Przedstawia on żywotność naszej broni. Ulega zmniejszeniu za każdym razem jak nasza postać blokuje cios. Jeśli walka trwa bardzo długo, to jest duże prawdopodobieństwo, że jedna z postaci zakończy go bez broni. Oczywiście mecz wtedy nie dobiega końca, a nasza postać może dalej walczyć. Szkoda, że w następnych odsłonach już tego nie było, bowiem dodatek ten wprowadzał do gry trochę realizmu. Jeśli mowa o orężu, to każdy bohater ma do swojej dyspozycji po jednej broni podstawowej, ale może zdobyć 8 dodatkowych. Sztuka ta jednak nie jest taka prosta jak to się wydaje. Ale dla chcącego nic trudnego, prawda? :) Prócz wyglądu różnią się one statystykami i dodatkowymi umiejętnościami. Zmienne są też stroje dla postaci.

                                                   

O trybach rozgrywki nie będę się za bardzo rozpisywał. Ot standardowe dla tego typu gier Arcade mode, VS mode, Survival, Team Battle, Training, Time Attack, ale tytuł ten dostał jeszcze jeden tryb, który jest nie jako najważniejszym kąskiem w grze.

Mowa o Edge Master. Tryb stylizowany na RPG pozwala nam wcielić się w jednego z 10 wojowników. Historia jest ukazana jako książka, a naszym zadaniem jest przemierzać świat i walczyć z innymi postaciami. Czasami się zdarzy, że będziemy musieli spełnić wymagane reguły, ale nie przeszkadza to w rozgrywce. Co ciekawe każda z postaci ma dwa zakończenia. Po przez sekwencje przycisków w odpowiednim momencie możemy zmienić zakończenie lub nic nie robić i po prostu się przyglądać endingowi.

Tagi: cervantes dobre bijatyki hwang li long mitsurugi namco Project Soul rock seong mi-na siegfireid sophitia Soul Blade Soul Edge taki voldo

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +52 -

Objection!
Oceń profil
+ +69 -
Musiel
Ranking: 209 Poziom: 61
PD: 28868
REPUTACJA: 11365