Blog użytkownika rev

rev rev 20.12.2019, 11:15
Kupowanie konsoli dla jednej gry?
1051V

Kupowanie konsoli dla jednej gry?

Mam prawię 30 lat. Nigdy nie myślałem, że będę miał 30 lat. Dużo się w moim życiu zmieniło. Zmieniałem miejsce zamieszkania, znajomych, drugie połówki, upodobania, przekonania, ciuchy i inne bzdety. Zmieniłem nawet fryzurę. W sumie z tym ostatnim nic nie robiłem, po prostu łysieje :D Zmieniło się też dużo w moim podejściu do gier. Zapraszam do tekstu o wszystkim i o grach.

Mam prawię 30 lat. Nigdy nie myślałem, że będę miał 30 lat. Dużo się w moim życiu zmieniło. Zmieniałem miejsce zamieszkania, znajomych, drugie połówki, upodobania, przekonania, ciuchy i inne bzdety. Zmieniłem nawet fryzurę. W sumie z tym ostatnim nic nie robiłem, po prostu łysieje :D Zmieniło się też dużo w moim podejściu do gier. Zapraszam do tekstu o wszystkim i o grach.

Do napisania tego tekstu popchnęły mnie 2 rzeczy. Zawsze gdy w życiu mam takie - "okej za dużo tego wszystkiego" - wpadam na ppe i przeglądam newsy. Dzięki temu dowiedziałem się bzdur typu, że RDR2 jest nudne i nie ma tam co robić. I że się jedzie i jedzie i jedzie. I że niktórzy to kochają. Czytam też blogi, które są dla mnie dużo bardziej interesujące niż newsy. Nawet gdy są głupie. Czasem fajnie gdy są głupie.

Drugą rzeczą jest chaos w mojej głowie. Bo nie gram w gry tak jak kiedyś, ale to chyba jedyna dziedzina(?) czy cokolwiek to jest, która potrafi wzbudzić we mnie ekscytację. Mam 3DSa, który się kurzy. Mam PS2, Wii, GBC i SNESa na przechowaniu u kumpla.

I tak sobie kminie o tych wszystkich ludkach, których znam którzy wyliczają hajs. No ale czy to się opłaca? Ale czy to sprzedasz później? Jak kupujesz konsolę, to musisz na niej grać w wiele tytułów. No ale pasuje to przejść do końca, co kupiłeś i będzie się kurzyć? No ale wychodzi nowa generacja. A ja mam takie... stary, ja jestem już dawno poza generacjami. Zesrałem się gdy byłem młodszy jak inni przechodzili jedna gra po drugiej i wymyślili tą kupkę wstydu. Ciorali w jakichś rankingach w LOLu. Wszystko maksowali. Zdobywali achivki.

Czułem, że granie to jednak już nie dla mnie. Odbijałem się od gier. I tych w które grali znajomi i tych, w które grałem ja wcześniej. Zgubiłem się w komentarzach, opiniach innych ludzi. Byłem też rozczarowany dużymi produkcjami. Myślę, że dlatego że chciałem być nimi podjarany tak jak inni, trochę na siłę.

Próbowałem sobie to jakoś ogarnąć. Miałem rzuty, że chciałem grać. Robiłem sobie listy gier, które lubiłem. I listy gier w które chciałem zagrać. Kupowałem jakieś moje retro perełki (np. Persona 4, Okami na PS2). I zdarzało się, że grałem. Przeszedłem Mario Galaxy na Wii. Przeszedłem Wiedźmina 3 podstawkę na PC (przeszedłbym dodatki, gdyby nie zabrali mi mojego mocnego latopa pracowniczego :P).

No i  kończyłem. Miałem te swoje listy. Maratony zaplanowane i nic. A przecież konsola nie może się kurzyć. Konsola się marnuje. W międzyczasie wychodzą inne gry. Moi znajomi właśnie ogrywają kolejne rzeczy. Na dużych konsolach, na mobile, na PC. CO SIĘ DZIEJE. A ja mam cały czas to dziwne uczucie, że robię coś źle :D

Doszedłem do kilku wniosków. Po pierwsze jestem wybredny. Gra mi siada albo nie. Trochę to niedojrzałe, czarno-białe widzenie świata. No ale tak jest.
Drugie, nie jestem fanem żadnego gatunku. Byłem bardzo zdziwiony, gdy kilka lat temu spędziłem ogromne ilości czasu w BF3 w potyczkach online. Byłem bardzo zdziwiony gdy rpg albo jrpg mi nie siadały, bo myślałem, że jestem fanem rpg.
Trzeci - granie jest dla mnie na tyle fajne, że w moim przypadku warto kupić konsolę/telewizor dla jednej gry, w którą myślę, że będę grał. Zawsze będzie ryzyko. Tak ja ja, na pewno nie raz byłeś rozczarowany/rozczarowana. Spędziłem duże ilości czasu przy Mario Kart DS, natomiast wersja na Wii/Switcha nie pykła. Dla mnie warto tutaj zaryzykować.
Czwarty - gdy przychodzi dla mnie czas na granie to przychodzi. Nie jestem etatowym graczem.

Jest kilka gierek z ostatniego czasu (ostatnie 2 lata), które nie pozowoliły mi zapomnieć o graniu. Miałem fantastyczny czas z Wiedźminem 3, spędziłem dużo czasu poza głównym wątkiem, do którego w końcu wróciłem. Epicka gra. Mega zaskoczeniem dla mnie był Night in the Woods, głównie historia i kierunek artystyczny. Z kolei gra wokół której kręci się ten cały tekst to Persona V.

Przekornie napiszę, że nie kupię dla Persony telewizora i PS3/PS4. Ale kupię egzemplarz. Żeby pograć u kumpla, który ma PS4. Dużo czasu mi zajęło odnalezienie się w tym całym growym chaosie, koniec końców... Gry nadal są dla mnie czymś ekscytującym, przyjemnym i rozwijającym. I z tego się cieszę.

Tagi:

Oceń notkę
+ +40 -

Oceń profil
+ +27 -
rev
Ranking: 3525 Poziom: 27
PD: 3136
REPUTACJA: 775