Dzisiaj 40. Wczoraj 14. Czyli, czy warto oglądać starocie #2
Co ludzie powiedzą
Bukietowa. Żakiet. Bu-ke. Hiacynta ma wiele imion. Dla mnie, zawsze jedyna i prawdziwa, będzie tylko polska wersja i takiej będę używać. Królowa etykiety. Mistrzyni kolacji przy świecach. Idealna pani domu. I oczywiście właścicielka białego cyfrowego telefonu na przyciski. Dulska. Tylko zza wody.
Co jest w tym serialu takiego, że człowiek za każdym razem obejrzy wszystkie odcinki od deski do deski. Łatwiej pośmiać się z innych ? Może. W końcu my zawsze jesteśmy idealni. Przynajmniej tak sobie czasami myślimy.
Hiacynta Bukiet. Wzorowa gospodyni domowa. W związku małżeńskim z Ryszardem. Posiadająca jednego syna, trzy siostry i tatusia, weterana z czasów wojny. Niemal codziennie zaprasza na herbatę sąsiadkę (Elżbietę), a od drugiego sezonu, również jej brata (Emmeta).
Główna bohaterka stara się prowadzić idealne życie, szczególnie przed obcymi i sąsiadami, co skutkuje wieloma śmiesznymi sytuacjami. Nie pomaga jej w tym, między innymi rodzina w postaci dwóch sióstr, które według Hiacynty, mogły lepiej pokierować swoim życiem. Róża, to wulkan miłości, zazwyczaj kilkudniowej, szczególnie do żonatych mężczyzn. Stokrotka za to, to żona Powolniaka, z którym żyją w gorszej dzielnicy, z dnia na dzień, bez większych aspiracji. Wydaje się, według bohaterki, że tylko trzecia siostra osiągnęła odpowiedni status, wychodząc za bukmachera, dzięki czemu jeździ mercedesem i ma dom z miejscem na kucyka, saunę i basen.
Cały serial jest pełen różnych postaci, które tylko przez Hiacyntę, są wrzucane do jej wyobrażenia o danej osobie, jej zawodzie i spojrzenia na świat. Tak jak w sumie MY, kiedy oceniamy kogoś przez pryzmat marki auta, ubioru czy zachowania czy w dzisiejszych czasach, kilku komentarzach w internecie czy w social mediach. Na pewno, część z nas, może zdać sobie jednak sprawę, że się pomyliliśmy. A Hiacynta ? W życiu! Wina zawsze będzie leżeć po stronie innych. Pomaga jej w tym, przede wszystkim, ignorowanie zdania innych i wysokie mniemanie o sobie.
Serial jest pełen bohaterów, czasem cichych i skromnych, jak mąż Ryszard. Oazy spokoju. Niemal poddany, który zazwyczaj godzi się na wszystko, byle nie wdawać się w dyskusję, bo wie, że przegra. Jak i wielu drugoplanowych postaci, które na widok Hiacynty uciekają gdzie tylko się da. Dla pewnej równowagi, mamy też adoratora naszej pani domu, który w ogóle myśli nie tą głową co potrzeba i zdaje się nie dostrzegać wad naszej bohaterki.
Sam Ryszard, to też często bohater komentarzy pod serialem, gdzie oglądający potrafią nakreślić cały rys psychologiczny, jak to bywa u domowych i internetowych „psychologów”. Teorii o tym, że Ryszard to zwykły leń, który znalazł sobie idealną kobietę, która zajmuje się domem, a on się może „tylko” obijać w pracy, jest naprawdę sporo. Taki pan wygodnicki, który przychodzi na gotowe, wszystko dostaje pod nos. Pomijając, że tacy komentatorzy, bezsensownie dopisują sobie historie do scenariusza i wizji reżysera, to ma się wrażenie, że niektórzy nie ogarniają o czym jest ten serial i doszukują się kwestii, które nigdy nie zostały opowiedziane.
Oczywiście, gdyby ten serial powstał dzisiaj i osiągnął podobny sukces, to doczekałby się sequela, prequela i pewnie minimum jednego spin ofa, gdzie wiele rzeczy by uzupełniło historię. Na szczęście, mam nadzieję, nic takiego nie nastąpi. Dzięki czemu serial zawsze będzie na czasie i bardzo prawdopodobne, że kolejne pokolenia będą się przy nim bawić tak samo, jak obecne i wcześniejsze.
Osobiście nic mi w tym serialu po latach nie przeszkadza. Na siłę można by oczywiście zwrócić uwagę na życie uczuciowe Róży i jej pociąg do żonatych ale czy każdy musi dążyć do małżeństwa ? I czy to nie ich wina, że ciągną do niej ? Z kolei postać Ryszarda, to aż taka tragedia, biorąc pod uwagę, że kiedyś ślub i przysięga coś znaczyły, więc nie ma co sobie rozmyślać o tym, czy i po co się męczy, zaznaczam, w serialu ?
W skrócie, jeśli komuś podoba się „Moralność pani Dulskiej”, to i spodoba się „Co ludzie powiedzą?”. A teraz uciekam, bo zbliża się Bukietowa..
Nie wiem jak niektórzy ale ja się stosunkowo niedawno zorientowałem kogo grał Emmet, brat Elżbiety, w Hakerach z Angeliną Jolie 😂