Play MORE #195 - eFootball 2027

BLOG RECENZJA GRY
6V
user-49414 main blog image
drunkparis | Wczoraj, 23:31

Kolejne odsłony gier sportowych pojawiają się niemal każdego roku, przynosząc nowe mechaniki, poprawki i aktualizacje mające ulepszyć znaną już formułę. Nie wszystkie zmiany okazują się jednak trafione, a przed KONAMI po raz kolejny stanęło zadanie udowodnienia, że ich produkcja na sezon 2027 oferuje coś więcej niż tylko kolejną wersję dobrze znanej piłkarskiej formuły.

 

Wersja na sezon 2027 nie próbuje przewrócić całej konstrukcji do góry nogami. Zamiast tego Konami zdecydowało się na rozwijanie fundamentów, które już znamy. Największą uwagę zwracają zmiany taktyczne, nowe style gry, poprawione animacje oraz przebudowane zachowanie zawodników.

I właśnie tutaj pojawia się największa zaleta tej aktualizacji. Zmiany nie ograniczają się wyłącznie do nowych kart zawodników czy odświeżenia składów. Część z nich dotyka samego sposobu rozgrywania spotkań. Jednocześnie trudno mówić o rewolucji. To nadal rozwinięcie istniejącej formuły, a nie całkowicie nowa jakość. Konami wyraźnie stawia na stopniową ewolucję i poprawianie elementów, które już funkcjonują.

RECENZJA W YOUTUBE

Jedną z najważniejszych zmian jest przebudowa systemu Game Plan. Otrzymaliśmy bardziej płynne podejście do ustawienia zespołu, pozwalające tworzyć osobne struktury na potrzeby fazy ofensywnej i defensywnej. Nowa opcja Fluid Formation umożliwia dodatkowo automatyczne dostosowywanie formacji w zależności od sytuacji na boisku. To jeden z najciekawszych elementów nowej wersji. Współczesny futbol coraz mocniej opiera się przecież na zmianie ustawienia w zależności od tego, kto znajduje się przy piłce. System działa zgodnie z założeniami, dzięki czemu zarządzanie drużyną staje się bardziej intuicyjne, a jednocześnie daje większe pole do eksperymentowania z taktyką.

Zmian doczekały się również Playing Styles. Zostały one podzielone na style ofensywne i defensywne, a część zawodników może posiadać różne role w obu fazach gry. Dzięki temu ten sam piłkarz może zachowywać się zupełnie inaczej podczas budowania akcji i po stracie futbolówki. Jest to szczególnie interesujące w przypadku zawodników, których zadania zmieniają się wraz z przebiegiem akcji.

Do tego dochodzi nowy styl zespołowy – Overload. Pozwala on koncentrować zawodników po stronie boiska, na której znajduje się piłka, tworząc przewagę liczebną. W defensywie pomaga natomiast utrzymać zwarty blok i szybciej odzyskać futbolówkę. To kolejny dowód na to, że twórcy coraz większą wagę przykładają do warstwy taktycznej i chcą dać graczom większą kontrolę nad zachowaniem całego zespołu.

Najbardziej odczuwalne zmiany dotyczą jednak samej rozgrywki. Nowe animacje ruchu, dryblingu, przyjęcia piłki, podań czy strzałów sprawiają, że zawodnicy poruszają się płynniej, a ich zachowanie na boisku jest bardziej naturalne. Szczególnie dobrze widać to w sytuacjach wymagających szybkiej reakcji, gdzie odpowiednio dobrane animacje pozwalają uniknąć wrażenia przypadkowości, które momentami pojawiało się we wcześniejszej wersji. Mimo tych usprawnień nie wszystko działa jednak idealnie. Nadal zdarzają się toporne animacje, a piłkarze czasami potrzebują chwili na wykonanie polecenia. Tego typu opóźnienia potrafią być szczególnie irytujące podczas dynamicznych akcji i w znaczący sposób wpływają na płynność oraz komfort rozgrywki. Jest to jeden z większych problemów, z którymi gra wciąż się zmaga.

Jedną z ciekawszych nowości jest Dynamic Volley. Nowa komenda pozwala wykonywać strzały z powietrza, również po dośrodkowaniach i podaniach górą. Po rozegraniu kilku spotkań szybko można zauważyć, że zawodnicy znacznie częściej próbują uderzyć piłkę z powietrza zamiast niepotrzebnie decydować się na główkę. Dzięki temu akcje w polu karnym zyskują więcej dynamiki, a samo wykończenie wygląda zdecydowanie naturalniej.

Odczuwalne zmiany pojawiły się również w dryblingu. Dash Dribble nie pozwala już osiągać tak wysokiej prędkości jak wcześniej, co przekłada się na większą kontrolę nad zawodnikiem podczas prowadzenia piłki. Poprawiono także reakcje przy zmianie kierunku oraz zachowanie w bezpośrednim kontakcie z przeciwnikiem. W praktyce ogranicza to sytuacje, w których ruch zawodnika wyglądał nienaturalnie lub sprawiał wrażenie oderwanego od tego, co faktycznie dzieje się na boisku. 

Zmiany nie ominęły także bramkarzy. W trakcie kolejnych spotkań można zauważyć nowe animacje interwencji, blokowania strzałów, chwytów czy ustawiania się między słupkami. Lepiej prezentują się również sytuacje sam na sam, a golkiperzy sprawniej reagują na podania zagrywane w poprzek pola karnego i odpowiednio podejmują decyzje podczas wybiegnięć. Nie są to może poprawki, które rzucają się w oczy tak mocno jak nowe mechaniki, ale mają spore znaczenie dla odbioru całego gameplayu. Bramkarz pozostaje przecież jednym z najważniejszych elementów defensywy, dlatego jego naturalne reakcje i odpowiednie ustawienie potrafią zdecydować o tym, czy stracony gol będzie efektem dobrze rozegranej akcji, czy raczej zachowania trudnego do uzasadnienia sytuacją na boisku. W nowej wersji takich momentów jest zdecydowanie mniej.

Ciekawym, choć łatwym do przeoczenia dodatkiem jest również system analiz i wskazówek przekazywanych przez trenera. W trakcie spotkania możemy otrzymywać komentarze dotyczące naszych poczynań na boisku. Trener potrafi pochwalić dobrze rozegrane podanie, skutecznie przeprowadzoną akcję czy zdobytego gola, ale komunikaty nie ograniczają się wyłącznie do pochwał. W niektórych sytuacjach otrzymujemy również konkretne sugestie dotyczące sposobu rozgrywania kolejnych akcji. System analizuje przebieg meczu i może wskazać elementy, które warto wykorzystać przeciwko aktualnemu przeciwnikowi. Może to być między innymi sugestia dotycząca wykorzystania określonej przestrzeni, częstszego korzystania z danego rodzaju podań czy zwrócenia uwagi na konkretny sposób atakowania. Co ważne, wskazówki nie znikają wraz z zakończeniem spotkania. Najważniejsze spostrzeżenia można później przejrzeć w specjalnym dziale analizy. Dzięki temu nie jest to wyłącznie ciekawostka pojawiająca się w trakcie meczu, ale również narzędzie pozwalające przeanalizować własną grę i wyciągnąć wnioski przed kolejnym spotkaniem.

Wszystkie te modyfikacje wyraźnie przybliżyły rozgrywkę do tego, co możemy obserwować na prawdziwych boiskach. KONAMI w tej edycji uczyniło swoją flagową piłkarską serię bardzo interesującą propozycją dla fanów tego sportu. Różnice są na tyle zauważalne, że w końcu można poczuć powiew świeżości po dość sterylnym i często topornym gameplayu poprzednich odsłon. Najnowsza wersja dostarcza wreszcie przyjemniejszą rozgrywkę i, co równie istotne, daje ten trudny do zdefiniowania impuls, by po zakończeniu spotkania pomyśleć: jeszcze jeden mecz. Szkoda jedynie, że samo zachowanie piłki i jej fizyka nie doczekały się równie wyraźnych zmian. W dalszym ciągu zdarzają się sytuacje, w których sposób, w jaki futbolówka reaguje na kontakt z zawodnikiem czy podłoże, potrafi irytować.

Niemniej trudno nie docenić kierunku, w którym poszli twórcy. Obecna wersja jest zdecydowanie bardziej satysfakcjonująca w codziennej rozgrywce i bez wątpienia stanowi jedną z najlepszych dotąd propozycji japońskiego producenta dla osób, które chcą spróbować swoich sił w eFootball.

Jeśli chodzi o tryby zabawy, nowością wprowadzoną wraz z wersją na 2027 rok jest Custom Tournament. Pozwala on tworzyć własne turnieje pucharowe dla maksymalnie ośmiu uczestników, ustalać zasady oraz ograniczenia dotyczące zawodników, a następnie zapraszać innych do wspólnej rywalizacji. Ciekawym dodatkiem jest również możliwość obserwowania przez gospodarza meczów pozostałych uczestników na żywo. Po sprawdzeniu tego rozwiązania trudno nie docenić jego prostoty i potencjału. Zamiast kolejnego kosmetycznego dodatku otrzymujemy narzędzie pozwalające stworzyć własne rozgrywki i nadać im określone zasady. Szczególnie dobrze wypada to podczas gry ze znajomymi, gdzie możliwość zorganizowania całego turnieju w ramach jednej sesji nadaje rywalizacji dodatkowego charakteru. To jedna z tych nowości, które nie zmieniają podstaw rozgrywki, ale potrafią znacząco zwiększyć jej atrakcyjność.

W pozostałych trybach produkcja nadal stawia przede wszystkim na budowanie własnego zespołu i rywalizację w ramach Dream Team. Jednym z podstawowych elementów pozostają Eventy, oferujące różnego rodzaju wyzwania, często z określonymi wymaganiami dotyczącymi składu czy zawodników. To dobry sposób na urozmaicenie rozgrywki i zdobywanie dodatkowych nagród, choć po pewnym czasie ich schemat zaczyna być dość powtarzalny.

Dla osób preferujących rywalizację z innymi graczami najważniejszym miejscem pozostaje eFootball League. System podzielony na kolejne dywizje pozwala stopniowo piąć się w rankingu i mierzyć z coraz bardziej wymagającymi przeciwnikami. To właśnie tutaj najbardziej odczuwalna jest rywalizacja nastawiona na regularną grę i rozwijanie własnego zespołu.

Nieco inaczej wygląda My League, czyli tryb przeznaczony do rywalizacji z komputerowym przeciwnikiem. Pozwala wybrać jedną z dostępnych lig i rozegrać pełny sezon przy wykorzystaniu własnego zespołu Dream Team. Jest to ciekawa alternatywa dla osób, które nie przepadają za rozgrywką sieciową i chcą po prostu rozegrać kilka spotkań przeciwko AI. Jednocześnie My League pokazuje, że KONAMI doskonale zdaje sobie sprawę z tego, czego oczekują fani starszych odsłon serii. Tryb czerpie przecież z założeń znanych z klasycznego Master League, jednak w dalszym ciągu nie oferuje jego pełnoprawnego odpowiednika. Co więcej, Master League Sprint, który pojawił się wcześniej, był jedynie ograniczonym czasowo wydarzeniem inspirowanym tym legendarnym trybem.

I tutaj dochodzimy do jednego z największych problemów związanych z zawartością. Pomimo kolejnych aktualizacji i rozbudowy istniejących funkcji nadal brakuje dwóch trybów, na które od lat czekają fani serii — pełnoprawnego Master League oraz Become a Legend. Dla wielu graczy właśnie te elementy były jednymi z najważniejszych powodów, aby wracać do poprzednich odsłon Pro Evolution Soccer.

Obecnie osoby preferujące bardziej rozbudowaną karierę jednego zawodnika albo wielosezonowe prowadzenie klubu nadal nie otrzymują w eFootball doświadczenia porównywalnego z tym, które oferowały starsze części serii. Nie oznacza to oczywiście, że zawartości w eFootball brakuje. Problem leży raczej w jej charakterze. Gra bardzo dobrze rozwija model oparty na regularnej rywalizacji, wydarzeniach i budowaniu własnego składu, ale jednocześnie pozostawia sporą lukę w obszarze klasycznych trybów kariery. My League jest krokiem w dobrą stronę, jednak trudno uznać go za pełnoprawny substytut Master League. A szkoda, bo właśnie taki tryb mógłby sprawić, że produkcja KONAMI stałaby się znacznie bardziej kompletna i atrakcyjna również dla graczy preferujących rozgrywkę dla jednego gracza.

Oczywiście nie mogło zabraknąć elementu, który w przypadku każdej corocznej odsłony jest właściwie obowiązkowy. Aktualizacji doczekały się składy i struktury wielu lig na sezon 2026/27, a do gry dodano również ligę marokańską. Odświeżono także stroje, emblematy, obuwie, piłki, zdjęcia zawodników, oprawę stadionów, reklamy, muzykę, komentarz oraz komunikaty stadionowe.

Nie wszystko zostało jednak zaktualizowane tak, jak można byłoby tego oczekiwać. O ile najgłośniejsze transfery zostały w większości uwzględnione, o tyle przy mniej medialnych zmianach nadal można znaleźć sporo braków. Dobrym przykładem jest Manchester City, w którego składzie wciąż znajdziemy Rodriego, mimo że zawodnik zmienił klub i przeniósł się do FC Barcelony. Takich przypadków jest więcej, co przy produkcji nastawionej na aktualność składów jest trudne do zignorowania.

Podobnie wygląda sytuacja z klubowymi strojami. Część zespołów nadal korzysta z trykotów z poprzedniego sezonu, mimo że rozgrywki 2026/27 już się rozpoczęły. W przypadku gry, która co roku ma być aktualną reprezentacją futbolowego świata, takie braki są szczególnie widoczne. KONAMI po raz kolejny nie ustrzegło się więc niedociągnięć związanych z aktualnością danych. Oczywiście trudno oczekiwać, aby każdy transfer czy zmiana została wprowadzona natychmiast, jednak przy najbardziej podstawowych elementach sezonowej aktualizacji konkurencja stawia poprzeczkę zdecydowanie wyżej. W tym aspekcie twórcy mają jeszcze sporo do nadrobienia.

W kwestii oprawy graficznej trudno powiedzieć coś nowego, ponieważ względem poprzedniej wersji praktycznie nic się tutaj nie zmieniło. Pod tym względem gra nadal stoi w miejscu i momentami sprawia wrażenie produkcji z poprzedniej generacji. Modele zawodników, stadiony czy ogólna jakość wizualna nie doczekały się wyraźniejszego odświeżenia. Co więcej, KONAMI nie zapowiada większych zmian w tym zakresie, dlatego trudno oczekiwać, aby sytuacja szybko uległa poprawie. Podobnie wygląda kwestia interfejsu oraz menu. Wszystkie najważniejsze opcje działają poprawnie i są stosunkowo łatwe do znalezienia, jednak ich wygląd zaczyna wyraźnie odstawać od dzisiejszych standardów. Od kilku lat obserwujemy praktycznie ten sam schemat, który z czasem stał się po prostu archaiczny. Nie jest to element przeszkadzający w samej rozgrywce, ale najwyższy czas odświeżyć również tę część produkcji.

Na plus zdecydowanie należy natomiast zaliczyć prezentację spotkań. W trakcie meczów można zauważyć nowe scenki reagujące na wydarzenia boiskowe, między innymi przy bardziej intensywnych pojedynkach czy istotnych stałych fragmentach gry. Pojawiły się również dodatkowe elementy stylizowane na transmisję telewizyjną, dzięki którym spotkania zyskały nieco bardziej charakterystyczną oprawę. Początkowo rozwiązania te rzeczywiście robią dobre wrażenie i pomagają budować atmosferę. Problem pojawia się jednak po kilku godzinach gry, kiedy te same scenki zaczynają się powtarzać. Szczególnie irytujące jest to, że nie można ich w żaden sposób pominąć. Oglądanie po raz kolejny zawodnika, który zatrzymuje się z powodu skurczów, szybko przestaje być ciekawym dodatkiem, a zaczyna zwyczajnie przeszkadzać w płynnym rozgrywaniu kolejnych spotkań. Możliwość wyłączenia lub pominięcia takich animacji byłaby zdecydowanie mile widziana.

Zmiany objęły również warstwę dźwiękową. W nowej wersji pojawiły się kolejne utwory, które możemy usłyszeć przede wszystkim podczas poruszania się po menu i poszczególnych ekranach gry. Muzyka nadal dobrze pasuje do charakteru produkcji i potrafi umilić czas spędzony poza boiskiem, choć trudno mówić tutaj o rewolucji. Po kilku godzinach słuchania szybko pojawia się natomiast wrażenie powtarzalności — ścieżka dźwiękowa pozostaje przyjemnym dodatkiem, ale nie jest elementem znacząco wpływającym na odbiór całej produkcji.

Nieco więcej uwagi poświęcono komentarzowi. Podczas spotkań można usłyszeć zaktualizowane kwestie związane z wydarzeniami na boisku, jednak sama warstwa komentatorska nadal pozostaje jednym z mniej przekonujących elementów oprawy. Po rozegraniu większej liczby spotkań szybko zaczynamy wychwytywać powtarzające się wypowiedzi, a reakcje komentatorów nie zawsze są tak różnorodne, jak można byłoby tego oczekiwać. Z czasem komentarz przestaje więc budować atmosferę spotkania i staje się raczej tłem, do którego po prostu przyzwyczajamy się podczas gry.

Znacznie lepiej wypadają komunikaty stadionowe. Ich angielska wersja została odświeżona, a po raz pierwszy w historii serii otrzymaliśmy również japońskie zapowiedzi stadionowe. To niewielki detal, ale właśnie takie elementy sprawiają, że poszczególne mecze mogą zyskać nieco bardziej indywidualny charakter.

Ostatecznie oprawa audio pozostaje jednak obszarem, w którym nadal jest miejsce na większy rozwój. Nowa muzyka i dodatkowe komunikaty są mile widziane, ale przydałoby się większe zróżnicowanie komentarza oraz bardziej dynamiczne reagowanie na przebieg spotkania. W grze, która tak mocno stawia na realizm piłkarskich emocji, warstwa dźwiękowa powinna przecież równie dobrze współpracować z tym, co dzieje się na boisku.

eFootball 2027 to bez wątpienia jedna z lepszych aktualizacji w historii serii. Przebudowany gameplay, nowe rozwiązania taktyczne, poprawione animacje i zachowanie zawodników sprawiają, że rozgrywka jest bardziej płynna, dynamiczna i zwyczajnie przyjemniejsza. Co ważne, KONAMI wyraźnie zmniejszyło dystans dzielący eFootball od konkurencji. Nadal jednak jest sporo do nadrobienia. Brak Master League i Become a Legend, przestarzała oprawa, archaiczny interfejs, powtarzalny komentarz czy problemy z aktualnością składów pokazują, że przed twórcami wciąż długa droga. Mimo wszystko tegoroczna aktualizacja daje solidne podstawy, by z większym optymizmem patrzeć na przyszłość serii. To wreszcie krok we właściwym kierunku.

Zrzuty ekranu pochodzą z mojej prywatnej biblioteki i zostały wykonane za pomocą komputera osobistego (PC).

Oceń bloga:
0

Ocena - recenzja gry eFootball 2024

Atuty

  • Więcej możliwości taktycznych.
  • Custom Tournament.
  • Gra jest w końcu bardziej responsywna.
  • Więcej zawartości Daily Game.

Wady

  • Nadal brakuje większej głębi w trybach offline.
  • Dużo zmian jest bardziej systemowych niż przełomowych.
  • Niespełnione obietnice od 3 lat.
  • Grafika.
  • Niektóre animacje piłkarzy.
  • Niekompletna aktualizacja na nowy sezon.
Avatar drunkparis

drunkparis

Z racji, że funkcje PPE nie pozwalają napisać recenzji bez wystawienia oceny, każda opisywana przeze mnie gra otrzyma najniższą możliwą notę. Oceny tej nie należy w żaden sposób brać pod uwagę, ponieważ nie jestem zwolennikiem oceniania gier w skali procentowej, jaki i liczbowej.
Grałem na: PC

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper