Blog użytkownika malpa

malpa

malpa malpa 22.05.2017, 08:42
Analizujemy Nicość
876V

Analizujemy Nicość


Witam. Chce się z wami podzielić historia która wydarzyła się na przełomie lat 3302 i 3303. Czyli kilka miesięcy temu. To lecimy

                                                                  1. Spotkanie

 Dr. Zgon czekał już na mnie w umówionym miejscu, czyli w knajpie „Pod Hologrzybkiem”, na Bluford Orbital w systemie LHS 3447. Była to jedna z tych mniej legalnych i bardziej niebezpiecznych knajpek ale za to z o wiele lepszym klimatem, pełnych zawsze ciekawych person z okolicy bliższej i dalszej. No i mają tu coś co nazywa się Diabeł z Dalo. Była to mieszanka Lavianskiej Brendy z czymś miejscowym. Smakuje wspaniale i daje niesamowite doznania. Nie bez powodu był tu mocno nielegalny i musiał kosztować fortunę.

Dr Zgon już pił sobie spokojnie swojego Diabla, mojego nalewała piękna kelnerka. Cud bio-inżynierii i plastycznej. W każdym centymetrze kwadratowym. Podziękowałem i pogratulowałem kelnerce efektów pracy niesamowitego ciała. Odeszła ciesząc się i jeszcze bardziej drażniąc moje hormony.

- Wypijmy za spotkanie- powiedział Zgon

- Nie częsta okazja, za spotkanie ! - odpowiedziałem radośnie.

Długo omawialiśmy nasze sprawy, podzieliliśmy się przygodami których doznaliśmy w różnych częściach Bańki, pijąc przy tym masę Diabla.

Na drugi dzień po dojściu do siebie spotkaliśmy się ponownie aby omówić powód spotkania oprócz oczywistej chęci widzenia się.

- Potrzebuje załadować mojego Żuczka na max czyli 84 tony, przewodnikami Galaktycznymi a tu można wziąć na osobę tylko 10 ton.- mowie popijając kawę z Any Na.

- Co? I gdzie? - zapytał zmieszany doctore.

- Przewodniki, maja pomoc nowym kolonistom w podróży i mieszkaniu w Coloni i tam trzeba zawieść tez ta makulaturę.- wyjaśniłem.

- Chyba moje leki czyszczące kaca niezadziałały dobrze bo źle słyszę. Colonia? Przecież to 22.000ly-.

- Tak. Mam tylko 3 tygodnie czasu i nieprzygotowany do końca statek ale chce lecieć już…  

                                                                          2. Szufla

   Zapewne jesteście bardziej skonfundowani niż Zgon. Spoko wszystko powoli wyjaśnię. Na początek załadunek. Jako że przewodniki są towarem najwidoczniej deficytowym to są reglamentowane jak w systemie z anarchią. Można wziąć tylko 10 ton na osobę. Jak to ominąć? Przypomnieliśmy sobie jak z ekipą czyli jeszcze z Alexym i Markiem woziliśmy dla księciunia na imprezę różne rzadkie towary. Szyneczkę, trufle, ślimaki i alkohole. Wtedy to Dr Z przyuważył że część ludzi pozbywa się towaru koło stacji a inny brał to i odlatywał. Wtedy tego nierozumieliśmy, dziś stało się to jasne.

- Będziesz potrzebował jeszcze limpetów – powiedział dr Zgon.

- Na pewno? Nigdy ich nie używałem, pewnie coś popsuje. - . odpowiedziałem niepewnie.

- Spokojnie używa się ich prosto a przyspiesza zbieranie towaru bo jeśli będziesz się z tym za dużo piepszył to się zepsują po jakimś czasie. Wszystko ci pokaże i nauczę.-

Oczywiście mu zaufałem dodatkowo wiedząc że już niejedna skałe przetrzebił z minerałów a tam trzeba tych dronów używać non stop.

- Weź sobie z dziesięć limpetów, powinno starczyć.- jeszcze na koniec mnie poinformował Z.

Wylecieliśmy przed stacje. Blufford Orbital. Jest to stacja typu Orbis czyli jedna z największych z pierścieniami i wlotem w środku. Bardzo fajne są te stacje bo prosto do nich wlecieć i wyglądają widowiskowo. Sa jeszcze Ocelus dosyć podobne do poprzednich, Coriolis czyli wielkie kostki gdzie początkujący nie wiedzą gdzie wlecieć, i outposty sklejone jakby z kontenerów i innych modułów. Z doków outpostów często rozpościera się piękny widok na pobliskie ciała niebieskie.

Ok wróćmy w okolice Blufford. Oddaliliśmy się od stacji na bezpieczny dystans żeby ochrona Fedsow ze stacji lub inni nas nie niepokojili. Ustawiliśmy nasze Aspy blisko siebie, ja przygotowałem limpety a Doktor w tym czasie wyrzucił towar.

- Pamiętaj, wypuść limpeta bez żadnego przypisanego mu celu bo inaczej weźmie tylko ten jeden zaznaczony cel i pójdzie spać leniwiec jeden.- usłyszałem przez radio w hełmie.

- He he ok jestem skupiony. Nie dam się im lenić za bardzo, wykorzystam je do ostatniego procenta energii.- ..

Dobrze, pierwsza partia załadowana sprawnie. Mam już 20 ton. Jeszcze zostało 64. Teraz Z musi polecieć do stacji z powrotem kupić kolejne 10 ton i mi dać. I tak aż do pełnego załadunku. Jest teraz moją szufla.

Pomiędzy ładowaniami zauważyliśmy też inną ekipę robiąca podobne manewry do naszych. Jeden nawet zagadnął Zgona i pytał czy wieziemy te książki dla Mobiusa. Ależ oczywscie że tak, skłamał gładko. Lepiej im nie mówić że tak naprawdę robotę robimy dla Husarii. Jeszcze by się komuś zrobiło przykro, może by trzeba było użyć ognia a tak wszyscy szczęśliwi.

Załadunek dobiegał końca. Pozostałe limpety wyrzuciłem bo zajmują ładuenk. Parę ostatnich ton zebrałem już ręcznie. Teraz zostało się już tylko pożegnać się i skierować w swoje strony. Ja moim Żuczkiem w daleką drogę pełną nieznanego. Dr Zgon swoim Voice of the Eclipse zostawał tu w Bańce.

- Dzięki wielkie za pomoc, będę dodatkowo dbał o ładunek wiedząc że Twoja praca i credyty też tu miały swój wkład - powiedziałem na pożegnanie.

- Weź przestań, wiesz że zawsze chętnie pomogę, ale ładunek niech dotrze bezpiecznie. Szkoda by było. Najważniejsze że dzieki tej akcji mogliśmy się spotkać.

- Wiadomo. Kolejna okazja jak wrócę pewnie.

- Kiedy to będzie? -

- Oj raczej długo, ale będziemy w kontakcie. Co będziesz teraz porabiał?

- A mam jedna sprawę do załatwienia pod grzybkiem.

- ? -

- Jasmin, ta kelnerka

- Aaaa, to powodzenia. :)

- Dzięki dzięki ale ty go potrzebujesz chyba więcej na tą podróż.

- Ha ha każdemu po trochu. o7 Cmdr Dr Zgon

- o7 Cmdr Szeląg

Skierowałem Żuczka w kierunku jasnego dysku środka Drogi mlecznej. Dr Zgon swojego Eclipsa do stacji. Sprawa pod grzybkiem skończy się pewnie na grzybku. Ja już grzalem FSD. Pierwsze 1000ly wybrane. 3...2...1...impuls…..

                                                                     3. Bańka

   To lecimy. Ja i mój Żuczek. Nazwę taką ma bo kształtem skojarzył mi się z jakimś robakiem i po mapie galaktyki przemieszcza się powoli jak jakiś Żuczek właśnie. Bardzo go polubiłem z czasem, stal się moim ulubionym statkiem. Duża widoczność, fajny kształt, może brać na grzbiet łaziki w potrzebie. Jak się podrasuje to i bardzo dobry skok ma też bardzo przyjemny głos silników.

Niestety nie do końca przygotowany do tak dalekiej drogi. Bo ja tak zawsze, chaotycznie, na ostatnią chwilę, co będzie to będzie. Skok fabrycznie prawie max ale obciążyłem go niepotrzebnie laserami, niepotrzebnie bo za Bańka nie ma wrogów broń jest zbędna. Twardy militarny pancerz. Też pozostałość po bardziej bojowym Aspie. Wystarczyłby jakiś amuliniowy pancerz. Niestety brak inżynierskiej pracy. Tzn trochę coś tam robiłem ale tylko raz i nierozumiałem za bardzo tego kasyna u nich. Teraz już wiem co i jak mniej więcej. Ale o inżynierów to pytajcie się Marka czy Dr Zgona lub Alexego. Oni jakieś cuda u nich wyrabiają. I tak bez łazików bo potrzebna ładownia na książki, z zasięgiem tylko max 25 ly przemieszczam się skok za skokiem w kierunku Coloni. W łazika tam się wyposażę. Mam jeszcze porządna pijawę 5c, spoko dopalacze (to zdążyłem u Starej nieco poprawić). Jakieś średnie osłony. Kilka schładziarek. Nie brałem systemów naprawczych bo nie było miejsca, mam nadzieję że nie będą potrzebne. Podtrzymywanie życia na 15 min. I tak jeśli coś mi szybkę rozwali pomiędzy stacjami to nigdzie nie zdążę, będzie tylko powolna śmierć z ułuda nadziei. I oczywiście skanery odkrywczy i naziemny. Odkrywczy do pinga, pokazuje co i jak się kreci w systemie a naziemny informuje mnie co dokładnie dzieje się na powierzchni. 25 lat skok. Trochę się tego obawiam. Strasznie dużo skoków będę musiał wykonać, jeszcze bez dodatkowego baku bo książki wiadomo. Ale spoko więcej pozwiedzam. Tymczasem już za niedługo opuszczę nasza Bańkę. Co to wogóle jest zapytacie się?

Bańka, czyli przestrzeń którą zdążyli zasiedlić ludzie. Gdzie codziennie biliardy ludzkich istot ugania się za swoimi sprawami. Robi pieniądze i kariery. Grabi handlowców i zakańcza żywot innym w krótkim błysku ognia. Teren cywilizowany zajmuje dosyć spora przestrzeń we wszystkich kierunkach, tu powierzchniowcy muszą otworzyć swoje głowy. Jak mowie wszystkie kierunki w kosmosie to są to wszystkie możliwe kierunki nie tylko płaskie północ, południe, wschód i zachód. Prawie 600ly od góry na sam dol. Od Gliese 460 do Potilli. I z 500 jakby patrzyć z jednego boku na drugi w najgrubszym miejscu. Około 20000 zamieszkanych systemów. Ktoś rok temu wyliczył ze zajmują 61795000 kubików ly. Myślicie że sporo? W skali Galaktyki to tylko główka od szpilki. I ciągle pęcznieje. Expansja trwa. Ostatnio intensywnie w Plejadach gdzie tworzą się stacje wokół siedmiu sióstr, skąd pojawiają się też coraz bardziej niepokojące ślady Obcych.

Bańka mieści trzech głównych graczy.

To Federacja z której wszyscy się wywodzimy, od której wszystko się zaczęło. Panują u nich korporacje. Liczy się głownie zysk i kult sukcesu.W Federacji wybiera się prezydenta i teraz rządzi Zahary Hudson, pomaga mu jeszcze Felicia Winters. Udają że wspierają demokracje wolność i praworządność ale wszystko blednie jak chodzi o kredyty. To było jednym z powodów powstania Imperium. Drugiej ogromnej siły założonej przez rodzinkę Duvalow. Tam się wszystko kreci wokół rodów, panuje hierarchia kastowa. W Imperium dozwolone jest niewolnictwo co mi się niepodoba i przez to niezapuszczam się za często na ich tereny. Fedsi i Imperialni non stop się między sobą tłuką, jak to ludzie zawsze sobie znajda jakiś powód. Pomiędzy tym młotem a kowadłem powstała trzecia główna frakcja czyli Sojusz. Totalny miks wielu różnych światów, każdy ma względna wolność, panują różne prawa. Przewodzi nimi teraz Edmund Mahon. Stolice ma w systemie Alioth. Taka ciekawostka, ta gwiazda tworzy w starym systemie Sol konstelacje Niedźwiedzia nie chyba Niedźwiedzicy, w każdym razie tego wielkiego owłosionego zwierza którego teraz pełno na bardziej zimnych planetach zdatnych do życia. Ludzie dawniej żyjący na jednej tylko planecie (tak były takie czasy) najczęściej nazywali konstelacje zwierzętami które widzieli w okolicy.

To i tak pokrótce bo jest jeszcze chińczyk u którego jak to u chińczyka wszystko tanie. Li Yong Rui się nazywa. Współpracuje z potężną Sirus Corp. Jest Archon Delaine. Pirat panuje u niego anarchia, można przeważnie na jego terenach robić co się chce. Policji czy innych służb porządkowych nie ma więc można spokojnie grabić. Dalej Pranav Antal jakiś sekciarz zmiękcza swoim ludziom mózgi propagandą religijnej czystości która dam im szczęście i ukojenie. Nie wiem jak mogą być szczęśliwi skoro nawet piwo u nich jest wielką zakazana używką. I na koniec jakiś rusek z broda Yuri Grom. Nieznam dobrze typa. Lubi chyba wojować i stosować tajną policje jak za starych dobrych czasów jego przodków. Myślicie że to wszyscy? Tych maluczkich jest cała masa. Każdy system ma kilka jakiś partii i innych ugrupowań, każdy walczy o wpływy. 20 tysi systemów i w każdym z trzy cztery takie grupy.

I w końcu Frakcje kierowane przez Cmdr które oprócz walki o wpływy robią wiele ciekawych akcji. Jak grupa Cannon która bada nieznany kosmos. Fuel rats która podleci z paliwem w razie potrzeby jakby Ci go brakło wiele tysięcy lat świetlnych od jakiekolwiek bazy. Jest ich coś chyba z 500. Każda ma tam jakąś swoje historie. I jest wśród nich przede wszystkim nasza wspaniała Skrzydlata Husaria czyli The Winged Hussars.

Ale już późno trzeba szukać pomału miejsca żeby się przespać. Jestem w rejonie ciemnych mgławic. Tak zwana wielka szczelina chociaż mi się bardziej podoba Ciemna rzeka. Widać ładnie teraz Węża i Fajkę a dalej Worek Węgla.

Postanowiłem sobie że do spania będę osiadał na powierzchni. Jakoś twardy grunt daje mi poczucie większego bezpieczeństwa.    

                                                                                  4. Husaria i misja

     Skrzydlata Husaria. Jestem świeżym członkiem u nich. Kadetem. Jest to frakcja która gromadzi u siebie pilotów głównie pochodzenia polskiego. Polska to był taki kraik na starej ziemi, raz większy raz mniejszy. Wielu ludzi w kosmosie pochodzi z tego miejsca bo naród ten miał chyba zawsze we krwi podróżowanie po całym znanym świecie i wielu zdążyło uciec przed kataklizmem III wojny totalnej na Ziemi która zabiła praktycznie wszystkich którzy na niej zostali. Sama Husaria to byli tacy wojownicy którzy jeździli na zwierzętach i byli w tym dobrzy. Nikt im wtedy nie podskoczył a było to z 1800 ziemskich lat temu. W mojej rodzinie też podobno przodkowie jeździli na takich zwierzętach aby wojować. Mam nawet obrazek który to ukazuje. Więc i ja przystąpiłem do nich. Wspaniała grupa, sporo działają na wielu frontach. Są tam dowódcy tzw Hetmani. Utrzymują porządek w szeregach, wyznaczają zadania. Podoba mi się ich podejście do wielu spraw. Np Mamy zakaz atakowania obcych na razie. Trzeba zbadać ich i nie prowokować. Potem najwyżej jak nie dadzą wyboru to będziemy walczyć. Są bardzo pomocni chętnie dzielą się obszerną wiedzą i doświadczeniem. Ogólnie panuje tam swoboda tylko czasem trzeba się podporządkować pewnym regułom. Ja im dużo nie pomogę bo nie jestem wojownikiem tylko odkrywcą. Ale gdzie mogę to chce jakoś pomoc. Właśnie nadarzyła się okazja.

Cześć ludzkości zmęczona Bańką przenosi się w inne rejony kosmosu by zacząć od nowa. Wystarczająco daleko by odciąć się od tego zgiełku. 22000Ly w kierunku środka Galaktyki. Colonia. Frakcje mogą dostać swój system jeśli przewiozą galaktyczne poradniki w tamten odległy rejon. Pierwsza faza już się rozpoczęła, już ludzie wożą książki. Konwoje z nowymi kolonistami lecą też. Ja wśród nich, złożyłem wizę że wiozę dla Husarii, zatwierdziłem uczestnictwo w CG, załadował mnie Dr.Zgon na full i lecę w nieznane. 84 tony tylko. To malutko ale liczy się każda tona. Wielu z grupy wybrało się potężnymi Anakondami czy Cutterami. Oni wiozą konkretne ilości. Po 700 ton. Liczymy żeby załapać się do pierwszej dziesiątki. Nie wiemy czy się uda bo jest nas tylko 200 osób a pamiętacie jak z Zgonem ładowałem się to byli ci z Mobiusa. A jest jeszcze mocny zawsze Cannon, Radiosidewinder cyz Galcop. Zobaczymy. Jak się nie uda to będą kolejne fale migracyjne i kolejne szanse. Ta pierwsza fala trwa od od 1 grudnia do 1 stycznia nowego roku 3303. A jest już 6 bo trochę spóźniony jestem. Mówiłem już u mnie panuje chaos. A mam czas tylko do 23. Musze być wtedy na Coloni najpóźniej. Przed świętami.

Za udział w misji dostane też promocje na prawdziwego Husarza. Ale to tak przy okazji bo bardziej mnie ciekawi jak wyglądają tamte tereny i sama idea założenia nowej cywilizacji. Chcę być częścią tego wydarzenia.

Jutro już powinienem być w pierwszej przystani. Hillary Depot w systemie Blu Thua AI-A c14-10. W środku Sagittarius Gap. Ciemnej strefie pomiędzy ramionami Orion Spur a Sagittarius Arm. 

                                                       5. Galaktyczna Autostrada

   Hillary Depot, pierwszy przystanek mojej wędrówki. Oznaka cywilizacji w pustce kosmosu. Odrazu po wskoczeniu w system widać na radarze ruch. Kręci się pełno Belug, Delfinów i Ork. Turyści zmierzający do środka Drogi Mlecznej lub tak jak ja na Colonie albo wogóle w innym kierunku. Ale tu nie maja za dużego wyboru. Do tył do Bańki albo do przodu do środka. Turyści to nie eksploratorzy. Leca tam gdzie coś znane już żeby sobie zrobić kosmiczne selfie. Np bardzo popularny środek. Ludzie tam ciągną jak ćmy do światła. A tam co? Duża czarna dziura która wykrzywia obraz w ładnych okolicznościach. Widziałem sporo obrazków w holowizji, nie powiem fajnie to wygląda ale mnie tam na razie nie ciągnęło, za bardzo oklepane. A Galaktyka ogromna i mam inne bardziej pilne miejsca zarezerwowane. Ale teraz Colonia. Misja, Książki.

Baza znajduje się na powierzchni, jak każda następna tworząca autostradę. To fajnie bo dobrze tak po długiej podróży wlecieć w te skały i zobaczyć tam pomiędzy jałowymi górami, miasto. Choć wiecie że ja i tak lubię na koniec osiadać na powierzchni. No i mają duże lądowiska co też ważne jest.

2000Ly od Sol. Skąd się wzięła i po co tak daleko baza od Bańki?

Idee powstania tej bazy jak i całej dalszej sieci pozostałych pięciu miast, zrodziła potrzeba. Trzeba było się dostać jakoś lepiej i bezpieczniej do stacji w Coloni. Projekt przeszedł w fazę realizacji w wrześniu tego roku czyli 3302. Niezależna frakcja Latugara PLC podjęła się tego ogromnego przedsięwzięcia. Wystosowali zapotrzebowanie na komponenty potrzebne do budowy i my piloci przemierzający kosmos zadania się podjęliśmy. Wszystko by było ok ale stacja do której trzeba było wozić te materiały to Love Orbital w systemie Latugara. Stacja miłosci okazała się nie za miła. System znajdował się pod władaniem Archona Delaina którego Kumo Crew tam rządziło i dzieliło. Ja wtedy jeszcze niezbyt doświadczony sobie tam przyleciałem i oddałem komponenty. Fajnie tak pomóc przy budowie autostrady sobie pomyślałem. Kasa z CG ładnie miała spłynąć bo już za pierwszy kurs sporo dawali. Wylatuje sobie z bazy moim nowym nabytkiem czyli Aspem ( wtedy jeszcze nie miał nazwy) a tam za progiem Python i jeszcze jakieś tałatajstwo wali do mnie na maxa. A ja nie wiem o co chodzi. System anarchii to panuje swoboda, policja nie pomoże. To było krótkie. Kilka sekund. 1 mln kredytów poszedł w ubezpieczenie. Cwaniacy z Kumo Crew się tam przy wlocie zaczaili. Chyba to kochali bo zysku z tego nie mieli, leciałem pusty. Love Orbital, miłość może mieć wiele znaczeń. Wtedy taki milion to było sporo. Drugi raz bałem się startować. Poczekałem i jak odlecieli to i ja szybko też. Alexy mi radził żebym zmienił statek na tańszy to wtedy jakby mnie zniszczyli znowu to bym mniej stracił. Może i racja ale ja już chciałem zostać przy nowym nabytku. Udało się. Więcej nie wróciłem tam. Z tego co pamiętam to i Alexy się tam naciął na tych bandytów podobnie.

I tak naszym potem i krwią powstała sieć sześciu baz do Coloni (trzeba przyznać że jak już budują to w ekspresowym tempie). Każda oprócz pierwszej w malowniczych mgławicach. Pora lecieć do drugiej stacji. Amundsen Terminal w Mgławicy Laguna.

Tagi: asp explorer eksploracja Elite Dangerous Horizons space sim The Winged Hussars

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +27 -

Oceń profil
+ +13 -
malpa
Ranking: 1064 Poziom: 42
PD: 10097
REPUTACJA: 1522