Kilka słów odniesienia do wypowiedzi Pan Donalda Tuska - i nie tylko jego

BLOG
18V
user-2120136 main blog image
Black_Fox_013X | Dzisiaj, 16:51
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

To znowu ja. 

Ostatnio sporo się mówi o serii ataków w szkołach których skala i skutki są makabryczne... jak wynika z doniesiem medialnych. Doskonale rozumiem obawy i strach społeczeństwa. Ale chciałbym wyrazić swoje zdanie odnośnie tego co Donald Tusk i niektórzy księża mówią na ten temat - choć poruszę też niektóre dawne donosy.

 

1 - Freak Fighty

Pan Donald Tusk uważa, że tzw. freak fighty demoralizują młodzież. Nie chcę się odnosić do samego tego zjawiska jakim są freak fighty. Właściwie daruję sobie ogólną ocenę jakiegokolwiek innego widowiska walki - i to nie dlatego, że mogą mieć one tutaj wielu fanów, ale z powodu zwykłego braku wiedzy na ich temat.

To oczywiste, że widowiska walki są inspirację do robienia gier video... ale nie koniecznie do robienia rozrób i zadym. Pomimo iż staram się zrozumieć obawy Pana premiera co do wpływu tego zjawiska to pragnę przypomnieć, że na TVN ( stacji która jest jakby nie było medialną tubą jego partii politycznej ) był taki program dla całej rodziny pt. "Mam Talent" i jak część z Was wie ostatnia edycja zaczęła się walką zapaśników podczas której jeden z panów złamał swoim rywalem stół. Pomimo sprzeciwu jury wobec tych wygłupów chciałbym się zapytać - kto dopuścił to do emisji? Dlaczego tego nie wycięto jak większości pozostałych występów których wykonawcy odpadli? Co ciekawe ci zapaśnicy nie są pierwszymi którzy odwalili wrestling w "Mam Talent" bowiem przed nimi była inna grupa zapaśników. Dodam też, że była też grupa ludzi których "talentem" było zjadanie żyjących robaków - i ci ludzie przeszli dalej. Inna audycja TVN'u z kolei pokazała walkę kobiet w błocie.

I tutaj właśnie wypływa hipokryzja Pana premiera bowiem mimo iż mogę się z nim choćby po części zgodzić co do freak fightów to jak to się ma do tego, że jego kochana stacja TV(N) bez problemu emituje widowiska walki gdzie ktoś kimś łamie stół, albo jak kobiety szamotają się w baseniku z błotem co ładnie pokazuje jak TVN podchodzi do promowania kobiet, ich wartości i godności. Poza tym lewacy lubią walczyć o prawa zwierząt co bez sarkazmu mi się szczerze podoba. Ale dlaczego ci niby obrońcy praw zwierząt promują talent polegający na zjadaniu robaków, które jeszcze żyją czy węży w Azja Express? Chyba nie ma większego hipokryty na świecie niż lewak krzyczący o swoich wartościach.

Tutaj też pragnę zwrócić uwagę, że i po przeciwnej stronie sceny politycznej są jednostki które mówią "nie" widowiskom walki. Spotkałem bowiem zindoktrynowanego chrześcijanina który sprzeciwiał się walkom bokserskim, mma i tej całej Gromdzie ze względu na ich niebezpieczny dla zdrowia i życia charakter i kult przemocy... Ale i tak powodem numer jeden do wyrażenia sprzeciwu było to, że widowiskom walki sprzeciwiał się jakiś tam święty z jakiejś tam pradawnej dziury zabitej święconymi dechami. Co zabawne ów pobożny pan któy sprzeciwiał się widowiskom walki przyznał, że sprzyja karze śmierci, tortutom i okaleczaniu skazańców - bo biblia na to przyzwala. Chore!

2 - Internetowe wyzwania

Ludzie mówią, że internet często rozpowszechnia wyzwania typu "zrób coś złego bo to jest cool". I co mnie bawi to fakt, że jestem zapalonym internautą od prawie 3 dekad i jakoś nie spotkałem się z żadnym z takich wyzwań. Nie mówię, że one nie istnieją. Ale uważam, że żeby znaleźć takie wyzwanie to trzeba się naszukać bo są one skrajnym zjawiskiem nawet w miejscach które nazywam "marginesem internetu" choć pewnie i w dark necie ich nie ma.

Ale tutaj trzeba poruszyć inny temat. Ludzie mówią, że internet to samo zło... Ale to internet jest zły, tylko ludzie którzy nie umieją z niego korzystać. I mit "zła internetu"  niestety nas cofa w rozwoju jako społeczeństwo bowiem wracamy do czasów gdy dla dobra ogółu cenzurowało się pewne treści. I nie mam tutaj na myśli tylko czasów k0munizmu, ale też tzw. wieków wiary gdy ludzie ginęli zabijani przez pobożnych ludzi za odkrycia naukowe, wolnomyślicielstwo, nieprzeciętną wiedzę czy choćby zaawansowaną wiedzę botaniczną przez co nawet zwyczajni zielarze płonęli za "uprawianie czarów". Pewien człowiek zwący siebie "Poganinem" powiedział, że ludzie dzisiejszego świata różnią się od troglodytów tylko i wyłącznie tym, że zamiast maczugi w ręce mają smart phone'a - choć i to już jest postrzegane jako coś złego. I ja się z tym zgadzam. Jednakowoż uważam, że to do czego posuwają się prawica i lewica nas tylko zdegraduje rozwojowo... 

Wielu ludzi zarzuca środowiskom wiernych to, że ich wiara spowolniła rozwój społeczeństwa mówiąc, że gdyby nie było religii to dzisiaj świat byłby bardziej zaawansowany... także etycznie. Gdy wierni tłumaczą to, że ich zdaniem "świat jeszcze nie był gotowy na to co krwawo zwalczano". Pan Donald Tusk mimo iż jest lewicowym politykiem swoją postawą właśnie sam teraz śpiewa podobne pieśni co ludzie wierzący z przeciwnej strony barykady politycznej. I biorąc pod uwagę to, że już mówi się o zwalczaniu mowy nienawiści w internecie którego ofiarą często pada zwyczajna krytyka niektórych zjawisk i ich zwolenników, a w takim nowoczesnym państwie jakim była Kanada rozważano kary dożywocia za sianie tejże mowy nienawiści można by się obawiać czy kiedyś będzie istniało też zagrożenie dla wolnomyślicielstwa. Trochę przeraża fakt, że jeśli kiedyś ktoś opatentuje technologię czytania w myślach ( a nad tym już się pracuje - obecny etap polega na dekodowaniu wciąż nieczytelnych sygnałów jakie przekazują sobie neurony ) to można pójść do więzienia bo chcąc nie chcąc coś się pomyśli, a tak się składa, że najmniej panuje się nad własnymi myślami niestety.

3 - Gry Video

I tutaj dochodzimy do sprawy dla nas najważniejszej. Czyli do gier video. Premier nie jest jedyną osobą która obawia się przemocy w grach. Oczywiście każde z nas wie, że to iż każde z nas gra w bijatyki, slashery czy strzelanki nie musi oznaczać, że będziemy robić to w realu. Normalny człowiek wie, że jest granica między światem gry który jest fikcyjny, a realnym światem do którego należymy i tą granicą jest ekran na którym gra jest wyświetlana.

Mimo iż wielu obrońców moralności myśli inaczej to dziwi mnie to, że gdy dzisiaj ludzie podnoszą larum bo gry są brutalne, bo kreskówki są brutalne itp. itd. to jednak nikogo nie obchodzi to co ludzie, nie tylko nasze dzieci czytają i jaki ma to wpływ na ich myślenie.

Tutaj zacznę od tego, że Pan Tusk sprzeciwia się temu co dzieci oglądają - wspomniał on o Freak Fightach i grach video. Ale czy w takim razie nie powinny nas przerażać książki które dzieci czytają w szkole i filmy kręcone na podstawie tejże makulatury?

Nie bez powodu o tym piszę bowiem swego czasu legendarny polski pisarz Henryk Sienkiewicz napisał Trylogię i Quo Vadis które zarówno w wersji książkowej jak i filmowej zawierało sceny których nie powinno się promować.

Bo skoro napisałem o widowiskach walki to jak się odnieść do motywu z Quo Vadis gdzie starożytny zapaśnik miał stawić czoła rozwścieczonemu bykowi któy miał opinię najgorszej bestii która walczyła na tej arenie, a stawką walki było życie kobiety, która w jednych adaptacjach filmowych była przykuta kajdanami do kolumny zapewne po to by po swoim zwycięstwie ów byk mógł zabić też i ją ku uciesze ludu rzymskiego, gdy w wersji animowanej (!) dostępnej na katolickim serwisie streamingowym Katoflix (!!!) dzieci mogły zobaczyć inną wersję tej walki gdzie ta nieszczęsna kobieta jest przywiązana do grzbietu tego byka któy miał masywne cielsko - co może sugerować, że jeden niewłaściwy chwyt zapaśniczy może spowodować, że koziołkujący byk może ją nim zmiażdżyć. Gdzie tutaj są pedagodzy się pytam?!

Dodam też, że w Krzyrzakach był pojedynek rycerski gdzie Zbyszko z Bogdańca i jego giermek Chlawa zaciukali Rotgiera i jego giermka ( któego problem polegał tylko i wyłącznie na tym, że był giermkiem kogoś od krzyżaków ) na dziedzińcu w którego kącie była jama z niedźwiedziem. Czyli jak widać to co pokazały obie lektury to normalnie jakiś deathmatch z dawnych czasów. A o Trylogii sobie daruję bo nie chcę Was zamęczać opisami nabijania na pal i innych egzekucji.

Co więcej dzisiaj jest niedziela, a ja jestem po kolejnej lekturze wynurzeń pewnego Agnostyka z Quory... I zapewniam Was, wierzę w Boga i Mu ufam, ale to nie oznacza, że ufam biblii bowiem ona Go demonizuje i wypacza pewne pozytywne wartości, a antywartości takie jak zwyczajne okrucieństwo ukazuje jako czyste piękno. Zapytacie dlaczego o tym wspominam? Bo mówi się, że popkultura demoralizuje. Ale nikt nie mówi o tym jak relikty przeszłości jak np. prymitywne teksty z czasów antycznych wypaczają obraz świata nawet współczesnych ludzi.

Szczerze nie wiem czy powinienem Wam to opisywać. Ale gdy byłem jeszcze katolikiem wierzyłem, że w religii chodzi o szacunek do pozytywnych wartości jak życie, jak zdrowie i ogólne dobro ludzi i zwierząt. Ale po lekturze biblii która nie wiedząc czemu promuje patologie nie chce mi się już wierzyć, że jest ona słowem Boga... I tak szczerze przeraża mnie to, że wielu ludzi uważa ją za piękną książkę "której każde słowo jest piękne" i "z której każdej strony wylewa się moralność" i która "jest listem miłosnym od Boga do ludzi" choć ci ludzie nie potrafią jej czytać ze zrozumieniem i wyznając wartości w wypaczony sposób. Mimo iż sprzeciwiam się takiej aborcji to wiem, że członków pro-life nie obchodzi wartość życia nienarodzonego człowieka, a tylko to kto ma prawo tego człowieka zabić i w imię jakich sodomizmów... to jest wartości. Wiem, że nawet i bez tematów takich jak aborcja i eutanazja życie ludzi i zwierząt dla wiernych nie ma żadnej wartości skoro usprawiedliwiają masowe mordy na dzieciach w biblii tym, że "ich śmierć za młodu jest dobra, bo szybciej pójdą do nieba - bo kto wie jakie grzechy by później one mogły by uczynić" - chore. I wiecie dlaczego o tym mówię? Mówię o tym dlatego, że ludzie czepiają się rzeczy które mają dawać tylko radość, chwilę zabawy i rozrywki. Ale żadne z nich nie widzi patologii w treściach które mają nas niby to ucywilizować i tutaj wyrażę nadzieję, że wieki wiary gdy ranga religii była absolutna już nie wrócą bo kto wie czy mnie nie spalonoby na stosie już sam same przekonania.

Chciałem też poruszyć też temat komiksów i animacji które też są demonizowane... Ale i tak się rozpisałem dużo.

Oceń bloga:
0

Komentarze (6)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper