Retrospekcja

Ten blog jest poświęcony czasom popkultury, które już minęły, a które chcemy zachować w naszych nerdowskich głowach i przekazywać dalej

kiender kiender 01.08.2016, 20:29
Retrospekcja #43 - Ghostbusters !
279V

Retrospekcja #43 - Ghostbusters !

Dzisiaj trochę zdań na temat Pogromców Duchów, a konkretnie gry sprzed ponad 30 lat. Nawiasem mówiąc to nowe Ghostbusters zupełnie mnie nie porwało. To ten moment kiedy żałujesz pieniędzy wydanych na bilet do kina i uświadamiasz sobie, że film nie jest nawet warty torrenta…
 

Jeszcze kilka lat temu pomysł trzeciej części mógł się udać jeżeli zabrałaby się za niego stara ekipa. Niestety najpierw Bill Murray odcinał się od projektu, a kiedy zmarł Harold Ramis szansa powrotu z wielką pompa legła w gruzach. Zrobiono więc nową wersję z damską ekipą co dla mnie jest totalnym nieporozumieniem.

W mojej pamięci pozostaną więc dwa klasyki z lat 80-tych, podobnie jak gra wydana w 1984 roku, która starała się uniknąć syndromu crapa na licencji. Kiedy David Crane ( ten od Pitfall ) zabierał się za pisanie Ghostbusters dostał do wglądu scenariusz filmu, kilka storyboardów i wolna rękę. Termin był gardłowy bo tylko 6 tygodni co nawet w prostych czasach 8-bitowych oznaczało pracę na okrągło. Wymyślanie schematu rozgrywki i kodowanie od zera nie wchodziło w grę więc wykorzystał swój niewydany tytuł Car Wars z którego pochodzi sekwencja jazdy samochodem z tym, że zamiast karabinów i innych armat na masce można było zamontować odkurzacz wciągający mijane duchy. Od razu dało się odczuć, że ten fragment gry jest jakiś nie swój i bez polotu – po latach wyszło dlaczego. 
Najfajniejszy moment znany z filmu czyli sterowanie Pogromcami i odpalanie wiązek z plecaków protonowych spłycono do kilkunasto-sekundowej rozgrywki kiedy trzeba było chwycić ducha i złapać go w pułapkę. Całość ratowała trochę końcówka nawiązująca do sceny z piankowym marynarzykiem i demolka portalu Zuul’a na dachu wieżowca. No i i oczywiście słynna czołówka z filmową muzyką i digitalizowaną mową „Ghostbusters !” co zapewne zjadło sporo zasobów pamięciowych Atari/C64. 30 lat temu gra wydawała mi się całkiem przyzwoita, ale dzisiaj w porównaniu z innymi grami z epoki wydaje mi się zlepkiem niewykorzystanych pomysłów. Przynajmniej zapamiętam Ghostbusters jako pierwszy tytuł który skończyłem na małym Atari.

Więcej retro wpisó na moim blogu http://retrospekcja.net.pl/

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +6 -

Oceń profil
+ +31 -
kiender
Ranking: 1831 Poziom: 36
PD: 6712
REPUTACJA: 3191