Czarne konie?

BLOG
517V
dKc | 25.03.2014, 20:20
Poniżej znajduje się treść dodana przez czytelnika PPE.pl w formie bloga.

Tekst "masakruje jak Korwin lewaków" obiegł pół polskiego Internetu, a przynajmniej strony branżowe, bo w ciągu ostatniego tygodnia widziałem ten tekst już ze trzy razy. Jak ma się czuć Janusz po takim czymś? No jak?

Oczywiście, że duma go rozpiera z tego powodu. Jest na jezykach, tak jak i gry AAA. inFamous, The Order, MGS... Mało kto nie słyszał o tych tytułach. Inaczej ma się natomiast sprawa z tytułami mniej rozreklamowanymi. Te chlipią cicho w kącie i próbują krzyczeć „Jesteśmy tutaj”, ale gracze nie zwracają na nie uwagi, zupełnie jak ci kolesie na łódkach z końcówki Titanic’a. Ale nie bójcie się, cichsze tytuły. Na ratunek przychodzę JA. I ja wspomnę o was w blogu. Być może ktoś was zauważy, a moze nawet ktoś was kupi?

To już ostatnie godziny kiedy będzie można o obecnym PSX Extreme powiedzieć „obecny PSX Extreme”. Jutro premiera numeru na który czekam...y wszyscy chyba. Tymczasem numer 199 przyniósł sporo ciekawych felietonów i mniej ciekawych recek (Kali musi nauczyć się pisać mniej o fabule, bo z recki Castlevanii 2 przeczytałem z dwa akapity). Przyniósł też sporo tytułów, o których nie słyszałem. Jestem typem gracza, który jest jednym z tłumu, a tłum nie słyszy zazwyczaj o tych cichszych tytułach. Jeśli komuś wpis się spodoba to to będzie moja motywacja do stworzenia kolejnych części. Jeśli nie to prawdopodobieństwo powstania tasiemca na miarę Klanu spadnie niemiłosiernie do „mniej niż 0000000000”[1]. Mam nadzieję, że każdy znajdzie cos dla siebie i tym wpisem odkryje jakieś ciekawe gry. Duża jest też szansa, że niejeden z was zna na pamięć ostatni numer i nic z listy go nie zaskoczy. Dlatego zamieściłem też screeny oraz – w co ciekawszych produkcjach odnośniki do filmików. No to lecimy.

1.Youkai Watch (3DS)

Moje wypychanie ramieniem tytułów z szeregu zacznę od tytułu z Japonii. Czym jest tytuł z 9 miejsca TOP 10 z końca Lutego z KKW? Cóż, według wikipedii (angielskiej, bo miałem do wyboru tylko tą i japońską[2] jest to gra stworzona przez studio Level-5, skierowana do chłopców posiadających konsolę 3DS. Z filmiku na youtubie[3] dowiedziałem się, że 3DS potrafi odtworzyć ładne filmiki. Poza tym: gra przypomina RPG (skojarzenia z Pokemonami jak najbardziej na miejscu). Gra wykorzystuje (i z tego co widziałem to całkiem nieźle to robi) ekranik dotykowy (też jestem w szoku!). Trzeba np narysować palcem, czy czego tam używacie do dotykania 3DS’a w intymnych miejscach (mam na myśli dolny ekranik) japoński znak, co poskutkuje atakiem naszych stworków. Fajna, przyjemna gra. Podczas gameplayu widziałem jak biegamy chłopaczkiem po (chyba) rodzinnym mieście. Zatem trenujemy pokemonopodobne stworki i toczymy kolejne walki. Dla fanów jRPG’ów pozycja jest ciekawa. Zastrzegam sobie prawo do pomyłki, bo grę widziałem tylko na filmiku i mogę się mylić co do sterowania czy samej rozgrywki.

 

„Ty nuggetsie z McDonalds’a!”

2. Dustforce (PS3, PC)

Dustforce opisywany na 52 stronie magazynu przez Majka to platformówka, wydana na PS3 i PC. Wersja na PS3 kosztuje 39 złotych, a na PC można ja zdobyć na steamie za 28 złotych (jeśli przyjąć, że 1 Euro = 4 złote). Do wyboru mamy 4 różniące się ekwipunkiem i umiejętnościami postacie, a celem gry jest ścieranie kurzu i glutów. Tempo gry jest szybkie, a poziom trudności rośnie sukcesywnie. W wersji na PS3 występują opóźnienia w sterowaniu. Oprócz tego, gratis dostajemy garstkę bugów. Dla cierpliwych hardkorów, ostatnio tak modnych na ppe. Do plusów można zaliczyć koncept, zaś do minusów – trudność (zależy w sumie też dla kogo to minus) oraz wysoki promil bugów. Grę szowinistycznie mogę polecić też kobietom ;)

Ale stypa, ZMIATAM stąd

3. Lococycle (X1, X360, PC)

Kolejnym na liście jest Lococycki... yy tzn Lococycle. Twórcy Splosion Man’a, w którego - surprise, surprise – grałem (dobra, był dodany do Xboksa :P) przygotowali nam ścigałko-zręcznościówkę dostępną na Xboksy oraz pecety. Po zapoznaniu się z trailerem, byłem pod wrażeniem dynamicznej muzyki elektronicznej w ścieżce dźwiękowej, bullet time’ów, combosów oraz ciagniętego przez pojazd po asfalcie faceta. Sterowanie dwoma ostatnimi twórcy zostawiają nam. Suche dowcipy na miarę rozmowy inteligentnej maszyny z mniej inteligentym człowiekiem jak najbardziej included. Brak logiki, QTE, upgrade’u – tak w skrócie można opisać ten tytuł.

Wbrew pozorom to nie screen z filmu Tron: Dziedzictwo

4. Surge Deluxe (PSV)

Kiedy ostatnio graliście w jakąś grę logiczną? Jeśli dawno to może zainteresować was Surge Deluxe. Ta wariacja Bejeweled dostępna tylko na Vitę powinna przypaść do gustu graczom spragnionym bicia kolejnych rekordów oraz prostej grafiki.

Poczuj się prawie jak Terminator

5.TxK (PSV)

Ta urocza gra z motywem przewodnim przypominajacym Sleepwalking z GTA V (polecam przesłuchać, nawet i teraz. Bardzo fajny utwór[4]) przypomina jednym F-Zero ze stajni Nintendo, innym Tempest 2000 z Atari (o tym potem), ale też gry muzyczne jak np. Amplitude z PS2. W magazynie znalazł się błąd w tytule, ale to nie przeszkodziło w zdobyciu oceny lepszej niż średniak. Gra kosztuje zaledwie 27 złociszy i może sprawić wiele frajdy graczom lubującym się w masterowaniu rekordów. Jak opisać rozgrywkę? Latasz literką C i strzelasz niczym w Galaxianie. Ciekawe.

Jeśli dostałeś oczopląsu to cieszę się, bo taki był zamiar

6. Dangranronpa: Trigger Happy Havoc (PSV, PSP)

Gra na Vitę i PSP. Fani Phoenixa Wrighta znajdą tu coś dla siebie. Jeśli lubisz rozwiązywanie zagadek i masz aspiracje do zostania detektywem – być może właśnie czytasz o tytule dla siebie. Piękna oprawa graficzna, miły dubbing, udźwiękowienie godne owacji składają się na miły dla oka efekt. Jeśli ktoś chce pooglądać cycki to może przerzucić sobie czasopismo na stronę 57. Oczywiście do wpisu dżonego to się nawet nie umywa, ale zawsze to coś. Sama gra jest japońsko-fajna.

 

Powiedzenie „pier... o Szopenie” nabiera tu nowego znaczenia...

 

STOP. Powyższe trzy tytuły były u mnie na youtubie w powiązanych. Przy Surge Deluxe pierwszym filmikiem po prawej był TxK, a przy TxK pierwszym było Dangranronpa. Pszypadeg? Poniżej trzy tytuły za które mogę się wstydzić. Pewnie wyjdę na mało oczytanego i przestaniecie czytać dalej, ale jak na kogoś kto nie posiada Vity to chyba nie jest jakiś ciężki grzech nie znać takich tytułów jak:

7. Gravity Rush (PSV)

Gra, która podobnie jak Patapon i LocoRoco stara się być oryginalną i wyszło jej to na tyle, że HIV zamieścił ją w swoim felietonie jako przykład gry, w którą trzeba zagrać na PS Vicie. Główna bohaterka ma dwie rzeczy: amnezję oraz możliwość manipulowania grawitacją. Twórcy gry twierdzą, że to action RPG, jednak trudno zaklasyfikować tą jakże oryginalną produkcję. Ciekawe sterowanie, muzyka na miarę hollywood’zkiego dzieła. Do tego intrygującego tytułu lajtowy screen gratis.

Dziewczyny tyle na necie nie siedziały i zobacz jakie wygimnastykowe...

8. Tearaway (PSV)

Kolejny tytuł z Playstation Vita przywodzący na myśl tytuły takie jak Cubivore z Gamecube’a. Bardzo fajne sterowanie![5] Gra oprócz ciekawej imitacji naszych palców, które na ekranie kieszonsony’olki wyglądają jakby ingerowały w świat gry „od spodu”, wykorzystuje również żyroskop. Wystarcza to zapewne na długie godziny rozrywki. Całość została przyprawiona bohaterem, który przypomina mi gościa z Katamari Damacy.. oraz papierową grafiką.

Efekt zaiste ciekawy, trzeba przyznać.

9. Zero Escape: Virtue’s Last Reward (PSV, 3DS)

Sequel gry - mówiącej mi równie mało - 999: Nine Hours, Nine Persons, Nine Doors został wydany na Vitę oraz 3DS’a. Co jak co, ale jesli mamy multiplatforma w takim zestawieniu to nie jest dobrze (na co uwagę zresztą zwraca nie tylko HIV, ale generalnie każdy). Ładna oprawa anime, ciekawe zagadki, po prostu must have posiadaczy wszystkich current-getnowych hand-heldów. Było rok temu w PS+.

W obawie przed zbanowaniem pozwólcie, że nie skomentuję tego obrazka przedstawiającego Kleopatrę z kółkiem na dość pokaźnej klatce piersiowej...

10. 3D Dot Game Heroes (PS3)

Świat przywodzący na myśl Minecrafta, pierwsze Final Fantasy oraz Zeldy uznawany przez Komoda za jeden z trudniejszych tytułów. Wieje oldschoolem. Wygląda na nic nadzwyczajnego, ale...

... po rzucie okiem na prawy dolny róg screena już wszystko jasne...

 

11. PixelJunk Shooter 2 (PS3)

Z tekstu „Samurajowie kodu” dowiaduję się, że Q-Games byli ojcami serii PixelJunk. Coś mi się co prawda obiło o uszy, ale nie byłem pewien czy to był ten tytuł... W skład serii wchodzą tytuły takie jak: PixelJunk Monsters Ultimate HD (Vita, PC), PixelJunk Monsters (PS3, PSP) czy PixelJunk Shooter (PC, PS3). „Dwójka” PixelJunk Shootera zagościła tylko na PS3 i charakterysowała sie cukierkową grafiką 2D oraz elementami logiczno-zręcznościowymi. Latamy statkiem i strzelamy. Dobre na multiplayera z kompanem na kanapie obok.

               

„Gińcie, wy... żółte.. obślizłe... cosie!”

12. TouchMaster 3 (NDS)

„Mistrz dotykania” to wbrew pozorom nie symulator starszego Pana z wąsem lubującego się w osobnikach wieku przedszkolnego. Wydana na NDS’a gra wspomniana została przy okazji tekstu o Midway. Jest ona grą logiczną korzystającą z ekranu dotykowego handhelda. 20 rund wśród których są gry słowne, liczbowe oraz wystawiające naszą spostrzegawczość na próbę, to pozycja obowiązkowa dla amatorów wysilania szarych komórek!

Test na cierpliwość: Policz oczka...

13. Game Party 3 (Wii)

Coś dla posiadaczy Wii. Poprzednie 2 części też wydał Midway. Kręgle, bilard, golf, squash i inne zabawy idealne do picia browara. I to niejednego, bo za wysokich ocen to to nie miało...

-Kto chce już iść do domu?

14. Don’t Mess With Putin (PC)

Graczpospolita jak zwykle nie zawiodła i zapoznała nas z tytułami w których sterujemy, bądź będziemy sterować. Co prawda gra tworzona na iOS’a jeszcze nie została wydana, ale za to na necie krąży gra o tym prawie tym samym tytule. Prawie, bo został on pozbawiony „You” z przodu. W tej flashówce mamy upgrade’y (dla tych co nie grają za dużo we flashowe gry – to dość częste rozwiązanie i naprawdę wciąga), są nawet achievementy! Ilu z was w to grało? Jeśli ma ktoś chętkę to zarzucam linkiem[6].

 

15. Putin’s Olympic Game (PC)

Putin w sukience jako łyżwiarka. Muzyka rozpierdala mózg. Dla wytrwałych.[7] Jeśli przy muzyce i Putinie jesteśmy to jeśli ktoś gustuje w rapie, to może zaznajomić się z tą ciekawostką muzyczną.[8]

Jakby co, to nie mam info czy programista jeszcze żyje...

BONUS

Gry, które z pewnych względów pominąłem. Np dlatego, ze mało kto ma w domu dzisiaj Atari Jaguara czy inny automat do gier, więc zapoznanie się z tytułem graniczy z cudem. Zamieściłem tu również nazwę jednego engine'u.

Crystal Tools - opisany na stronie 36 to wbrew pozorom nie gra, a silnik gier używany przez Square Enix.

Elepong – klon Ponga powstały w 1973 wyprodukowany przez Taito

Pong Tron – j.w. tylko wydany przez Segę.

Super Cobra – nie znalazłem tego tytułu. Od Taito wyszło Twin Cobra powstałe w 1987 roku. Na youtubie są z tego filmiki.
Na stronie 79 został przy okazji opisu automatu CPS przytoczony został TOP 5 Gier na owy system. O ile pierwszej pozycji nie trzeba było nikomu przedstawiać to już kolejnych nie kojarzyłem. Ale po zaznajomieniu sie z nimi bardzo fajne tytuły – typowo growe (w przeciwieństwie do dzisiejszych, nastawionych na zysk produkcji). Warto wspomnieć, że obecnie istnieją emulatory tych automatów.

Knights of The Round – chodzona bijatyka 2D. Chodzisz Arthurem i “walisz z aksa”. Grałby. Grałby jak ZŁY!

Warriors of fate – chodzona bijatyka 2D od Capcomu. Poprzednie zdanie jest synonimem zajebistości.

Captain Commando – chodzona bijatyka 2D mająca miejsce w kosmosie. Cztery postacie do wyboru + klepanie po ryjach przeciwników = miód.

MUscle Bomber – prekursor WWE Smackdown.
Tempest 2000 – przy okazji gry TxK został wymieniony tytuł, który można uważać za jej prekursora. Gra rządziła na Jaguarze, a dziś można sobie na legalu obejrzeć longplaya z tej gry.

Defender – popularna niegdyś na automatach strzelanka z lotem w prawo, która została wydana także na GBA

Robotron 2084 – arcade’owa strzelanina z 1982 roku, która ukazała się również na Xbox 360.

High Impact Footbal – rugby z 1990 roku

NARC - Gracz wciela się w członka elitarnego oddziału policji i eksterminuje bandytów handlujących narkotykami. Chodzona bijatyka. Ukazały się również remake’i na PS2, Xboxa oraz PeCeta.
War Gods – wydana na automaty, N64, PC oraz Playstation gra była prezentacją możliwości trójwymiarowego silnika stworzonego przez twórców oryginalnego Mortal Kombat.

Mam nadzieję, ze nie zasnęliście. Jeśli coś pominąłem to walcie śmiało w komentarzach. Jak widać, świat gier jest pełen ciekawych (i mniej ciekawych) tytułów, które można ograć w wolnej chwili.

PS. Celowo nie dałem tutaj filmików, bo strasznie przycina stronę przy wczytywaniu. Starałem się tego ominąć.

 

[1] Zastanawiałem sie jak napisać ZerooooooOOO za pomocą liczb i wyszło mi takie coś.

[2] http://ja.wikipedia.org/wiki/%E5%A6%96%E6%80%AA%E3%82%A6%E3%82%A9%E3%83%83%E3%83%81

[3] ">

[4] "> – czujesz ten dreszczyk zakupu GTA V? :)

[5] ">

[6] http://www.bgames.com/misc-games/dont-mess-with-putin/

[7] http://www.gry.pl/gra/putins-olympic-games

[8] http://toplista10.pl/track.php?id=3426

Oceń bloga:
3

Czy uważasz, ze przypisy z linkami są przydatne?

Tak
22%
Nie, nawet w nie nie klikam
22%
Pokaż wyniki Głosów: 22

Komentarze (9)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper