Blog użytkownika REALista

REALista REALista 06.04.2018, 00:11
Piątkowa GROmada #80
1510V

Piątkowa GROmada #80

Tak oto początkowa cyfra znowu się zmieniła, a ja po raz kolejny zaprosiłem do GROmady przedstawicielki płci pięknej, aby opowiedziały nam w co obecnie grają.

Dzisiaj, a w sumie to wczoraj (nieważne) nastał kolejny szczęśliwy dzień dla wszystkich graczy, którzy pamiętają czasy tego pierwszego, szarego Playstation. Tak oto wreszcie wiemy to oficjalnie: Spyro powraca!!! Pierwszą część i drugą myknąłem swego czasu na 100%, a trzeciej niestety nie dałem rady, ponieważ moja "kopia zapasowa" gry nie chciała działać, bo była w jakiś głupi sposób zabezpieczona (jajka znikały, konsola podczas próby wczytania zapisanego stanu gry się zawieszała itd.), ale ja tylko chciałem, żeby oryginalna płytka (aha...) się nie zniszczyła. No, ale teraz to nadrobię. Widzieliśmy już pierwsze screeny z nadchodzącego remake'u i wyglądają wprost cudowanie. Jeśli jego powrót będzie tak udany jak Crasha to będzie hicior (czy ktoś w to wątpi?). Zapewne Janusze biznesu już zamawiają hurtem sto sztuk, które będę sprzedawane po 500 zł, gdy fizycznych kopii zabraknie w sklepach, a podejrzewam, że tak będzie, bo smok nielot jest podobnie jak Crash bardzo rozpoznawalną postacią, a premiera jamraja pokazała, że jechanie na sentymencie się cholernie opłaca. Oficjalna data premiery to 21 września 2018 i będzie nosić nazwę: Spyro Reignited Trilogy. Muszę przyznać, że obecny rok zapowiada się naprawdę wyśmienicie (pozdro Wojtek) pod względem wielkich premier. Zapraszam do GROmady.

Ciesze się, że dali normalnego, prawdziwego Spyro, a nie tego mutanta ze Skylandersów...

Pamiętam jakby to było wczoraj jak pisałem, że cyferka na początku się zmieniła, a tu minęło kolejne dziesięć tygodni i znowu mamy nową cyfrę, a więc kolejna dziesiątka GROmad właśnie została zamknięta. Ostatnio przy okazji jubileuszowego numeru zaprosiłem piękne panie i ich teksty zostały bardzo ciepło przyjęte przez zGROmadzonych, także stwierdziłem, że skoro znów mamy jubileusz to ponownie zapytam grające damy jakie płyty obecnie kręcą się w czytnikach ich konsol, a odpowiedź macie poniżej.

Tak oto ze swoim pierwszym wpisem debiutuje nowa użytkowniczka LadyDiesel mając wysoko postawionych znajomych w mafii (zapewne paliwowej co sugeruje nam drugi człon nicku) wymusiła na mnie publikacje swojego artykułu. Niby się nie boję, bo w końcu mam znajomości w Srakcie, ale uznałem, że tekst jest naprawdę dobry także macie okazje go przeczytać. Po raz trzeci GROmada ma przyjemność gościć panią od pierogów, witam Pierogową Angele. Moje zaproszenie przyjęły też Ellie94 i Majkela, które debiutowały w poprzedniej jubileuszowej GROmadzie oraz Powerstuff, która na wspomniany jubileusz wtedy z jakiegoś powodu nie dotarła. Napisała dla nas też cosplayerka Shinryu (niedawno chwaliła się swoją najnowszą kreacją w blogach). Teksty jak zwykle publikuje w takiej kolejności w jakiej je dostałem także nie przedłużając oddaje w pełni głos użytkowniczką PPE. Zapinamy pasy i startujemy!


LadyDiesel

Witam, na wstępie chciałabym podziękować za miłe przyjęcie na PPE. Jestem dość „świeżym” użytkownikiem i raczej czytam komentarze innych niż je sama piszę, ale jak już coś skrobnę to jeszcze nikt mnie nie odesłał do kuchni, gdzie moje miejsce :) Za to też wielkie dzięki.

Ostatnio poznałam człowieka, który zaproponował mi napisanie kilku słów na GROmadę (tak REAL… o Tobie mowa). Obiecywał sławę i pieniądze (po czym wpłacił 5zł na moje konto). Jestem na takim etapie swojej kariery zawodowej, że za takie pieniądze jestem w stanie zrobić wiele… tak więc zapraszam do czytania.

Podobno mój kawałek tekstu ma pójść pierwszy – jak się o tym dowiedziałam, zaraz przypomniał mi się dowcip:

- Skąd się wziął zwyczaj puszczania kobiet przodem?

- W czasach prehistorycznych nasi przodkowie sprawdzali w ten sposób, czy w jaskini nie ma niedźwiedzi.

To idę na pożarcie jako pierwsza :) Postaram się napisać kilka słów o usłudze PlayLink, która jest u mnie ostatnio na tapecie. Zacznę od tego, że grająca kobieta nie ma łatwego życia, przynajmniej takie są moje doświadczenia. Do tego pracująca matka na swoim. Rodzice przy każdym spotkaniu tłumaczą mi, że w mojej obecnej sytuacji to raczej sprzątanie i gotowanie powinno być moją pasją, w pracy uważają mnie za dziwaka, który pędem wraca do domu, bo tam czeka paczuszka od kuriera, oczywiście z grą w środku. Z koleżankami też jest raczej krucho, bo jakoś brak wspólnych tematów – plotki ani życie innych ludzi jakoś mnie nie interesuje, na seriale nie mam czasu, romansów nie czytam i nienawidzę łazić po galeriach bez celu. Mąż… hmmmm… z mężem to też różnie bywa. Niby akceptuje moje hobby, ale jak widzi, że przy 30 min mojego wolnego czasu szybciutko odpalam konsolę, żeby zrobić jakiś queścik, bo na tyle tylko mi czas pozwoli – jego oczy mówią same za siebie – „taka stara, a taka głupia”.

Próbowałam różnych sposobów, żeby namówić moją lepszą połowę do grania – towarzyszyłam w rozgrywce, nosiłam zimne piwko, robiłam za cheerleaderkę kiedy w DriveClub wygrywał jakiś wyścig. Ale na dłuższą metę moje starania szły na marne. Na szczęście z pomocą przyszło moje kochane Sony (tak, jestem niebieskim chłopcem :) i drugi raz tak, REAL dopłacił mi złotówkę za przyznanie się do tego publicznie). Kilka tygodni temu pobrałam wreszcie grę, którą użytkownicy PS Plus dostali za darmo – To jesteś Ty. Całkiem fajna gierka, szczególnie dla ludzi, którzy znają się dość dobrze. Wspólne granie było sympatyczne, zabawa nawet dobra, ale po 2h rozgrywki w dwie osoby po prostu nam się znudziło. Nie pomogło nawet zadanie – „Co namalowałbyś na twarzy drugiego gracza, który po ostrej imprezie ucinałby sobie drzemkę pod stołem”. Ale przynajmniej wyszło na to, że znamy się jak łyse konie – zgadzaliśmy się prawie we wszystkich pytaniach. I… od tamtej pory jestem bardziej czujna po spożyciu + wszystkie markery out z domu.

Nie dając za wygraną zamówiłam Ukryty Plan w nadziei na to, że mój wybranek spędzi ze mną więcej czasu. Dodam od razu, że PlayLink nie jest dla mnie tak do końca graniem. Jest to jakieś nowe doświadczenie, jest to jakąś formą rozrywki, ale w sytuacji, kiedy nie trzymam w ręce pada nie potrafię się jeszcze odnaleźć. Gra okazała się całkiem przyjemna, wizualnie cieszy oko, kilka razy trzymała w napięciu tylko… trochę za szybko się skończyła. Po 2h z minutami pojawiły się nam napisy końcowe, czarny charakter nie został złapany, mąż odetchnął z ulgą, że już po wszystkim a ja poczułam niedosyt… Został nam jeszcze tryb rywalizacji, na który, mam nadzieję, jeszcze kiedyś go namówię. Kolejna gra, w którą grało by się o wiele przyjemniej przynajmniej w trzy osoby.

Następna moją próbą zaciągnięcia ślubnego przed konsolę była gra Wiedza to Potęga. Jako była posiadaczka PS2 i weteranka BUZZER Quiz World wiedziałam z czym to się je. W sumie to natrzaskaliśmy w to razem kupę godzin (matko… jak ten czas szybko leci) Na początku wcielamy się w jedną z kilku postaci (Pan Parówa najlepszy – identycznie wyglądał mój pan od PO, mąż za karę grał wróżem transwestytą) strzelamy sweetfocię z rąsi i zaczynamy :) Przemiły głos Boberka jako prowadzącego jest tu dużym plusem. Jako fanka serii Uncharted przez całą rozgrywkę miałam Nathana przed oczami.

Gra mnie absolutnie nie rozczarowała. Uwielbiam quizy, a że akurat padały pytania o gry, alkohole i jedzenie to też mąż nie miał ze mną szans. Po moich 6 zwycięstwach odłożył telefon i wyszedł do garażu :/ W przypadku tej gry, moim zdaniem, najlepsza zabawa zaczyna się od 4 graczy w górę.

Wreszcie przyszedł czas na Frantics. Na nią nie mogłam się najbardziej doczekać – plastelinowy świat niczym Neverhood czy Armikrog. Czasy kiedy jako dzieciak często w kilka osób, bez szukania pomocy w Internecie, głowiliśmy się jak rozwikłać jakąś zagadkę. Gdzieś tam u rodziców na strychu pewnie do dziś kurzy się mój zeszyt z rozrysowanymi znaczkami, z kodami do GTA czy The Age of Empires. Kto pamięta hasło LUMBERJACK ręka do góry :)

Frantics okazało się całkiem przyjemną gierką – na wstępie oczywiście musimy strzelić fotę twarzy, po czym dostajemy pasującego do nas zwierzaka, którym będziemy młucić w mini rozgrywkach. Mi gra przydzieliła mrówkojada (hmmmm) ale za to mąż dostał świnię ;) Tutaj gra w dwie osoby już nie jest taka nudna – miły prowadzący wyciąga telefon i zaprasza swoich kompanów – czyli zawsze gramy przynajmniej we czwórkę. W naszym przypadku do grania w swoim towarzystwie co było mega miłe, doszedł jeszcze alkohol, który spotęgował uczucie beztroski i dobrej zabawy. A co najważniejsze, za każdym razem przegrywałam ku uciesze mojego chłopa. (Tak, tym razem po wspólnym graniu nie zalegał już na podłodze w łazience, leżąc w pozycji na embriona, łkając jak dziecko). Podczas jednej z rozgrywek, nagle zadzwonił mój telefon. Ku mojemu zaskoczeniu na ekranie pojawił się prowadzący lis, który po cichutku, do uszka sprzedał mi niezły patent na zdobycie dodatkowych punktów w grze. Kurcze, no przyznam się szczerze, że poczułam się jak ktoś zupełnie wyjątkowy (normalnie jak ten dziadek z reklamy Werther’s Originals)

Nie żałuje zakupu żadnej z tych gier - fajna zabawa za niską cenę. Czas spędzony z rodziną – bezcenny, szczególnie kiedy można komuś udowodnić, że granie na konsoli to nie tylko łojenie wrogów, czysty grind czy wielogodzinne expienie postaci (co też bardzo lubię). Czekam na chwilę, gdy moja córka będzie już na tyle duża, żeby złapać za pada i pograć z mamą A potem przejdzie Wiedźmina na poziomie trudności Krew, pot i łzy i… mogę umierać :)

Dobra, to póki co zabawa zabawą, ale PlayLink ląduje na półce i poczeka sobie na jakąś imprezę na którą zaproszę kilku znajomych. Far Cry 5 sam się nie skończy, A Way Out już do mnie jedzie, a wiadomości o Kratosie zalewają Internet czyli już niedługo GoW ^^

Serdecznie pozdrawiam, życzę miłego weekendu! Pochwalcie się proszę w komentarzach czy gracie ze swoimi połówkami. (szkoda, że gier ze split screenem jest tak niewiele) Za najlepszy tekst mogę oddać te pięć złociszy od REAListy ;)

Aaaa i jeszcze jedno. Chłopaki prowadzą casting do GROmady. Nie wiem o co chodzi, mowa była o jakiejś czarnej kanapie… nie jestem w temacie, ja niestety nie mogłam dojechać. Ciekawe kto oprócz mnie i REAListy wystąpi w tym odcinku…

Tagi: assassin's creed origins detriot: become human ellie94 far cry 5 Gears of War 4 GROmada heavy rain LadyDiesel legend of legaia majkela Overwatch piąteczek piątek piątunio pierogowa angela playlink powerstuff shinryu Stardew Valley

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +40 -

Palec Kenichiro wskazuje mi drogę
Oceń profil
+ +198 -
REALista
Ranking: 6 Poziom: 88
PD: 85522
REPUTACJA: 77601