Gatunek gier, które częściej chciałbym widzieć na konsolach.
PC-ty pękają w szwach od tych produkcji, a u nas ciągle ich brak. A jak już jakaś się pojawi to ja (mimo wagi) podskakuję z zachwytu ( nie skaczę bo to nie są moje najulubieńsze gry, więc tylko podskakuję z lekkim uśmiechem).
Symulacje/strategiczno-ekonomiczne tego mi brakuje na konsolach, a w szczególności symulacji pociągów. Jak jeszcze częściej grałem na PC (bo miały siłę uciągnąć jakiekolwiek gry) dużo grałem w tego typu produkcje, a to w Sim City, a to w Simsy, Anno czy TRAINZ.
Oj spędzałem przy nich nawet po 12 godzin dziennie. Najbardziej lubiłem ogrywać symulator pociągów. Miałem jedną z pierwszych wersji TRAINZ. Do dyspozycji ogromna mapa i cały osprzęt by zbudować przepiękny i bogaty świat, miasta, i trasę dla naszego składu. Na torach mnóstwo licencjonowanych maszyn, które można było prowadzić z kokpitu i w naturalny sposób, a nie poprzez naciśnięcie strzałki w przód (choć ta opcja też była dostępna). Godziny spędzone przy tworzeniu tras : pustynie, lasy, góry, budowało się wielkie rozpadliny, przez które puszczało się most, albo długie tunele na stromej górze. Można było ustawić cykl zmiany dnia i nocy oraz przeróżne ustawienia pogodowe. Dużo przy tym było zabawy, każdy szczegół był ważny by wszystko wyglądało idealnie, a po 30 h tworzenia wreszcie wypuszczało się nasz pociąg. Co za przyjemność podróżowania po własnym wykreowanym świecie. Sama radocha był w przejażdżce.

Dzisiejsze symulatory są tak potężne, że mój komputer nawet nie odpali okienka instalacyjnego. Poza tym ja jestem konsolowcem więc na mojej czarnulce chciałbym w te gry pograć. Mam jeden symulator pociągów, a bardziej wersja strategiczno-ekonomiczna - Railroad Tycoon... ale na PSX'a i Amigę. Kiedy to było!
Ekonomiczno-strategiczne, te pozycje też najczęściej ogrywam. Tu właśnie są te ciekawe elementy, których brak w symulacjach. Sim City i Anno, najchętniej odpalane tytuły, a zwłaszcza ostatnio Anno 1701 mnie porwało na kilka nocek. Budowanie miasta, zbieranie surowców dzięki którym nasza społeczność mogła awansować na wyższy stopień cywilizacyjny. Handel z innymi osadnikami oraz potyczki o wyspy. Są różne okresy historii w Anno, ale ten mi najbardziej przypadł do gustu. Zabawa się rozkręcała jak mieliśmy już ponad 2000 obywateli, którzy chcieliby tylko żreć i pić, a nam brakuje środków i coraz ciężej jest zgromadzić wystarczającą ilość. Lud się buntuje i robi się ciekawie. W Sim City jak już było bardzo źle to po prostu waliło się Godzillę i po sprawie :)

Niesamowite pożeracze czasu, ale świetna odskocznia od tych wszystkich przepełniony akcją i wybuchami gier. Ja bardzo chętnie zagrałbym w te tytuły na PS4 i bardzo się cieszę, że Tropico poza PC trafi również na konsole. Mam nadzieję, że więcej deweloperów tworzących symulacje zauważy naszą platformę. A co wy sądzicie o symulacjach i grach strategiczno-ekonomicznych? Interesują was i chcielibyście je zobaczyć na PS4 czy to gatunek nie warty uwagi?