W co gracie w weekend? #42/ Squaresofter chwalipięta #1

BLOG
3026V
squaresofter | 03.04.2014, 22:47
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

  Nie wiem, w co mam grać.

  W rachubę wchodzi mnóstwo gier, ale jestem niezdecydowany. GTA Vice City (PS2), MediEvil (PSone), Spyro The Dragon (PSone), SSFIV (X360), TESIII:Morrowind (Xbox), czy Starfox Adventures (NGC)? Nie mam pojęcia. Wypadałoby też skończyć Kirby's Epic Yarn (Wii) z Cyborgiem.

  Ukończenie Project Zero II: Crimson Butterfly Director's Cut (Xbox) strasznie mnie zmęczyło psychicznie. Jestem całkowicie wyczerpany. Spodziewałem się jakiegoś dobrego hentaia z nieletnimi i o ich alfonsie, squaresofterze, a o mało nie przypłaciłem przygód z Mio i Mayu zawałem serca. W życiu bym się nie spodziewał, że będę musiał odkładać co chwilę pada w jednym z rozdziałów, żeby zapanować nad przerażeniem. Gdyby tamten lęk towarzyszył mi przez całą grę, to nie dałbym rady ukończyć tego horroru. Myślałem, że klimat z dwóch pierwszych Silentów jest niezniszczalny, ale to, co mi towarzyszyło, gdy zostałem pozbawiony jedynej broni do walki z duchami, to STRACH, którego nie czułem nawet uciekając przed Piramidogłowym.

  A kiedy już myślałem, że nic mnie nie ruszy do końca PZII, to mój daltonizm dał znać o sobie i miałem problemy z jedną zagadką przez wiele godzin, bo nie widziałem różnicy między czerwonym a zielonym i żółtym a czerwonym.

  Nieźle się zdziwiłem, że PZII:CB ma kilka zakończeń. W jedynce chyba tak nie było. Po przejściu tytułu od Tecmo odblokowałem nowe stroje, nowe poziomy trudności, nowe funkcje camery obscura, galerię i spis duchów. Wszystko za darmo! Dostałem mnóstwo nagród za swoją wytrwałość i upór. Ostatni boss i jego regeneracja zdrowia doprowadzały mnie do wściekłości, więc łatwe to nie było. Grałbym pewnie w PZII kolejny raz, gdyby nie to, że szkoda mi rysować płytę w Xboxie.

 

  Zresztą ten blog miał być o czymś innym. Ostatnio Dżony dziękował mi za to, że zainteresował się starszymi grami, dzięki mnie i Ivowi. Przemyślałem gruntownie tą sprawę i doszedłem do pewnego wniosku: PlayStation Plus to więzienie. Owszem, jest to najlepsza ekonomicznie oferta dla gracza, od kiedy gram na konsolach. Wiele gier, które zaoferowało Sony, to klasa sama w sobie. To dzięki tej usłudze udało mi się pobić rekord liczby ukończonych gier na jednej konsoli. Na PS2 udało mi się ukończyć ich 80. Na PS3 przekroczyłem już setkę i wiem, że bez Plusa nie byłoby to możliwe. W czym więc tkwi problem? A no w tym, że PS3 jest jedyną konsolą, na której nie gram w to, co chcę. Nie mam jednak zamiaru rezygnować z tej usługi. Widzicie zatem, że Sony doskonale zaplanowało wprowadzenie przymusu płacenia za granie przez sieć. Najpierw zapłać, uzależnij się, a później płać dalej, bo stracisz dostęp do 'swoich' gier. Na tym polega mój paradoks. Gry w Plusie są zbyt dobre, żebym przestał za nie płacić. Czemu Wam o tym mówię? Bo z wyjątkiem niektórych z nich (RE-RE3, Crashe 1-3, LoK:SR, RDR, DE:HR) oddałbym praktycznie każdą z nich, żeby zagrać przykładowo w Ikarugę, Wave Race, czy Rogue Squadron 2. Plus nie jest wart tego, żeby nie zagrać w Wasze skarby, tylko co z tego, skoro grając w kolejne plusowe tytuły nie mam nawet czasu, żeby je kupić. Z każdą kolejną ukończoną grą z Plusa czuję się jak ptak zamknięty z złotej klatce. Lubicie być uszczęśliwiani na siłę? Ja nie za bardzo. Doszło do tego, że płacę za to, w co gra każdy abonent Plusa. Zatracam powoli swoją grową tożsamość. Staję się jednym z wielu, staję się nijaki, tymczasem na amerykańskim Store czekają na mnie, jak na wyciągnięcie dłoni: Devil Summoner, La Pucelle Tactics, Disgaea 2, Castlevania: Lamment of Innocennce, Fatal Frame 3, czy Suikoden.

 

  Dajzner i inni zainteresowani, dostałem już większość zdjęć z sejwami. W najbliższych dnach dostanę pewnie resztę i tak z ciekawości zapytam, co mam z nimi zrobić? Specjalny blog ze wszystkimi? Opisy poszczególnych gier? Czy dodawać po jednym zdjęciu do kolejnych odcinków "W co gracie w weekend?" i opisać w skrócie grę, z której dane zdjęcie pochodzi?

 

 

  Pozdrawiam i uciekam, bo jak tak dalej pójdzie, to przesłucham cały ost z Parasite Eve przy pisaniu tego bloga.

Niech to, za późno.

 

 

Aktualizacja.

Nudzi mi się, więc wrzucam zdjęcia. Przepraszam za kiepską jakość.

Oceń bloga:
23

Komentarze (58)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper