O mydle i powidle...

...czyli bez owijania w bawełnę by Makaveli0160

Makaveli0160 Makaveli0160 13.04.2020, 18:00
Silent Hill #01: Wprowadzenie.
253V

Silent Hill #01: Wprowadzenie.

Co Silent Hill może mieć wspólnego z okultyzmem, religią i monomitem? Czy wydarzenia z gry faktycznie miały miejsce? Zapraszam do pierwszego z serii wpisów, w których kompleksowo przyjrzymy się jednemu z najwybitniejszych psychologicznych horrorów w historii gier.
 

Kiedy przygotowywałem się do tego tekstu, nie sądziłem, że historia w Silent Hill może być aż tak głęboka. Owszem, wiedziałem, że ilość dziwactw, które widzę na ekranie zwiastuje fakt, iż historii tej nie można interpretować dosłownie i prawdopodobnie wszystko będzie symbolizowało coś istotnego, ale nie spodziewałem się tego, na jak wielu płaszczyznach i z użyciem jak wielu różnych mitologii, wierzeń i prawd wyznawanych przez teozofów, a nawet wielkich dzieł literatury opowiedziana zostanie ta historia. Będzie długo, będzie trudno, będzie zawile. Mam nadzieję, że jesteście gotowi, by odbyć ze mną tę wędrówkę. Bo ta gra nie jest o gościu, który szuka swojej córki. Opowieść ta jest raczej o metafizycznej sferze naszych istnień. Każdy z nas może przypisać sobie to, co dzieje się z głównym bohaterem w tej historii. Ba, śmiem nawet twierdzić, że wielu z nas codziennie zmaga się z wędrówką, którą odbył Harry Mason. Bo przecież wielu z nas próbuje stać się kimś lepszym, sięgając głęboko wewnątrz własnej psychiki i własnej osobowości i eliminując to, co złe, co niepożądane, co negatywnie wpływa na nas samych i nasze życie. Zapraszam zatem do tej fascynującej drogi, podczas której kompleksowo rozbijemy całą sferę fabularną pierwszego Silent Hill i omówimy sobie, jeżeli nie wszystkie, to większość symboli, które twórcy świadomie i celowo umieścili w tej historii. A będzie tego dużo. A więc, bez dalszej zwłoki – do dzieła!


1. Monomityczność fabularna i trójpodział człowieczeństwa na podstawie Czarnoksiężnika z Krainy Oz.

Nie trzeba dużo, by zgodnie stwierdzić, iż opowieść przedstawiona w Silent Hill stanowi niemal podręcznikowy przykład monomitu. Dla niewtajemniczonych w tym miejscu zacytuję definicję tego terminu literackiego – w mitologii monomit oznacza podróż lub zadanie podejmowane przez bohatera ów historii. Bohater ten przejść musi przez szereg etapów, do których należą między innymi odejście z domu, przygoda w nieznanym świecie i powrót z nowym zrozumieniem. Jest to jeden z najstarszych modeli literackich, który stanowi bazę dla największych dzieł literatury, ale i kina (Harry Potter, Gwiezdne Wojny itp.). Przyłóżmy do tego konceptu przezrocze historii opowiedzianej w Silent Hill – opuszczający swe rodzinne strony Harry Mason wraz z córką Cheryl wyjeżdża, by spędzić kilka dni w tytułowym miasteczku wypoczynkowym Silent Hill. Z uwagi na bliżej nieokreślone trudności napotkane przez bohatera podróż znacząco wydłuża się. W pewnym momencie przed Harrym, na środku jezdni, znikąd wyłania się figura kobiety. Mężczyzna gwałtownie reaguje, próbując uniknąć zderzenia. Dochodzi do wypadku i Mason traci przytomność. Gdy budzi się, córki nie ma w samochodzie ani pobliżu, a miasto spowija tajemnicza mgła. Harry wyrusza w miasto w poszukiwaniu Cheryl. Zauważając zarys uciekającej małej dziewczynki w mglistej gęstwinie mężczyzna kieruje się do ciemnego zaułka, który momentalnie zmienia się w odrealnione, mroczne miejsce. Masona atakują przypominające dzieci demony. Mężczyzna pada na ziemię, śmiertelnie ranny po to tylko, by ocknąć się drugi raz, tym razem w kawiarni. Widzimy tutaj pierwsze z dwunastu etapów monomitu, który odgrywa się przed naszymi oczami w miarę postępowania fabuły - wezwanie do wędrówki i początkowa odmowa (wyjazd na prośbę córki Cheryl po wielu próbach przekonania ojca) i wejście do świata (kolizja, wprowadzająca bohatera do świata gry). 

Również wszystkie postaci napotkane w grze wzorowane są na archetypie bohaterów monomitu. Tak, jak i w monomicie, tak i w Silent Hill każda z tych postaci pełni inną rolę i jest istotna z punktu widzenia fabuły, gdyż to właśnie te postaci wywołują u protagonisty określone reakcje i sprawiają, że ostatecznie kontynuuje on swą wędrówkę. Tak też Harry Mason stanowi Bohatera, którego czeka wędrówka. Jest on wymodelowany na zwyczajnego gościa, z którym utożsamiać się może każdy z nas. W moralitetach tego typu bohater o takiej prezencji zwany jest Everymanem. Cybil Bennett to archetyp Mentora, który zapewnia protagoniście porady, wskazówki, wiedzę i często również broń, która ma mu pomóc na szlaku. Napotykane na drodze monstra-bossowie w postaci Jaszczura, Ćmy czy też Incubusa w finale to Strażnicy, mający za zadanie chronienie sekretów coraz to głębszych poziomów podróży bohatera. Alessa odpowiada Heroldowi - osobie, która ma stanowić swego rodzaju wprowadzenie do wędrówki i która może pojawiać się w dowolnym jej momencie, by zwiastować zmiany. Tak też widzimy Alessę jako swoisty trigger kolizji drogowej, która wprowadza bohatera do świata gry. Również custscenki z Alessą pojawiają się w dowolnych, aczkolwiek kluczowych momentach historii – zawsze zwiastując nadchodzące przemiany wewnątrz protagonisty. Lisa prezentuje archetyp Zmiennokształtnego – jej rolą w monomicie jest zwodzenie bohatera i sprawienie, iż zboczy on z właściwej drogi. Tak też Lisa za pomocą swych wdzięków i wizerunku pielęgniarki (kojarzącego się istotnie z opiekuńczością i ciepłem) ma za zadanie sprawić, iż Harry nie będzie kontynuował swej przemiany – w pewnym momencie nawet mówi wprost do protagonisty „zostań ze mną, boję się!”. Lisa ukrywa też swe prawdziwe intencje, co widzimy w finale opowieści, kiedy dochodzi do ich ujawnienia. Archetyp Cienia odzwierciedla Doktor Kaufmann. W monomicie postać o tym mianie ma uosabiać najciemniejsze cechy głównego bohatera, jego pragnienia bądź też cechy, których istnienia nie chce on zaakceptować i neguje fakt ich posiadania. Tak też Kaufmann to osoba egoistyczna i taka, która ponad wszystko stawia błahe pragnienia i pożąda tego, co materialne i stanowi niemalże lustrzane odbicie protagonisty. Ostatnim archetypem, przypisywanym w tej historii Dhalii Gillespie jest ten Szachraja. Postać ta ma za zadanie tak zbałamucić protagonistę, by ten myślał, że szachraj mu pomaga, gdy faktyczne intencje tegoż są zupełnie odwrotne i to bohater ma pomagać szachrajowi w obróceniu porządku świata w chaos. Tak też Dhalia zwodzi Harry’ego, by ten przebył całą wędrówkę i użył Flaurosa tylko dlatego, że jest to ostatni, niezbędny element układanki Dhalii i jej planu wykorzystania Alessy, ale nie może zrobić tego sama, gdyż do użycia Flaurosa potrzeba czystych intencji. Takich, które ma bohater (bezinteresownie próbujący odnaleźć swoją córeczkę Cheryl), a których nie posiada Dhalia.

Poświęćmy w tej chwili moment, by nieco przybliżyć sylwetkę głównego bohatera. Harry to imię niemieckie, którego znaczenie to „ten, który rządzi swym domostwem”. Tutaj mamy pierwsze nawiązania do teorii okultystycznych, w których taka osoba to ktoś, kto cechuje się wielkim zrozumieniem swego jestestwa i swej własnej głębi. Na takiego też będzie aspirował bohater, ale to rozwiniemy w dalszej części wędrówki. Nazwisko bohatera – Mason, inaczej kamień – może być tutaj bezpośrednim nawiązaniem do Kamienia Filozoficznego. Substancja ta w alchemii miała umożliwić przemianę zwyczajnych metali w złoto. W alchemii metafizycznej natomiast – stanowiącej trzon całego konceptu Silent Hill – przemianę zwyczajnego człowieka w istotę wyższą, oświeconą, wartościową i samoświadomą. Harry jest zatem substancją, która tę przemianę ma umożliwić. I tę przemianę będziemy obserwować w kolejnych akapitach tego opracowania.

Wróćmy zatem do opowieści. Razem z Masonem w kawiarni znajduje się Cybil Bennett - policjantka z sąsiedniego miasteczka Brahms. Cybil to w mitologii greckiej imię nadawane prorokom, Bennett zaś – z łacińskiego benedictus – oznacza błogosławiony. Nazwa miasteczka Brahms również może wywodzić się od biblijnego Abrahama – jednego z najważniejszych proroków. Niczym prawdziwy prorok i mentor, Cybil za każdym razem dzieli się wiedzą, mądrością bądź też czymś, co pomoże bohaterowi w jego wędrówce. Również, co nie przystoi dobremu funkcjonariuszowi policji, Cybil powierza Harry’emu swoją broń palną, by ten mógł obronić się przed krwiożerczymi bestiami przemierzającymi ulice Silent Hill. Broń ta jest symboliczną wiedzą, mądrością bądź narzędziem, które ostatecznie pozwoli naszemu monomitycznemu bohaterowi na wyruszenie w wędrówkę i odnalezienie córki Cheryl. Jak widzimy, podobieństwo tej historii do konceptu typowego monomitu jest więc nawet bardziej niż zamierzone. A to dopiero początek.


W pewnym momencie Harry Mason będzie musiał odnaleźć trzy klucze, aby przez jedne z lokalnych domostw przedostać się na drugą stronę osiedla. Nazewnictwo i lokalizacja tych kluczy bezpośrednio nawiązują do jednej z najpopularniejszych okultystycznych powieści – Czarnoksiężnika z Krainy Oz. Są to kolejno:

  • Klucz Lwa – znaleziony w bagażniku radiowozu stojącego nad przepaścią. W „Czarnoksiężniku…” Tchórzliwy Lew musi przeskoczyć nad przepaścią, co sprawia, że staje się odważny – nabywa cechę charakteru, której pragnął, a którą od zawsze posiadał, bo zawsze stawał w obronie towarzyszy i cechował się wielkim męstwem w obliczu zagrożenia.
  • Klucz Stracha na Wróble – znajdujący się w skrzynce na listy, do której dostajemy się po desce ułożonej nad przepaścią. W „Czarnoksiężniku…” Strach na Wróble sugeruje ścięcie drzewa, by po nim przedostać się na drugą stronę doliny – Strach pragnął własnego mózgu mimo faktu, iż zawsze miewał najlepsze pomysły i był zwyczajnie mądry.
  • Klucz Drwala – leżący obok odciętej głowy psa. W „Czarnoksiężniku…” Blaszany Drwal odpiera z powodzeniem atak watahy wilków, nasłanych na Dorotkę i jej towarzyszy przez Złą Czarownicę w celu ich zabicia i pojmania Tchórzliwego Lwa, który miałby jej służyć. Blaszanemu Drwalowi z kolei zawsze brakowało serca, mimo że cechował się wielką dobrodusznością i bezinteresownością – słowem, serce to zawsze posiadał.

Kolejno Klucz Lwa, Stracha na Wróble i Drwala.

Klucze służą do otwarcia domu. Dorotka również przedostała się z tego, co świadome (świat rzeczywisty) do tego, co podświadome (kraina Oz) poprzez… porwany przez tornado dom. Urwiska na ulicach mogą sugerować również przejście jakiegoś rodzaju klęski żywiołowej przez miasteczko Silent Hill, nawiązując do wydarzeń z „Czarnoksiężnika…”. Główny bohater, by otworzyć dom i rozpocząć wędrówkę, musi użyć wszystkich trzech kluczy. Kluczy, które reprezentują odwagę (ciało), umysł i serce – dokładnie te cechy będzie musiał w sobie odnaleźć i pogodzić protagonista, by tę podróż przetrwać. Bo tak, jak bohaterowie „Czarnoksiężnika…”, tak i Harry cechy te miał w sobie od zawsze, nie będąc tego świadomym, a przygoda kończy się monomitycznym powrotem jako ktoś lepszy, ktoś z nowym zrozumieniem. Tymi też cechami obrazowana jest Trójca w różnych religiach i wierzeniach. Tak, jak hinduistyczne Trimurti w postaci Brahmy, Wisznu i Śiwy, czy też katolickiej Świętej Trójcy Boga Ojca (umysłu), Ducha Świętego (serca) i Syna Bożego (ciała). Mamy tutaj do czynienia z kolejnym etapem monomitu, a mianowicie - Pierwszy Próg.


2. Polarność i zjednoczenie tego, co męskie z tym, co kobiece.

W szkole Harry musi połączyć dwa medaliony: złoty (zdobyty w sali chemiczno-fizycznej) – symbolizujący analityczne cechy męskie oraz srebrny (zdobyty w sali plastyczno-muzycznej) – symbolizujący kreatywność przypisywaną kobiecości. Fakt, iż dzieje się to w Szkole Podstawowej Midwitch może jedynie wskazywać na drogę poznania natury człowieka – wszak szkoła to miejsce, w którym uczymy się nie tylko tego, co namacalne, ale również odkrywamy i poznajemy to, co tkwi w nas podświadomie. Również sale odpowiadają właśnie analitycznej naturze mężczyzny i kreatywnej, emocjonalnej naturze kobiety. Harry poznaje tutaj fakt istnienia idealnej harmonii (swoiste Yin i Yang). Kolory medalionów wskazują bezpośrednio na celowość tego nawiązania – złoty przywodzi na myśl Słońce (Yang), a srebrny kojarzy się z Księżycem (Yin). Umieszczenie „Złotego Słońca” i „Srebrnego Księżyca” odpowiednio po lewej i prawej stronie zegara odpowiada umiejscowieniu cech męskich i kobiecych w okultyzmie. Najpierw Harry schodzi w głąb ziemi (Ziemia symbolizuje kobiecość), by potem wspiąć się ku górze, ku powietrzu (Powietrze symbolem męskości). Droga przez wieżę zegarową stanowi swoisty Rytuał Przejścia. Przejścia ze świata świadomego i normalnego do świata podświadomości i tego, co nieznane. Monomityczne Zejście.

 

Dobrnęliście zatem do końca pierwszego wpisu z tej serii. Mam nadzieję, że się Wam podobało! W następnym wpisie omówimy symbolikę kolejnej części fabuły Silent Hill i przywołamy kilka dzieł literackich, do których bezpośrednio nawiązuje ten horror. Skupimy się również na najważniejszym motywie, przewijającym się przez tę opowieść - alchemii.

CZĘŚĆ DRUGA: KLIK!

CZĘŚĆ TRZECIA: KLIK!

CZĘŚĆ CZWARTA - FINAŁ: KLIK!

Tagi: silent hill konami

Oceń notkę
+ +29 -

False Shepherd
Oceń profil
+ +58 -
Makaveli0160
Ranking: 361 Poziom: 54
PD: 20583
REPUTACJA: 6335