VR - Zrób To Sam
VR - Zrób To Sam
Czym jest VR, to zasadniczo każdy wie. W gruncie rzeczy brutalnie uproszczając sprawę, to nic innego jak urządzenie rewolucyjnie pogłębiające immersję z grą. Narzędzie przenoszące gracza do świata gry. Pewien emulator doznań biologicznych konwertowanych na cyfrowe.
O co ci q...a znowu chodzi ? To jeszcze jeden z Twoich psychicznych blogów, bo jak tak, to nie mam na to czasu i wychodzę !!!
I tak, i nie :)
Tak jak pisałem VR opiera się o zwykłe „oszukanie” naszego mózgu który rejestruje świat poprzez zbieranie danych z naszych zmysłów. Głównie chodzi o wzrok i słuch. Resztę załatwia wyobraźnia. Czyli skupmy się kolejno na tych trzech aspektach i ich stymulacji w tradycyjnych warunkach.
Wzrok
Tutaj chodzi o TV i kąt widzenia. Wiadomo. Aby pogłębić immersję musimy wyeliminować czynniki świata zewnętrznego które zakłócają naszą integrację z grą. Chodzi o to, aby w pełni skupić wzrok na ekranie. Nie da się całkowicie wyeliminować elementów otoczenia z pola widzenia, ale można to pole zoptymalizować regulując odległość od TV. To kwestia indywidualna i zależna od wielu czynników: Wielkość TV, miejsce ustawienia TV, jakość wzroku, jak i jakość i dostrojenie samego TV. Chodzi o to, aby znaleźć kompromis pomiędzy wygodą i maksymalnym możliwym polem widzenia ekranu. Dodatkowo dobrze jest grać w ciemnym pomieszczeniu. W pełni, albo jeśli to nie jest możliwe, to chociaż częściowo ograniczyć światło (zasłony, żaluzje, kartony i deski na okno :-). Ponoć dla wzroku dobrze jest zostawić lekkie światło z tyłu TV. Osobiście gram w pełnej ciemności. Jedynym źródłem światła jest TV, bo na tym chcę w pełni skupić wzrok.
Słuch
Tutaj podobnie jak w przypadku obrazu, tylko zamiana zmysłu :) Dlaczego lubimy grać w nocy ? Może dlatego, że ona w naturalny sposób eliminuje większość uciążliwych zewnętrznych i od nas niezależnych czynników żyjącego miejskiego środowiska. Ciężko będzie przykładowo wczuć się w Alien-ie w grę, poczuć klimat bezradności, osaczenia i strachu kiedy przez okno wpadają promienie słońca, w tle słychać śmiech dzieci, klaksony samochodów i po prostu życie miasta. Do rzeczy. Jak pisałem grać w nocy. Skupić i oprzeć słuch tylko i wyłącznie o elementy gry. U mnie najlepiej w tym przypadku sprawdzają się słuchawki które skutecznie koncentrują słuch na grze i całkowicie eliminują destrukcyjny wpływ otoczenia na immersję.
Umysł (wyobraźnia)
Moim zdaniem tu tkwi sedno. Jak w pełni skupić umysł na grze? Jak bezkompromisowo zatracić się w grze ? Kto nie lubi zjawisk nadprzyrodzonych i zabaw z psychiką, to może już sobie dać spokój z dalszym tekstem. Opiszę jak wygląda to u mnie:
Gra to już swoisty rytuał w moim życiu. Dawno minęły czasy, gdzie kończę jakiś film, pracę, albo rozmowę i od razu chwytam za pada. U mnie to już proces w którym przygotowuję się do wejścia w świat gry. Po pierwsze z góry rezerwuję czas w którym „znikam” ze świata. Kończę tematy dnia, wyłączam telefon. Zasłaniam okna i eliminuje wszystkie możliwe czynniki zewnętrzne które mogą wpłynąć na obraz, słuch i wyobraźnię. Po prostu skupiam wszystkie zmysły jak tylko możliwie najwydajniej i optymalnie na środowisku gry. Przed grą kompletnie się wyciszam. Siedzę po prostu 10-15 min w kompletnej ciszy czyszcząc umysł z codziennych spraw i problemów. Kiedy jestem gotowy włączam konsolę. Po prostu odpływam w tym świecie. To moment w którym w pełni oddaję się światu kreowanego przez mistrzów kodu. Ufam, że każdy przemyślany i dopracowany aspekt fabuły spowoduje pogłębienie immersji i oszukanie mózgu. Ciężko mi powiedzieć czy to działa tylko w moim przypadku, czy intensywne granie i obcowanie w większości życia ze światem wirtualnym zmodyfikowało w jakimś zakresie wyobraźnię i jest po prostu bardziej podatna na immersję i sztucznie kreowane środowisko, ale potrafię kompletnie zaginąć w cyfrowym świecie. Oczywiście niestety kontroluję sytuację i jestem w stanie w każdej chwili świadomie wybić się z letargu (tylko raz w życiu zdarzyło mi się całkowicie stracić nad tym kontrolę), ale nie wiem, czy VR będzie w stanie pogłębić to doznanie, bo jest wyjątkowo silne. Nie mogę się doczekać tego sprzętu, aby to sprawdzić :)
Obecnie raczej ciężko o VR na rynku. Znając życie, to pierwsze modele też nie dadzą pełnej satysfakcji, nie wspominając już o zaporowej cenie. Ważne, że w końcu temat jest traktowany poważnie, a w tą machinę pompowane są miliony $. Prace są na tyle zaawansowane, że tym razem cała sprawa nie odbije się tylko echem. Sam jestem ciekaw reakcji rynku, a przede wszystkim wpływu tego magicznego urządzonka na odbiór mojego cyfrowego świata przez mój prymitywny – ludzki organizm i zmysły :) To mój swego rodzaju Święty Grall immersji. Tęsknię, czekam, czuwam, a póki co radzę sobie w opisany powyżej sposób :)