5 rzeczy, które zostały zastąpione przez telefony - używamy i korzystamy codziennie

BLOG
27V
user-43088 main blog image
Bankai84 | Dzisiaj, 14:00
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Witam serdecznie. Myślę, że każdy kto włoży dziś rękę do swojej kieszeni od spodni, bluzy, czy krótkich spodenek, bo mamy upalne lato, to wyciągnie z niej konkretny telefon komórkowy. Żeby tak się nie stało, musiałby być to ktoś naprawdę wyjątkowy. Różne wielkości, różne marki, różne funkcje i możliwości. Coś co było kiedyś nie do pomyślenia, dziś rzecz i sytuacje wręcz normalne. To teraz wręcz nie do pomyślenia, aby nie używać pewnych funkcji, które potrafią właśnie nasze mądre telefony. Chciałbym Wam po krótce opisać 5 z nich (a naturalnie jest ich o wiele, wiele więcej), które zna tutaj każdy i chyba każdy używa ich cały czas i nie potrafiłby się bez nich już raczej dzisiaj obejść (szczególnie tych głównych i podstawowych). Zapraszam serdecznie do wpisu.

 

Pojawiły się komputery, samochody, świat poszedł do przodu. Pojawiły się urządzenia, które możemy włożyć do kieszeni naszych spodni. Żeby dziś zobrazować Wam ile innych produktów mogą nam zastąpić, musiałbym je wyszukać gdzieś na strychu, czy w piwnicy, zawalając nimi wręcz cały stół. Tyle ich by było. Na spokojnie bez przesady, mógłbym powiedzieć, że kilkanaście. Mówimy na nie SMARTPHONY. Oczywiście jeszcze nie smażą mam jajek, nie piorą i nie robią masażu (chociaż kto wie co czeka nas w niedalekiej przyszłości), ale wiele podstawowych rzeczy, które jeszcze nie tak dawno, musielibyśmy targać ze sobą, (kupa kilogramów), potrafią zastąpić wzorowo. Ja jako człowiek starszej daty, używałem tych urządzeń kiedyś jeszcze normalnie, każdego dnia, kiedy nie było jeszcze smartphonów, dzisiejsze nasze młode pokolenie, bardzo możliwe, że nie użyło ich i już nie użyje. Zresztą sam pod pewnymi względami, nie wyobrażam sobie wrócić do przeszłości, ale gdybym musiał nie stanowiłoby to większego problemu. Czasami jeszcze się zdarzy, choć rzadko. Co zastąpił mi mój obecnie posiadany telefon, co wcześniej używałem pod postacią innych sprzętów, urządzeń? O to pięć podstawowych i głównych rzeczy:

 

BUDZIKI, ALARMY, RADIO BUDZIKI 

Czy jest tu jeszcze ktoś, kto pamięta wszelakie budziki mechaniczne, nakręcane na kluczyki, albo te cyfrowe, podłączane do prądu? Była to jedyna wtedy opcja, aby nie zaspać do pracy, czy gdziekolwiek musieliśmy się udać, no chyba, że ktoś mieszkał na wioseczce i prawdziwy kogut 🐓 dawał o sobie znać 😉. Nawet Borat był dumny, że jego sąsiad nie może mieć takiego budzika z radiem. Ale wystarczyło, że w nocy była jakaś burza, czy chwilowa przerwa w dostawie prądu, czy zapomnieliśmy nakręcić tego mechanicznego i mieliśmy klops. "Szefie, przepraszam za spóźnienie, zaspałem" A dziś? Po 5 alarmów do wyboru, drzemki, przypomnienia, przytłaczający wybór dźwięków, melodyjek, i nawet gdyby się paliło i waliło za oknem, to telefonu to nie obchodzi, i tak zadzwoni. Sam odkąd budzę się od - no tak już śmiało kilkunastu już lat tym sposobem, zdarzyło mi się zaspać tyle razy, że jedna ręka starczyłaby do policzenia. Czyli tyle co nic. I to jeszcze z mojej winy, bo patrząc na ten ekran jednym okiem, nacisnąłem zamiast " drzemka 10 minut" to wyłącz alarm. Także to jedno z pierwszych urządzeń, których w domu czy gdziekolwiek indziej nie posiadam od lat, a wszystkim zajmuje się telefon. 365 dni w roku, 24 godziny na dobę. To jedna z tych pierwszych rzeczy, do której bardzo ciężko byłoby mi wrócić po staremu. 

PORTFEL, KARTA BANKOWA, PŁATNOŚCI 

Kiedyś piękny ładny skórzany portfel, z kilkoma banknotami w środku i pełnej kieszonce drobnicy, a czasami tylko drobnicy... Nosiliśmy po kieszeniach, wyciągaliśmy i płaciliśmy gotówką kiedy było trzeba. Zresztą nie było innych opcji, bo cała wypłata wpadała w fizycznych pieniądzach, ostatniego każdego miesiąca, całe 900zł! jeśli nie wzięło się zaliczki wcześniej 💪(na bogato lol). Później przyszły karty bankomatowe, bankowe, potem jeszcze zrobili je na dotyk, a jeszcze potem wszystko przeniosło się do telefonów. Pojawiła się technologia zwana NFC, telefoniczne płatności zbliżeniowe, GOOGLE PAY, APPLE PAY, SAMSUNG PAY, czy co tam jeszcze kto używa i praktycznie nie potrzebna nam już normalna fizyczna karta. Choć ja czasami zabieram ze sobą w razie "W" jeśli czuję, że może być jakaś większa transakcja czy inna akcja. Generalnie chodzenie z samym telefonem i płaceniem nim, to ogromna wygoda i brak zmartwień o zgubienie takiej karty, eliminacja wpisywania kodu pin co jakiś czas i brak sytuacji jak: " osz kur...czę, znowu zapomniałem karty" bo telefon mamy zawsze przy sobie, niektórzy nawet z nimi śpią 😁. Oczywiście przywiązanie do cyfrowego pieniądza jakieś jest i czy to dobro czy zło nie mnie teraz tu oceniać. Wygoda, mniej stresów i oszczędzenie nerwów czasami warte jest pójścia naprzód. Choć długo się opierałem i długo biegałem wszędzie z normalnymi kartami. 

LATARKA, LATARECZKI

Pamiętacie jakie latary używali MULDER I SCULLY w serialu Z Archiwum X? Dziś mamy takie w telefonach - oczywiście nie tak wielkie i mocne, ale w większości sytuacji robią robotę z nawiązką, kiedy szybko potrzebujemy, czy chcemy coś zerknąć w środku nocy, bądź przy nagłym braku światła. Te w iPhonach mają nawet regulację jasności o czym wcześniej nie wiedziałem i miło się zaskoczyłem. Fajny i przydatny bajer. Chcemy zejść na chwilę do ciemnej piwnicy po słoik domowych ogórków, buraczków, kompotu z wiśni, wiaderko ziemniaków, czy grzybków marynowanych, a somsiad właśnie nie dawno zajumał żarówkę - cyk, mamy latarkę za jedynym magicznym kliknięciem. Musimy na chwilę oświetlić sobie drogę? tak samo - kliknięcie i możemy iść. Próbujemy naprawić jakaś starą płytę główną i nie możemy dostrzec jakiegoś elementu? telefon -latarka. Dziś przy sobie, kiedyś dodatkowe kilogramy, choć w cięższych przypadkach i ekstremalnych sytuacjach zawsze oczywiście lepiej sprawdzą się te wielkie, prawdziwe latarki, tu nie ma wątpliwości. Przy okazji służą dobrze jako pomoc do zdjęć po zmroku.

MONITOR, TELEWIZOR, A NAWET LAPTOP 

Kto nigdy nie obejrzał na telefonie jakiegoś serialu bądź filmu, niech natychmiast opuści bloga. Jasne raczej nie robimy tego codziennie i regularnie ( choć są też i tacy) to na pewno co jakiś czas oglądniemy na nim jakiś film między innymi na jakimś mobilnym VOD typu Netflix, Amazon, HBO. Sam tak robię, kiedy ulożę się wygodnie na sofie, a pilot jest za daleko 🤪, telewizor jest akurat zajęty, albo jestem poza domem. I nie odbiega to doświadczeniem jakie czerpiemy z dużych urządzeń, bo telefony mają dziś piękne oledowe ekrany, z porządnym HDR, DOLBY VISION, wysokim odświeżaniem i nagłośnieniem ze względu na porządne i zaskakujące głośniki stereo, jak na przenośne, małe urządzenia oczywiście. Na jabłko fonach można zagrać bez problemu w większe gry AAA, a na Androidzie emulować wszelkie starsze konsole i konsolki. Nie mam od kilku lat PC, laptopa, wszystko co potrzebuję, zrobię na telefonie, opłacę rachunki, zamówię bilet, napiszę bloga, sprawdzę pogodę. Wystarczy mi dziś do tego smartphone. A czym większa przekątna, powiedzmy 6.9 cala tym lepiej, chociaż rozumiem, iż nie wszyscy lubią tak duże telefony.

KAMERA, APARAT 

Tu odrazu na wstępie zaznaczę, że wiem iż są jeszcze osoby, które używają prawdziwych aparatów, bo żadne inne im ich jeszcze nie zastąpiły, robią to profesjonalnie. Ale na moje potrzeby i pewnie w większości z waszych, aparaty i kamerki, kamery w smartfonach są w zupełności wystarczające. Ba - są dziś tak dobre i dopracowane, że z powodzeniem i bez problemu mogą zastąpić zwykłe kompakty. Szczególnie kilka marek, które naprawdę brylują i królują obecnie na rynku, pod względem fotografii mobilnej - VIVO, OPPO, HONOR, XIAOMI. Szkoda tylko, że soft nie idzie w parze z zastosowanymi modułami aparatów w tych telefonach, właśnie z tego powodu mam obecnie PIXEL 10 PRO XL, który zaskoczył mnie niesamowicie pod względem aparatów, jako iż Gugiel stawia wyjątkowo na fotografię obliczeniową, co daje genialnie końcowe rezultaty. Jeśli chodzi o nagrywanie wideo, to iPhony nie mają sobie absolutnie równych. Swojego 17 Pro Max już sprzedałem, ale długo będę pamiętał jakie filmy potrafił nagrywać i tworzyć. Pod tym względem jest Apple, to trzeba im oddać i potem długo nic. Pstryknąć zdjęcie tu, pstryknąć zdjęcie tam, w każdych warunkach, w każdej sytuacji, z automatu, kiedy chcemy i możemy. I tak mamy telefony przy sobie, a zdjęcia wychodzą świetnie. Na moje wymagania i potrzeby to więcej, aniżeli bym na dzisiaj chciał i potrzebował. Znam osoby, które potrafią zdziałać i wyciągnąć cuda z aparatów w telefonach. 

DODATKOWE BONUSY

Kiedyś dodatkowe ekrany w postaci nawigacji samochodowej, dziś mapy Google, czy Apple w telefonie, które praktycznie wyparły z rynku te pierwsze, które trzeba aktualizować i które wcale małe nie są. Dziś GPS w telefonie i mamy nawet więcej i lepiej. Powiadomienia w czasie rzeczywistym, funkcje rowerowe itd. Aplikacje zdrowotne, liczenie kroków, wzorowa współpraca z dodatkowymi akcesoriami. Rozbudowa funkcjonalności i dodatkowe opcje. Stojaki, kontrolery do gier. PIXEL ma nawet wbudowany termometr, który zmierzy temperaturę ciała, obiektu czy cieczy, (nie muszę pić za gorącej herbaty) i robi to z zaskakującą dokładnością. 

Wybrane modele telefonów miały specjalne moduły w postaci kamer podczerwonych, widzących w całkowitej ciemności, czy reagujących na ciepło. Były też takie, które potrafiły przybliżyć przedmioty jak mikroskop. Szkoda, że nie ma tego w większości telefonów. Świetne zoomy, dzięki którym możemy zobaczyć o której godzinie mamy autobus na przystanku z kilkuset metrów. Inne zaś moduł irda, dzięki któremu nie musi walać się kilka pilotów do różnych sprzętów. Zaś jeden z modeli POCO, potrafił zastąpić mały głośnik 🔊 Bluetooth, z racji wbudowanego, dodatkowego subwoofera Bose. Takie dodatkowe bonusy i bajery mają i potrafią dzisiejsze inteligentne telefony.

Kiedyś używaliśmy GG, SKYPE, poczty na komputerach, mp3, dziś wszystko mamy pod ręką w kieszeni. Dawniej mieliśmy nawet RADIO FM, bez internetu po podłączeniu słuchawek dousznych jako antena, więc śmigało takie RADIO ZET, RMF FM bez problemu, jak ta lala. W jednym małym urządzeniu. Tak to dziś wygląda, czy tego chcemy czy nie, jak długo możemy się opierać, czy w ogóle ktoś się jeszcze opiera? Czy jest jeszcze coś do czego Ty używasz swojej słuchawki, a a nie zostało to zawarte w tekście? Podziel się w komentarzu. Dziękuję za poświęcony czas, pozdrawiam i do usłyszenia.

Oceń bloga:
2

Czy zastąpienie znanych nam kiedyś urządzeń, rzeczy, to pozytywne aspekty?

Tak, świat idzie do przodu, a nie się cofa
11%
Dobrze że nie muszę już tego wszystkiego targać
11%
Zależy, brakuje mi czasami tamtych urządzeń
11%
Cieszę się, że mam wszystko w jednym
11%
Dziś mieć wszystko w kieszeni to bardzo przydatna i pomocna opcja
11%
Zależy od sytuacji i miejsca
11%
Kiedyś nie do pomyślenia
11%
Pokaż wyniki Głosów: 11

Komentarze (0)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper